Karetka zabrała studenta z akademika Ikar Politechniki Rzeszowskiej. Podejrzenie koronawirusa

Beata Terczyńska
Paweł Relikowski / Polska Press
Udostępnij:
Pół godziny temu karetka z ratownikami zabezpieczonymi przed koronawirusem zabrała kogoś z Ikara - zaalarmował nas czytelnik. Sprawdziliśmy. To prawda.

Jak informuje Anna Karwacka, rzecznik Politechniki Rzeszowskiej, kierownik Działu Promocji, Karier i Rozwoju, student wrócił z Norwegii.

- Miał objawy mogące wskazywać na koronawirusa, czyli podwyższoną temperaturę, dlatego powiadomił sanepid - mówi. - Został zabrany karetką na badania.

Ostatni studenci pakują się i opuszczają akademiki uczelni. Zajęcia mają odwołane.

Aktualizacja, godz. 16.50:

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że student jest obywatelem Hiszpanii przebywającym u nas na Erasmusie.


FLESZ: Prawidłowe mycie rąk chroni przed wirusami

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 64

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wiadomo coś o tym studencie??

G
Gość
12 marca, 21:15, Gość:

Komu dzwonią, temu dzwonią

Mnie nie dzwoni żaden dzwon

Bo takiemu pijakowi

Jakie życie taki zgon, zgon, zgon, ta-ra-ra

Bo takiemu pijakowi

Jakie życie taki zgon

Księdza do mnie nie wołajcie

Niech nie robi zbędnych szop

Tylko ty mi przyjacielu

Spirytusem głowę skrop, skrop, skrop, ta-ra-ra

Tylko ty mi przyjacielu

Spirytusem głowę skrop

W piwnicy mnie pochowajcie

W piwnicy mi kopcie grób

I głowę mi obracajcie

Tam, gdzie jest od beczki szpunt, szpunt, szpunt, ta-ra-ra

I głowę mi obracajcie

Tam, gdzie jest od beczki szpunt

W jedną rękę kielich dajcie

W drugą rękę wina dzban

A nade mną zaśpiewajcie:

Umarł pijak, ale Pan, Pan, Pan, ta-ra-ra

A nade mną zaśpiewajcie:

Umarł pijak, ale Pan

Komu dzwonią, temu dzwonią

Mnie nie dzwoni żaden dzwon

Bo takiemu pijakowi

Jakie życie taki zgon, zgon, zgon, ta-ra-ra

Bo takiemu pijakowi

Jakie życie taki zgon, zgon, zgon

Nareszcie ktoś coś mądrego napisał.Trzeba wypić za JEGO zdrowie [i swoje tyż]!!!

G
Gość

Studenci Ikara dostali informację, że muszą się wyprowadzić do niedzieli i zabrać rzeczy lub zostawić je w szafie i zakleić, bo akademik będzie szpitalem. Czyli teraz ta część studentów, która pojechała do domu musi wrócić z rodzicami i zabrać swoje rzeczy, bez sensu. Gdzie tu logika? W dodatku nie ma żadnej oficjalnej informacji tylko 'po cichu' informują o tym sprzątaczki chodzące od pokoju do pokoju oraz grupa akademika na facebooku.

G
Gość
12 marca, 20:07, Gość:

A czy ten obcokrajowiec potrzebował karetki? Przecież jest sprawny fizycznie i mógł o własnych siłach dojechać do odpowiedniego miejsca, a tak narażony został personel karetki, który ma rodzinę i karetka gdzie później zostanie wieziony kolejny pacjent...a nie mamy pewności czy środki dezynf.podziałają...

12 marca, 22:03, Gość:

Tak, najlepiej mpkiem niech pojedzie do przychodni. Mam nadzieję, że to trolling... Wszędzie trąbią, żeby zgłaszać takie przypadki telefonicznie a nie chodzić do przychodni czy na pogotowie, bo potem wszyscy muszą przechodzić kwarantannę... Nie sądzę też, żeby akademik, w którym przebywał chory, nie zostal objęty kwarantanną. W artykule być może była mowa o innych akademikach, gdzie studenci pakują się i wyjeżdżają albo artykuł napisany na kolanie.

12 marca, 22:24, Student Ikara:

Mieszkam w tym akademiku i nie został on objęty kwarantanną, spora część studentów "uciekła" do domu. W akademiku jedynie na drzwiach wejściowych widnieje informacja żeby nie wprowadzać osób z zewnątrz - tak zwany "zakaz odwiedzin" i drzwi otwierają się jedynie przy użyciu przez mieszkańców legitymacji studenckiej, ale nikt nie kontroluje osób wchodzących do akademika. Szkoda, że nie ma informacji odnośnie tego, na którym piętrze mieszkał ten chory, w tym przypadku mieszkańcy innych pięter mieliby trochę spokojniejsze dni. Mieszkańcy z tego samego piętra mogli się zarazić chociażby w kuchni przebywając z chorym.

12 marca, 22:52, VfV:

Na wykopie było na głównej znalezisko o tym jak się bawią żaki z polibudy w plenerze po tym jak zamknięto uczelnie i szkoły. Wczoraj nieśmiertelne pięknoduchy śmieszkowały a dzisiaj co? Pełne portki? Strach wracać do rodzinnego domu by nie zostać pół-sierotą, albo wysłać na tamten świat babcię i dziadka? Po tym co się stało we Włoszech tylko skończony, skrajnie nieodpowiedzialny, pozbawiony wyobraźni debil może wpaść na pomysł organizowania się w spędy i śmieszkowania. Mam nadzieję że Nowiny24 poruszą ten temat na swoich łamach.

13 marca, 07:59, Gość:

Dobrze prawisz. Szkoły pozamykane a dzieciaki po miastach brykają. Miały siedzieć w domach!!!!!!!!!!

SM powinna regularnie patrolować galerie, tak jak zrobiły to inne większe miasta. Dzieciaki nie chcą siedzieć w domu, wałęsają się po mieście, więc czas najwyższy coś z tym zrobić!!!

No i gdzie są rodzice?!

G
Gość
12 marca, 21:15, Gość:

Komu dzwonią, temu dzwonią

Mnie nie dzwoni żaden dzwon

Bo takiemu pijakowi

Jakie życie taki zgon, zgon, zgon, ta-ra-ra

Bo takiemu pijakowi

Jakie życie taki zgon

Księdza do mnie nie wołajcie

Niech nie robi zbędnych szop

Tylko ty mi przyjacielu

Spirytusem głowę skrop, skrop, skrop, ta-ra-ra

Tylko ty mi przyjacielu

Spirytusem głowę skrop

W piwnicy mnie pochowajcie

W piwnicy mi kopcie grób

I głowę mi obracajcie

Tam, gdzie jest od beczki szpunt, szpunt, szpunt, ta-ra-ra

I głowę mi obracajcie

Tam, gdzie jest od beczki szpunt

W jedną rękę kielich dajcie

W drugą rękę wina dzban

A nade mną zaśpiewajcie:

Umarł pijak, ale Pan, Pan, Pan, ta-ra-ra

A nade mną zaśpiewajcie:

Umarł pijak, ale Pan

Komu dzwonią, temu dzwonią

Mnie nie dzwoni żaden dzwon

Bo takiemu pijakowi

Jakie życie taki zgon, zgon, zgon, ta-ra-ra

Bo takiemu pijakowi

Jakie życie taki zgon, zgon, zgon

12 marca, 21:21, Gość:

Odkażam się właśnie. A co komu pisane, spieprzycie do mysiej mory a przeznaczenie i tak Was dopadnie. Niech żyje destylat.

Zanuż się cały w beczce dziegciu co byś już więcej nie bredził. Tylko tak po czubek głowy

G
Gość
12 marca, 19:28, Gość:

Szanowni Państwo, apeluję tu do władz naszego miasta! Proszę o wprowadzenie rozporządzenia, że w przypadku, kiedy młodzież szkolna będzie spotykała się w galeriach powinny być owe osoby spisywane i wyciągnięte surowe sankcje!

Ten czas to nie ferie ani wakacje!!!

12 marca, 20:19, Gość:

Nie bredz!!!

12 marca, 20:26, Gość:

to ty nie bredź

12 marca, 21:28, Gość:

Sluszna uwaga!

To nie czas na spotkania towarzyskie!!! Nie tylko młodzieży i dzieci! Dorosłych też to obowiązuje. W dzisiejszych czasach wiele jest możliwości i prawie wszystko można załatwić przez internet

Brawo. Czas najwyższy przegonić bezmózgie dzieciaki do domu

G
Gość
13 marca, 7:57, Gość:

Jak to napisali na Wykopie: "dzisiaj carpe diem, jutro memento mori".

Jeszcze lepsi są ci, którzy polecieli wypoczywać w ogniska wirusa, bo bilety i hotele tanie. Są młodzi, nie zachorują, ale wirusa przytaszczą. Rząd zamierza karać? Nie, bo część jest "elitą".

Może czas zamknąć granice

G
Gość
12 marca, 20:07, Gość:

A czy ten obcokrajowiec potrzebował karetki? Przecież jest sprawny fizycznie i mógł o własnych siłach dojechać do odpowiedniego miejsca, a tak narażony został personel karetki, który ma rodzinę i karetka gdzie później zostanie wieziony kolejny pacjent...a nie mamy pewności czy środki dezynf.podziałają...

12 marca, 22:03, Gość:

Tak, najlepiej mpkiem niech pojedzie do przychodni. Mam nadzieję, że to trolling... Wszędzie trąbią, żeby zgłaszać takie przypadki telefonicznie a nie chodzić do przychodni czy na pogotowie, bo potem wszyscy muszą przechodzić kwarantannę... Nie sądzę też, żeby akademik, w którym przebywał chory, nie zostal objęty kwarantanną. W artykule być może była mowa o innych akademikach, gdzie studenci pakują się i wyjeżdżają albo artykuł napisany na kolanie.

12 marca, 22:24, Student Ikara:

Mieszkam w tym akademiku i nie został on objęty kwarantanną, spora część studentów "uciekła" do domu. W akademiku jedynie na drzwiach wejściowych widnieje informacja żeby nie wprowadzać osób z zewnątrz - tak zwany "zakaz odwiedzin" i drzwi otwierają się jedynie przy użyciu przez mieszkańców legitymacji studenckiej, ale nikt nie kontroluje osób wchodzących do akademika. Szkoda, że nie ma informacji odnośnie tego, na którym piętrze mieszkał ten chory, w tym przypadku mieszkańcy innych pięter mieliby trochę spokojniejsze dni. Mieszkańcy z tego samego piętra mogli się zarazić chociażby w kuchni przebywając z chorym.

12 marca, 22:52, VfV:

Na wykopie było na głównej znalezisko o tym jak się bawią żaki z polibudy w plenerze po tym jak zamknięto uczelnie i szkoły. Wczoraj nieśmiertelne pięknoduchy śmieszkowały a dzisiaj co? Pełne portki? Strach wracać do rodzinnego domu by nie zostać pół-sierotą, albo wysłać na tamten świat babcię i dziadka? Po tym co się stało we Włoszech tylko skończony, skrajnie nieodpowiedzialny, pozbawiony wyobraźni debil może wpaść na pomysł organizowania się w spędy i śmieszkowania. Mam nadzieję że Nowiny24 poruszą ten temat na swoich łamach.

Dobrze prawisz. Szkoły pozamykane a dzieciaki po miastach brykają. Miały siedzieć w domach!!!!!!!!!!

G
Gość

Jak to napisali na Wykopie: "dzisiaj carpe diem, jutro memento mori".

Jeszcze lepsi są ci, którzy polecieli wypoczywać w ogniska wirusa, bo bilety i hotele tanie. Są młodzi, nie zachorują, ale wirusa przytaszczą. Rząd zamierza karać? Nie, bo część jest "elitą".

c
cinkciarz

A może to jest złotowkowirus ponieważ jeszcze nie dopuszczono nas do tego aby w Polsce było Euro ?

T
Toja

Jakie pakują się? Kwarantanna procedury. Co tu się odp%##$?! Ci wszyscy rządzący i inne niepoważne instytucje chcą nas powybijać!!!

G
Gość

Student z akademika pojechał do szpitala, a reszta się zmyla, [wulgaryzm]iscie odpowiedzialne, jak się okaże że rzeczywiście jest chory na koronowirusa to ci studenci przywiozą wirusa do domku, pogratulować 👍🏻.

V
VfV
12 marca, 20:07, Gość:

A czy ten obcokrajowiec potrzebował karetki? Przecież jest sprawny fizycznie i mógł o własnych siłach dojechać do odpowiedniego miejsca, a tak narażony został personel karetki, który ma rodzinę i karetka gdzie później zostanie wieziony kolejny pacjent...a nie mamy pewności czy środki dezynf.podziałają...

12 marca, 22:03, Gość:

Tak, najlepiej mpkiem niech pojedzie do przychodni. Mam nadzieję, że to trolling... Wszędzie trąbią, żeby zgłaszać takie przypadki telefonicznie a nie chodzić do przychodni czy na pogotowie, bo potem wszyscy muszą przechodzić kwarantannę... Nie sądzę też, żeby akademik, w którym przebywał chory, nie zostal objęty kwarantanną. W artykule być może była mowa o innych akademikach, gdzie studenci pakują się i wyjeżdżają albo artykuł napisany na kolanie.

12 marca, 22:24, Student Ikara:

Mieszkam w tym akademiku i nie został on objęty kwarantanną, spora część studentów "uciekła" do domu. W akademiku jedynie na drzwiach wejściowych widnieje informacja żeby nie wprowadzać osób z zewnątrz - tak zwany "zakaz odwiedzin" i drzwi otwierają się jedynie przy użyciu przez mieszkańców legitymacji studenckiej, ale nikt nie kontroluje osób wchodzących do akademika. Szkoda, że nie ma informacji odnośnie tego, na którym piętrze mieszkał ten chory, w tym przypadku mieszkańcy innych pięter mieliby trochę spokojniejsze dni. Mieszkańcy z tego samego piętra mogli się zarazić chociażby w kuchni przebywając z chorym.

Na wykopie było na głównej znalezisko o tym jak się bawią żaki z polibudy w plenerze po tym jak zamknięto uczelnie i szkoły. Wczoraj nieśmiertelne pięknoduchy śmieszkowały a dzisiaj co? Pełne portki? Strach wracać do rodzinnego domu by nie zostać pół-sierotą, albo wysłać na tamten świat babcię i dziadka? Po tym co się stało we Włoszech tylko skończony, skrajnie nieodpowiedzialny, pozbawiony wyobraźni debil może wpaść na pomysł organizowania się w spędy i śmieszkowania. Mam nadzieję że Nowiny24 poruszą ten temat na swoich łamach.

G
Gość
12 marca, 20:07, Gość:

A czy ten obcokrajowiec potrzebował karetki? Przecież jest sprawny fizycznie i mógł o własnych siłach dojechać do odpowiedniego miejsca, a tak narażony został personel karetki, który ma rodzinę i karetka gdzie później zostanie wieziony kolejny pacjent...a nie mamy pewności czy środki dezynf.podziałają...

Obyś Ty sobie usiadł w autobusie, na przystanku obok takiego chorego, który dojeżdża do odpowiedniego miejsca, jeśli tak sobie życzysz... Selekcja naturalna.

S
Student Ikara
12 marca, 20:07, Gość:

A czy ten obcokrajowiec potrzebował karetki? Przecież jest sprawny fizycznie i mógł o własnych siłach dojechać do odpowiedniego miejsca, a tak narażony został personel karetki, który ma rodzinę i karetka gdzie później zostanie wieziony kolejny pacjent...a nie mamy pewności czy środki dezynf.podziałają...

12 marca, 22:03, Gość:

Tak, najlepiej mpkiem niech pojedzie do przychodni. Mam nadzieję, że to trolling... Wszędzie trąbią, żeby zgłaszać takie przypadki telefonicznie a nie chodzić do przychodni czy na pogotowie, bo potem wszyscy muszą przechodzić kwarantannę... Nie sądzę też, żeby akademik, w którym przebywał chory, nie zostal objęty kwarantanną. W artykule być może była mowa o innych akademikach, gdzie studenci pakują się i wyjeżdżają albo artykuł napisany na kolanie.

Mieszkam w tym akademiku i nie został on objęty kwarantanną, spora część studentów "uciekła" do domu. W akademiku jedynie na drzwiach wejściowych widnieje informacja żeby nie wprowadzać osób z zewnątrz - tak zwany "zakaz odwiedzin" i drzwi otwierają się jedynie przy użyciu przez mieszkańców legitymacji studenckiej, ale nikt nie kontroluje osób wchodzących do akademika. Szkoda, że nie ma informacji odnośnie tego, na którym piętrze mieszkał ten chory, w tym przypadku mieszkańcy innych pięter mieliby trochę spokojniejsze dni. Mieszkańcy z tego samego piętra mogli się zarazić chociażby w kuchni przebywając z chorym.

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie