Jesteśmy mniej hojni?

Katarzyna Sobieniewska - Pyłka, Agata Rybka, Jerzy Mielniczuk, Bartłomiej Pucko, Andrzej Kozicki
Dwoma złotymi wydanymi na kiełbasę z rożna tez można było zasilić konto Orkiestry.
Dwoma złotymi wydanymi na kiełbasę z rożna tez można było zasilić konto Orkiestry. AGATA RYBKA
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Stalowa Wola, Tarnobrzeg, Nowa Dęba, Sandomierz > Niemal 600 wolontariuszy zebrało ponad 120 tys. zł. Rekord padł tylko w Stalowej Woli. W Sandomierzu orkiestra grała tak cicho, że prawie nikt jej nie słyszał. W Nisku nie zagrała w ogóle.

Wczoraj rano, na koncie stalowowolskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy było już 55 tys. zł. Tyle w żadnej z dotychczasowych edycji nie uzbierano w mieście nad Sanem. A na tym przecież nie koniec!

- Spoko, spoko i jeszcze raz spoko! - Tomasz Tymofijewicz komentował przebieg wojewódzkiego finału WOŚP. W Stalowej Woli Orkiestra grała od czwartku, kiedy to zaczęto zbierać pieniążki w szkołach. Później dołączyły kluby muzyczne, a w niedzielę ludzi z czerwonymi serduszkami widać już było w każdym zakątku miasta.

Znów na Pl. Piłsudskiego

Centrum orkiestrowych wydarzeń był Pl. Piłsudskiego. Już drugi raz wojewódzki finał odbywał się na tym właśnie placu. Tym razem pogoda była łaskawa dla artystów, bo organizatorzy postawili na iście latynoamerykański program z salsą w roli głównej.

Za sceną gorące żelazo przekuwali w serca kowale z Ropczyc, a przed sceną strażnicy z SOK chwalili się umiejętnościami swoich psów. Z bardziej oryginalnych punktów programu, trzeba wymienić podwodne spacery z płetwonurkami "Hovera", albo zjazdy na linie z dachu Miejskiego Domu Kultury przy asekuracji ratowników GOPR.

Chyba pierwszy raz Stalowa Wola tak szczerze otworzyła się na akcję Jurka Owsiaka. Organizatorów wsparło miasto. Muzeum Regionalne podarowało obrazy na aukcję i przez dwa dni wpuszczało wszystkich za darmo na swoje wystawy.

Pluszaki i złote obrączki

A skoro o aukcjach, to - nie licząc konia huculskiego, który stał obok sceny, a jest licytowany w internecie - najwyższe przebicie osiągnął pluszowy misiek, podarowany przez policję. Za maskotkę w policyjnej czapce ktoś zapłacił 700 zł! Za replikę obrazu "Powstanie Styczniowe" Leona Czeplińskiego, którą na aukcję podarowało Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, zapłacono 500 zł.

Z orkiestrowych oryginalności, trzeba wspomnieć o pokazie ogni sztucznych. Fontanny ognia strzelały w niebo, przy specjalnie na tę okazję napisanej suicie. Jej autorem jest Paweł Gielarek z "Astrid Monroe & Gielareck". A w puszkach było sporo euro oraz ...dwie złote obrączki.

Tarnobrzeg bez rekordu

Prawie 47 tys. zł udało się zebrać w Tarnobrzegu. Pierwsi wolontariusze swoje puszki odebrali już o 6:15. Tarnobrzeskie granie rozpoczęło się od pokazu ratownictwa drogowego. Wolontariusze zainscenizowali groźny wypadek samochodowy i zademonstrowali, jak ułożyć nieprzytomnego i jak ratować krztuszącą się osobę . Tuż po pokazie z Placu Głowackiego wyruszyła Kawalkada Pojazdów Wszelakich.

Po południu orkiestrowe granie przeniosło się do hali sportowej. Młodzi oblegali loterię fantową oraz ministrzelnicę. Z licytacji zebrano ponad 4, 5 tysiąca. Złote serduszko wylicytowano za 200 zł. Największym zainteresowaniem cieszyły się gadżety z autografem Jurka Owsiaka.

Niedzielny wieczór należał do czeskiego zespołu Princess, śpiewającego największe przeboje grupy Queen. Ponad 2 tysiące osób bawiło się przy "Show must go on", "We will rock you" i "We are the Champions". O godzinie 20 tarnobrzeski stadion i niebo nad nim rozświetliło "Światełko do Nieba".

[obrazek3] Dwoma złotymi wydanymi na kiełbasę z rożna tez można było zasilić konto Orkiestry. (fot. AGATA RYBKA)Serduszko za 300 zł

Głośno było w Nowej Dębie, gdzie orkiestra grała od godz. 13 do późnego wieczora, a 80 wolontariuszy z puszkami biegało po mieście. Ci, którzy nie chcieli pieniędzy wrzucać do puszek, mogli ofiarować swoje datki kupując pączki od Stefana Busia (po 1,5 zł) za sztukę, wojskową grochówkę (po 3 zł. za talerz) i gorącą kiełbasę wprost z rusztu (po 2 zł. za porcję).

- Przez kilka godzin zebraliśmy już ponad pół puszki monet sprzedając 150 pączków - cieszyły się w niedzielne popołudnie dwie Kasie i Ania, wolontariuszki z Zespołu Szkół nr 1 w Nowej Dębie.

Nieźle wypadła też licytacja 15 bombek w kształcie serduszek, które wyprodukował na potrzeby WOŚP Janusz Biliński. Najdroższą bombkę sprzedano za 300 zł. Pozostałe osiągnęły ceny od 150 do 200 zł.

Nowodębska orkiestra najgłośniej grała wieczorem, kiedy na scenie pojawił się Krzysztof Zalewski, znany nowodębianom z programu "Idol".

- Było wesoło i bezpiecznie - podsumowuje tegoroczna Orkiestrę Adam Szurgociński, od lat szef sztabu WOŚP. - Udało nam się zebrać ponad 13 tysięcy złotych.

Dzieciaki na scenie

Na scenie Miejskiego Domu Kultury można było oglądać dzieciaki ze wszystkich okolicznych szkół i przedszkoli. Mamy w tym czasie serwowały słodkie wypieki, a tatusiowie uwijali się przy grilach.

Największą niespodziankę przygotowali jednak miejscowi strażacy. Światełko do nieba wystrzeliło bowiem z wieży OSP, a kto wrzucił pieniążek do puszki mógł się przejechać strażackim wozem.

Wszystkie tegoroczne datki wraz z pieniędzmi pochodzącymi z licytacji przyniosły Fundacji Jurka Owsiaka 13 tys. z

[obrazek4] W Stalowej Woli najchętniej do puszek dawali najmłodsi. Dla nich serduszka mają zawsze wielki wymiar. (fot. JERZY MIELNICZUK)Zabrakło licytacji

W Sandomierzu o Orkiestrze informowały nieliczne plakaty na słupach ogłoszeniowych (na dodatek pozaklejane). Pieniądze zbierano jedynie na ulicy. Do puszek 38 wolontariuszy trafiło 11,9 tys. zł. Nie było koncertów, licytacji gadżetów, pokazów sprawności ratowników medycznych, jakie w poprzednich latach organizowały Fundacja Kultury Ziemi Sandomierskiej oraz Centrum Edukacji Kulturalnej Dzieci i Młodzieży.

To podobno efekt wojny pomiędzy tymi dwiema instytucjami a burmistrzem Sandomierza Jerzym Borowskim.

- Jaka sytuacja w mieście, taka orkiestra - podsumowuje Kamil Obara, szef sandomierskiego sztabu WOŚP.

Od dwóch lat nie działa sztab orkiestry w Nisku.

- Osoba, która organizowała imprezę, zrezygnowała, a nikt inny nie chce się tym zająć - usłyszeliśmy w Niżańskim Centrum Kultury.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie