Joanna Jóźwik: odpowiadałam już na różne dziwne pytania

Tomasz Ryzner
- Na początku nie wiedziałam, jak się zachować - mówi nasza rozmówczyni o rozgłosie, jaki jej towarzyszył po zdobyciu medalu.
- Na początku nie wiedziałam, jak się zachować - mówi nasza rozmówczyni o rozgłosie, jaki jej towarzyszył po zdobyciu medalu. Krzysztof Kapica
- Stać mnie na lepsze wyniki - mówi Joanna Jóźwik, brązowa medalistka mistrzostw Europy w biegu na 800 metrów.

- Urocza modelka z malutkiej wioski. Tak ktoś o pani napisał.- Niech mnie pan tylko nie pyta, ilu mieszkańców ma moje Kępie Zaleszańskie. Nie pamiętam. Ale czy to taka mała wioska? Ciągnie się na przestrzeni paru kilometrów.

- A ta modelka. Pochlebia pani?- Jaka tam modelka. Za niska jestem na modelkę. Owszem, interesowałam się modelingiem. Mój chłopak, zajmuje się fotografią, zrobił mi małą sesję, ale to tyle w tym temacie.

- Pan Jacek Stępień jest fotografem i rzeźbiarzem. Poznaliście się w galerii sztuki?- Jacek pochodzi z Wisły. Byłam tam na obozie i wpadliśmy na siebie. Jesteśmy razem półtora roku.

- Snujecie poważne plany?- Jego proszę pytać. Na razie się jeszcze nie oświadczył (śmiech).

- Jest pani młoda, ładna, naturalna, a to w sporcie też się świetnie sprzedaje. Czy po medalu w Zurichu pojawiły się jakieś oferty reklamowe?- (śmiech) Tak dobrze to jeszcze nie mam. Na razie musi mi wystarczyć to, co wybiegam na zawodach.

- Dlaczego wyjechała pani do Warszawy?- Z prostego powodu, łatwiej można połączyć naukę i sport. Studiowałam dwa lata w Rzeszowie, ale tam nie ma hali lekkoatletycznej, więc w zimie pojawiał się problem. W Warszawie są po prostu lepsze warunki do trenowania.

- Ale życie jest o wiele droższe.- Mnie jest o tyle łatwiej, że zakwaterowanie, wyżywienie mam za darmo. Mam stypendium i mogę się skoncentrować na treningu i studiach.

- Na co pójdą te 4 tysiące nagrody od marszałka województwa?- Nie wiem. Na pewno się przydadzą.

- Jak pani znosi medialny szum wokół swojej osoby? - Oj, rzeczywiście sporo tego było. Dałam wiele wywiadów, zapraszano mnie do różnych programów w telewizji. To było coś kompletnie nowego dla mnie. Na początku nie bardzo wiedziałam, jak się zachowywać. Wszystko to dla mnie okazała się ważną lekcją na przyszłość.

- Często odpowiadała pani na dziwne pytania?- Bardzo często na te same, ale dziwne też się zdarzały. Jakaś pani zapytała mnie "Podobno lubi pani spać". Odpowiedziałam "Lubię". Każdy chyba lubi" (śmiech). Pytają mnie też, co czułam na mecie. Co można czuć, kiedy jest się okropnie zmęczonym i szczęśliwym jednocześnie.

- Gdyby nie pojawiła się lekkoatletyka, podobno zdawałaby pani na architekturę.- No tak, wycisnął to ze mnie "dziennikarz "Super Ekspresu. Mam uzdolnienia plastyczne, byłam niezła z matematyki. Architektura mogłaby być sensownym wyborem, ale na razie liczy się sport.

- Na koniec banalne pytanie. O czym marzy Joanna Jóźwik? - Odpowiedź też nie będzie specjalnie oryginalna. O medalu igrzysk olimpijskich. Wiem, że stać mnie na coraz lepsze wyniki. Medal z Zurychu dał mi ogromna motywację. **

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie