Jest szansa na uratowanie pękającego kościoła w Świętem

Roman Kijanka
Koszty umocnienia fundamentów kościoła przerosły możliwości parafian. Dzięki staraniom proboszcza i pomocy gminy dostaniemy wsparcie – mówi Łucja Ulma.
Koszty umocnienia fundamentów kościoła przerosły możliwości parafian. Dzięki staraniom proboszcza i pomocy gminy dostaniemy wsparcie – mówi Łucja Ulma. Fot. Roman Kijanka
- Sami nie podołamy kosztom zabezpieczenia osuwiska pod kościołem, ale zrobimy wszystko by nasza świątynia nie zmieniła się w ruinę - zapewnia Łucja Ulma ze Świętego w gminie Radymno.

Parafianie składali pieniądze by zabezpieczyć osuwającą się pod kościołem ziemię. Udało się umocnić część wzgórka. Na resztę brakło pieniędzy.

- Musielibyśmy składać się przez kilkadziesiąt lat - parafianka pokazuje osuwającą się ziemię przy fundamentach kościoła.

- Potężna kopuła wieńcząca świątynię pęka, rozdwaja się. To ostatni moment na zabezpieczenie fundamentów kościoła. Już czekać nie możemy - ks. Edward Grabarz, proboszcz parafii pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Świętem oprowadza po świątyni pokazując kolejne pęknięcia murów.

Zbudowany na usypanym wzgórzu

Trzynawowy kościół w kształcie krzyża greckiego zbudowano w okresie międzywojennym. Do 1952 roku pełnił rolę cerkwi. Został uznany za zabytek ze względu na architekturę i zgromadzone w nim dewocjonalia pochodzące głównie z Czyszek koło Lwowa, które trafiły tu razem z powojennymi osadnikami.

- Od strony ołtarza świątynia jest posadowiona na usypanym podłożu. Ta część osiada, ponieważ podskórne wody wymywają ziemię. Potwierdzają to badania - pokazuje proboszcz.

Jest plan i nadzieja na pieniądze

- Przygotowujemy projekt wzmocnienia wzgórza. Planujemy je ustabilizować wwiercając żelbetonowe pale sięgające do trwałego podłoża, czyli do głębokości około 20 metrów - mówi ks. Grabarz.

Gospodarz parafii wspólnie władzami gminy Radymno wystąpili o pieniądze z funduszu na usuwanie skutków osuwisk. Na Podkarpacie w tym roku wpłynie ponad 10 mln zł na ten cel. Po wstępnej preselekcji mają obiecane wsparcie. Koszt zabezpieczenia osuwiska oszacowano na prawie 600 tysięcy zł. 15 procent z tego muszą dołożyć parafianie.

- Gdy przeszedł tu pierwszy proboszcz prawie 40 lat temu kościół był w opłakanym stanie. Wyremontowany z ołtarzem pochodzącym z kościoła OO. Franciszkanów z Przemyśla wyróżnia się w Świętem. Teraz pokazało się zagrożenie, ale nie pozwolimy, by nasza świątynia z powrotem została ruiną - zapewnia Łucja Ulma. Proboszcz liczy, że już na wakacjach rozpoczną się prace zabezpieczające.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sseerr

Ciekawe co tam ma kosztować 10 mln ?? 5 mln jest pewnie do podziałki za zdobycie pieniędzy 100 %

~lola~

Doladowania za freee!!
www.tinylink.pl/doladujzafreeee

Dodaj ogłoszenie