Karp był przyprawiony chemikaliami

W.B.
Mieczysław Stec, hodowca ryb z Antoniówki pod Stalową Wolą, rozwiewa wątpliwości co do ryb, które trafiają na nasze stoły. - Najzdrowszą jest oczywiście nasz karp - mówi. - Hodowla tej ryby jest u nas w pełni kontrolowana. Mamy czystą wodę, ryby są karmione naturalnymi paszami i odpowiada im nasz klimat. W przypadku moich stawów, nad karpiami czuwa jeszcze św. Antoni.
Mieczysław Stec, hodowca ryb z Antoniówki pod Stalową Wolą, rozwiewa wątpliwości co do ryb, które trafiają na nasze stoły. - Najzdrowszą jest oczywiście nasz karp - mówi. - Hodowla tej ryby jest u nas w pełni kontrolowana. Mamy czystą wodę, ryby są karmione naturalnymi paszami i odpowiada im nasz klimat. W przypadku moich stawów, nad karpiami czuwa jeszcze św. Antoni.
Badania próbek najpopularniejszej odmiany karpia (Ciprinus carpio L.) kupionego w polskich supermarketach wykazały obecność toksycznych związków chemicznych - wynika z ubiegłorocznych badań brytyjskiego laboratorium LGC Ltd na zlecenie Greenpeace. W tym roku badań nie powtórzono.

W październiku ub. r. aktywiści Greenpeace kupili 36 filetów z karpia w popularnych sieciach supermarketów w 4 krajach Europy Środkowo-Wschodniej (Polsce, Austrii, Czechach i Słowacji). Zebrane próbki przesłano do niezależnego laboratorium w Wielkiej Brytanii - LGC Ltd., i poddano analizie na obecność dziesięciu związków chemicznych z rodziny ftalanów, od dawna uznanych za mające niebezpieczne właściwości dla ludzi i dla środowiska.

Najwyższe skażenie w Polsce

We wszystkich badanych próbkach wykryto obecność ftalanów. Uwagę zwraca zwłaszcza wysoki poziom niektórych grup ftalanów w próbkach karpia pochodzących z Polski. Zanotowany poziom dimetyloftalanu (DMP) w próbce z warszawskiego Carrefoura - 21,8 ng/g tkanki tłuszczowej karpia, okazał się najwyższy ze wszystkich 12 próbek.

Podobnie było w przypadku dietyloheksyftalanu (DEHP) - poziom 503,0 ng/g w próbce karpia z supermarketu Auchan w Warszawie był drugim najwyższym spośród wszystkich pozostałych wyników.

- Obecność całej gamy ftalanów w tak popularnej odmianie karpia pokazuje po raz kolejny skalę problemu obecności substancji toksycznych w naszym życiu codziennym - stwierdził Tomasz Wodzyński, koordynator kampanii "toksycznej" Greenpeace.

Zabrakło pieniędzy na dalsze badania

- W tym roku nie prowadziliśmy już takich badań w Polsce. Zabrakło pieniędzy - powiedział nam w miniony wtorek Łukasz Supergan, koordynator kampanii w Greenpeace Polska.

Wyjaśnił też, że badanie ubiegłoroczne nie dotyczyło stawów hodowlanych, lecz zanieczyszczenia chemikaliami środowska, z którego toksyny dostają się do organizmów żywych np. przez pokarm, wody płynące przez glebę. Na pytanie, skąd wzięły się zatem groźne dla zdrowia chemikalia w karpiu, Łukasz Supergan wskazał właśnie środowisko naturalne. Trudno się spodziewać, aby od ub. roku jego stan znacząco się poprawił.

Greenpeace znalazł te same toksyczne substancje co w karpiu, także w kurzu w przedszkolach w czterech miastach w Polsce i w ściekach przemysłowych odprowadzanych bezpośrednio do Odry przez zakłady PCC Rokita SA w Brzegu Dolnym, niedaleko Wrocławia. Wykryto je także w polskich węgorzach.

Ftalany są powszechnie uznane za związki bardzo niebezpieczne dla człowieka: mogą powodować uszkodzenia wątroby, nerek, zaburzać gospodarkę hormonalną człowieka, pracę układu rozrodczego, mogą także powodować uszkodzenia płodu. Nie powinno być ich w ogóle w środowisku naturalnym, a zwłaszcza na naszym wigilijnym stole.

Wygrało lobby chemiczne

Szansą na stopniową eliminację ftalanów i innych toksycznych chemikaliów z naszego otoczenia miało być nowe rozporządzenie unijne dotyczące Rejestracji, Ewaluacji i Autoryzacji Chemikaliów (REACH). Parlament Europejski przegłosował je w środę (13 bm.) w Strasburgu. Niestety, w takim kształcie, że o znaczącej poprawie czystości środowiska nie ma mowy. Stało się tak na skutek
lobbingu przemysłu chemicznego.

Pomimo wprowadzenia szeregu ograniczeń, rozporządzenie REACH pozostawia luki, dzięki którym wiele toksycznych chemikaliów, także tych odpowiedzialnych za nowotwory, wady wrodzone czy schorzenia układu rozrodczego, będzie mogło być produkowanych.

- Bezpieczne zamienniki wielu toksycznych substancji istnieją na rynku. Niestety ich stosowanie będzie teraz zależeć od dobrej woli i kalkulacji finansowych firm chemicznych - mówi Łukasz Supergan.

Winę za ten stan ponoszą również rządy niektórych krajów europejskich, wspierające działania przemysłu. Najbardziej przeciwne nowemu prawu okazały się rządy: Polski, Irlandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Czech.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie