Kamienica Dolna. Sąsiad znalazł 58-latka w kałuży krwi. Brutalnie pobił go brat

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
pixabay.com/Pavlofox
Bracia często się kłócili. Jednak nikt nie przypuszczał, że jeden z nich brutalnie pobije drugiego. Teraz starszy walczy o życie w szpitalu, a młodszy siedzi w areszcie.

Dramatyczne wydarzenia, o których teraz informuje prokuratura, rozegrały się w sobotę, 7 grudnia. Tego dnia obok domu braci P. przechodził ich sąsiad. Był wieczór. Usłyszał, że bracia się kłócą. Nie raz zdarzało mu się rozdzielać ich podczas bójek, więc słysząc niepokojące krzyki, postanowił zobaczyć, co dzieje się u sąsiadów. Drzwi domu były otwarte na oścież.

Nie spodziewał się tego, co zobaczył w środku. Na podłodze w kałuży krwi leżał starszy z braci. Młodszy o 5 lat, 53-letni Stanisław, siedział na krześle opodal zakrwawionego brata.
Sąsiad braci nie miał przy sobie telefonu komórkowego. Pobiegł zatem do swojego domu, gdzie o wszystkim opowiedział rodzinie i zadzwonił po karetkę i policję.

Czytaj także

Pobity był nieprzytomny

Funkcjonariusze przyjechali na miejsce około godziny 20.30. Pobity mężczyzna był nieprzytomny i miał problemy z oddychaniem. Ratownicy udzielili mu pierwszej pomocy i zawieźli do dębickiego szpitala. Ze względu na jego zagrażający życiu stan, podjęto decyzję o przewiezieniu 58-latka do szpitala w Rzeszowie.

Nie przyznaje się do winny

- Obecny na miejscu zdarzenia brat pokrzywdzonego, Stanisław P. nie potrafił wyjaśnić, co się stało i dlaczego ma na butach krew - informuje Mirosław Michno z Prokuratury Rejonowej z Dębicy. - A jego odzież oraz buty typu gumofilce, które miał na sobie, były całe nią pokryte - dodaje prokurator.

Śledczy ustalili, że Stanisław P. swojego brata okładał pięściami i kopał. Jego stan jest bardzo poważny. Jak informuje prokurator, pobity mężczyzna ma złamane sześć żeber, liczne otarcia naskórka na twarzy oraz m.in. wiele krwiaków, w tym mózgowy krwiak podskórny, rozległe stłuczenia mózgu, złamany nos.

Czytaj także

- Stanisław P. podczas przesłuchania złożył krótkie wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy - kontynuuje prokurator Michno. - Został mu postawiony zarzut z artykułu 156, § 1, pkt. 2 Kodeksu Karnego.

Mówi on o tym, że „kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci innego ciężkiego kalectwa, albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia od 3 do 15 lat” - czytamy w Kodeksie Karnym.

W poniedziałek 9 grudnia prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla mężczyzny. Sąd Rejonowy w Dębicy przychylił się do niego. Stanisław P. spędzi w areszcie 3 miesiące.

POLECAMY: Katarzyna Bonda: Szantażowano mnie i grożono

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3