Jezus mówi, że trzeba ludziom dawać dobro

Małgorzata Froń
Bartosz Frydrych
Połączyła ich pasja i miłość do teatru. Nie chcieli siedzieć po pracy w czterech ścianach swoich domów. Postanowili działać i tak zrodziła się Grupa Teatralna "Rodzina", która działa przy parafii Grzegorzówka - Wólka.

Ich poczynaniom kibicuje ksiądz proboszcz Marian Fortuna i wikary ksiądz Krzysztof Zwoliński. Ten ostatni gra też w wystawianych przez grupę spektaklach. Reżyserują, robią scenografię, dekoracje, a wszystko pod czujnym okiem Małgorzaty Przybyło, która jest reżyserem i dobrym duchem ich teatru.

Misterium Męki Pańskiej

W ostatnią niedzielę przyjechali do Rzeszowa i wystąpili po raz pierwszy na profesjonalnej scenie, w Wojewódzkim Domu Kultury. Pokazali "Misterium Męki Pańskiej". Widownia była pełna.

- Działamy od 2010 roku, mamy za sobą już kilka realizacji - mówi Małgorzata Przybyło, reżyser. - Występujemy na uroczystościach religijnych, w trakcie imprez organizowanych we wsi. Zespół jest już znany w Grzegorzówce i okolicy. Moi aktorzy to mieszkańcy Grzegorzówki i Hyżnego. Występ w Rzeszowie to dla nas duże przeżycie, ale też wyróżnienie. Myślę, że trema jest, choć moi aktorzy się do niej nie przyznają.

Operator, księgowy, gospodyni domowa

Wojciech Oślizło mieszka w Hyżnem, z zawodu jest operatorem ciężkich maszyn budowlanych, ma żonę i dwoje dzieci. W "Misterium" gra setnika.

- Do udziału w pracy grupy namówili mnie koledzy i nie żałuje, to naprawdę świetna przygoda - mówi.
Marzena Kozioł gra płaczkę. Na co dzień zajmuje się domem, wychowuje sześcioro dzieci. Nie wyobraża sobie już życia bez teatru. - To wciąga jak magnes - zapewnia pani Marzena.

Arcykapłana w spektaklu gra Mirosław Dykiel. Pochodzi z Grzegorzówki, mieszka w Rzeszowie, jest głównym księgowym w jednym z rzeszowskich przedszkoli. Ma żonę i trójkę dzieci. - Moje dzieci tez brały udział w naszych przedstawieniach - pan Mirosław nie kryje dumy. - W Jasełkach mój syn grał Jezusa.

Weronika i Herod

W grupie są też małżeństwa. Jednym z nich jest Gabriela i Adam Rocheccy. W teatrze są od początku jego istnienia. Pani Gabriela gra świętą Weronikę, a pan Adam wciela się w rolę Heroda. Mają dwoje dzieci.

- To ja namówiłam męża do pracy w grupie. Jesteśmy w niej od początku. Braliśmy udział w pierwszym przedstawieniu, to były jasełka. Graliśmy je w Grzegorzówce i w Hyżnem - wspomina.

Andrzej Trzyna z Hyżnego gra św. Piotra. Jest mistrzem i pracuje w rzeszowskiej WSK. Razem z żoną wychowuje trzy córki.

- Ten nasz teatr to taka odskocznia od codzienności, to wielka przygoda, ale tez wielka odpowiedzialność. W końcu ludzie nas oglądają - mówi mężczyzna.

Maryja i Jezus

W rolę Maryi wciela się Janina Kusz z Grzegorzówki. W teatrze jest od początku jego istnienia. - Wychowuje ośmioro dzieci, mam też wnuczkę, pracy mi nie brakuje, ale na teatr czas zawsze się znajdzie - zapewnia.

Jan Krowiak z Wólki Hyżneńskiej w "Misterium" gra role najważniejszą - Jezusa. Szczupły, wysoki, długie, lekko falowane włosy. Podobny do Jezusa ze starych obrazów. Z zawodu jest elektroenergetykiem, ma żonę i dwie córki.

- Gram, bo czuje taka potrzebę. Dla mnie w życiu nie jest ważna tylko praca, ważne jest też to, żeby ludziom przekazywać dobro. A sztuka to jest właśnie rodzaj dobra, które mogę dać innym - tłumaczy pan Jan.

Robert Pelc z Grzegorzówki gra Szatana, w teatrze jest od początku. - To kawaler do wzięcia - śmieją się jego koleżanki z zespołu.

Z zawodu jest suszarnikiem drzewa. - Lubię pracę w naszym zespole, jest fajna atmosfera, mogę się spotkać ze znajomymi, pogadać. Jesteśmy trochę, jak jedna wielka rodzina - śmieje się mężczyzna.
Zdanie pana Roberta na temat zespołu podziela tez reżyserka Małgorzata Przybyło. - To jest kapitalny zespół, cudownie się z nimi pracuje. Złego słowa nie mogę o nich powiedzieć. Maja zapał, chęć do działania. A pracy w zespole jest dużo. Wszystko robimy sami: dekoracje, kostiumy, jak do tej pory wszystko gra - zapewnia pani Małgorzata.

W zespole jest w tej chwili 47 osób. - Ale ta liczba jest płynna, zmienia się w zależności od tego, co gramy - mówi reżyserka.

W repertuarze mają już kilka spektakli: Jasełka, sztuka "Gość oczekiwany", "Wigilia naszych dziadów" i "Misterium Męki Pańskiej.

- Raz w roku u nas we wsi organizowana jest Parafiada, występujemy na niej, wtedy mamy lżejszy repertuar - mówi pani Małgorzata. - Myślimy też nad kolejną realizacją Na razie nie zdradzę, co to będzie, ale będzie na pewno.

W sali widowiskowej gasną światła. Aktorzy wychodzą na scenę. Witają ich gorące oklaski.

***
Grupa Teatralna "Rodzina" zadebiutowała 24 stycznia 2010 roku na Opłatku Parafialnym w Grzegorzówce spektaklem "Jasełka na wesoło". W tym samym roku w Wielki Czwartek w Kościele Parafialnym w Grzegorzówce-Wólce 30 osobowa już grupa przedstawiła "Misterium Męki i Śmierci Jezusa Chrystusa". 22 stycznia 2012 r. pokazali kolejny spektakl - "Wigilię naszych dziadów" . W 2012 r. Grupa wystawiła "Misterium Męki i Śmierci Jezusa Chrystusa" w trzech kościołach w Błażowej, w Dylągówce, w Kąkolówce. W lipcu 2012 r. z okazji Parafialnego Święta Rodziny, grupa pokazała "Świat baśni i fantazji". 6 stycznia 2013r. "Rodzina" po raz kolejny zaprezentowała się na Opłatku Parafialnym, przedstawiając sztukę Zofii Kossak- Szczuckiej "Gość oczekiwany".

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
leo

o kapłanach miał zdanie jak najgorsze uważając ich za hipokrytów, krętaczy i oszustów.

Nic dziwnego, że go ukrzyżowali

k
końkordatowy

Sobecka gwarantem zachowania czystości i celibatu przez ojca,brata dyrektora ,doktora Rydzyka

M
Manix

Judasz .... brak mi słów ;/

J
Judasz

Oni są beznadziejni ...brak przygotowania zgrania zacinają sie nie znają tekstów na pamięć poprostu żal i szkoda tego oglądać

k
konio

Jezus chodzi po mieście i na ławce spotkał 2 narkomanów.

Mówi im "Jestem Jezus".

A jeden z nich odpowiedział

"I o to chodzi stary"

Dodaj ogłoszenie