Kacperek z Brzózy Stadnickiej żyje z połową serca. Możesz mu pomóc

Małgorzata Motor
- Synek urodził z wadą serca. Ma pomniejszoną lewą komorę. Bez specjalistycznego sprzętu z hospicjum, z którego Kacperek korzysta bezpłatnie, nie wiem, jakbym sobie poradziła. Wy pożyczenie tylko jednego aparatu to 200 zł, a potrzebuje kilku - mówi mama Kacperka z Brzózy Stadnickiej.
- Synek urodził z wadą serca. Ma pomniejszoną lewą komorę. Bez specjalistycznego sprzętu z hospicjum, z którego Kacperek korzysta bezpłatnie, nie wiem, jakbym sobie poradziła. Wy pożyczenie tylko jednego aparatu to 200 zł, a potrzebuje kilku - mówi mama Kacperka z Brzózy Stadnickiej. Fot. Krystyna Baranowska
Kacperek ma zaledwie 16 miesięcy, a ma już za sobą dwie bardzo ciężkie operacje. Pierwsze miesiące życia spędził w szpitalu pod aparaturą. Lekarze wypuścili go do domu dopiero, kiedy znalazł się pod opieką Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci.

- O tym, że Kacperek ma wadę serca dowiedziałam się dopiero po jego urodzeniu. Lekarze nie wiedzieli jednak jak jest ona poważna - wspomina Dorota Urban, mama chłopczyka. - Później okazało się, że oprócz pomniejszonej lewej komory serca, ma niewydolność oddechową, małą żuchwę i zwężone prawe nozdrze. Jest też podejrzenie, że nie słyszy. W jednym uchu ma 75 proc. niedosłuchu, a w drugim 90 proc. - wylicza pani Dorota.

Kacperek bez specjalistycznego sprzętu nie mógłby żyć. Ten jest kosztowny. Wypożyczenie na miesiąc tylko jednego to koszt rzędu ok. 200 zł. A potrzebuje co najmniej kilku różnych.

- Najgorsze, że lekarze nie potrafią nam powiedzieć, jak długo będzie ich potrzebował. Kilka dni temu przeszedł już drugą skomplikowaną operację serca. Powiodła się. Kacperek wciąż jednak leży w szpitalu pod respiratorem. Po tak ciężkiej operacji jego organizm musi się ustabilizować - wyjaśnia D. Urban.

Gdyby nie pomoc Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci, byłoby im bardzo ciężko na pokrycie kosztów wypożyczenia niezbędnych sprzętów. Kacperek jest jego podopiecznym od ponad roku. Korzysta nie tylko z bezpłatnego sprzętu, ale też z fachowej pomocy, którą jest objęty przez całą dobę. Dwa razy w tygodniu przychodzi do niego pielęgniarka, a raz - rehabilitant. Dwa razy w miesiącu przyjeżdża też lekarz. Jeśli jest potrzeba to jest też częściej.

Z podobnej pomocy korzysta jeszcze kilkudziesięciu podopiecznych. Lekarze, pielęgniarki, psycholog, fizjoterapeuci, kapelan i wolontariusze przyjeżdżają do małych pacjentów, gdy nie można już powstrzymać postępu choroby. Dyżur trwa przez całą dobę 7 dni w tygodniu i jest bezpłatny. Co szczególnie ważne, taka opieka hospicyjna umożliwia ciężko chorym dzieciom spędzanie czasu we własnym domu, a nie w szpitalu.

MOŻESZ POMÓC NIEULECZALNIE CHORYM DZIECIOM

Fundacja Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci jest organizacją pożytku publicznego. Figuruje w Krajowym Rejestrze Sądowym pod nr 0000265120. Oprócz wpłaty z tytułu jednego procenta podatku, istnieje możliwość wpłaty na konto: Fundacja Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci, 35-045 Rzeszów, ul. Hetmańska 21; Numer rachunku do rozliczeń krajowych: I Oddział Kredyt Bank w Rzeszowie 20 1500 1100 1211 0005 1667 0000; Numer rachunku i BIC Kredyt Banku S. A. do rozliczeń transgranicznych: PL 23 1500 1100 1211 0005 8839 0000 KRDB PLPW; Tytuł wpłaty: cele statutowe.

Jak przekazać 1 proc. podatku, czytaj w naszym specjalnym serwisie na stronie www.nowiny24.pl/jeden procent

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie