Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. Co było przyczyną tragedii? Synteza

Magdalena Kleban/www.wspolczesna.pl
Rosyjskie służby zabezpieczały teren, na którym rozbił się samolot z parą prezydencka na pokładzie
Rosyjskie służby zabezpieczały teren, na którym rozbił się samolot z parą prezydencka na pokładzie
Mówią, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale ja uważam, że tych, którzy zginęli w Smoleńsku, nie będzie można zastąpić - Aleksander Kwaśniewski, były prezydent RP z trudem znajdował słowa, by opisać dramat Polski i Polaków.

Wczoraj nie liczyły się różnice polityczne, spory - Polacy zjednoczyli się w obliczu tej niewyobrażalnej tragedii. Przed Pałacem Prezydenckim niemal od razu, spontanicznie, warszawiacy składali kwiaty i wieńce, zapalali znicze, podobnie jak przed warszawskim domem rodziny Kaczyńskich, a także mieszkaniem Marii i Lecha Kaczyńskich w Sopocie.

W samo południe w Krakowie zabrzmiał na Wawelu Dzwon Zygmunta. Białostoczanie, od godz. 15 w Pałacu Gościnnym mogli wpisywać się w księdze kondolencyjnej, kwiaty i znicze układali przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego na Rynku Kościuszki.

Nikt nie czekał na oficjalne ogłoszenie żałoby. Spontanicznie wywieszaliśmy wczoraj flagi przepasane kirem, odwoływano imprezy masowe. W kościołach i cerkwiach modlono się za umarłych, wieczorem odprawione zostały msze żałobne. Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu, który po śmierci prezydenta pełni funkcję głowy państwa, dopełnił tylko formalności, oficjalnie ogłaszając w kraju tygodniową żałobę.

Żalu i smutku nie krył prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, gdzie doszło do tej tragedii. Zwrócił się on ze specjalną odezwą do narodu polskiego.

- Obiecuję, że wszystkie fakty dotyczące wypadku, zostaną wyjaśnione razem z polską stroną. Wyrażam najgłębsze kondolencje dla Polaków w imieniu wszystkich Rosjan. Ogłaszam także, że 12 kwietnia będzie dniem żałoby w Rosji - powiedział Polakom rosyjski prezydent. Wspólnie z premierem Władimirem Putinem modlił się w Moskwie w intencji ofiar katastrofy.

- Nie było do tej pory w historii Polski, Europy i świata tragedii, gdzie zginęło tak wielu ludzi kluczowych dla funkcjonowania państwa - nie ma wątpliwości Jarosław Matwiejuk, poseł, konstytucjonalista.
Lądowanie na granicy ryzyka. Albo nawet poza tą granicą...

Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowski

Funkcję prezydenta Polski przejął wczoraj Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu RP.
Marszałek ma 58 lat, pochodzi z rodziny o silnych tradycjach niepodległościowych i ziemiańskich. W czasach PRL zaangażowany w działalność opozycyjną. Już jako licealista brał udział w manifestacjach, m.in. w czasie wydarzeń marcowych w 1968 roku. Pierwszy raz został aresztowany w grudniu 1971 roku. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników oraz Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela. W ciągu wielu lat podziemnej działalności był wielokrotnie aresztowany i represjonowany. W czasie stanu wojennego internowany. Od 1977 roku żonaty z Anną Dembowską, ojciec pięciorga dzieci: Zofii, Tadeusza, Marii, Piotra i Elżbiety.

Od 1989 roku w służbie państwowej, był m.in. ministrem obrony narodowej.

Świadkowie tej tragedii podkreślają jedno - w sobotni poranek, 10 kwietnia nad Smoleńskiem panowały wyjątkowo niekorzystne warunki atmosferyczne. Była bardzo gęsta mgła, widoczność sięgała zaledwie 500 metrów. Rządowy samolot z Warszawy wystartował o godz. 7.23. Na pokładzie było 88 pasażerów (jedna - Zofia Kruszyńska, nie stawiła się) i członkowie załogi.

Przed godz. 9 samolot podchodził do lądowania. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że były aż cztery takie próby. Na cztery minuty przed godz. 9 rozbił się o ziemię. Płonące szczątki kompletnie roztrzaskanego samolotu rozrzucone były obszarze kilkuset metrów, widać było dopalające się silniki, a wokół - dziesiątki połamanych drzew.

Źródła wojskowe podają, że 15 minut przed lądowaniem prezydenckiego samolotu służby kontrolne lotniska zabroniły lądować wojskowemu Ił-76 ze względu na złe warunki. Pilotowi prezydenta też nie zalecali lądować. Ale zabronić mu nie mogli.

Radio RMF cytuje zastępcę szefa sztabu rosyjskich sił powietrznych generała Aleksandra Aloszyna, który powiedział, że to załoga sama zdecydowała o lądowaniu w Smoleńsku. Generał poinformował, że gdy załoga nie wykonała polecenia kontrolera lotów, kilkakrotnie nakazano jej skierowanie maszyny na lotnisko zapasowe w Mińsku. Mimo to załoga wciąż obniżała lot, co - jak dodał - niestety, zakończyło się tragicznie.

Lotnisko w Smoleńsku nie ma automatycznego systemu naprowadzania. Do grudnia było to lotnisko wyłącznie wojskowe, przede wszystkim dla samolotów transportowych, które są tu remontowane.

Tomasz Hypki, z czasopisma "Skrzydlata Polska" w rozmowie z TVN24 przyznał, że pas na tym lotnisku miał długość 1600 metrów, podczas, gdy TU-154 do lądowania potrzebuje pasów o długości co najmniej 2 tysięcy metrów.

- Być może przeprowadzono lądowanie na granicy ryzyka, może i poza tym ryzykiem. Jednak praprzyczyną na pewno były warunki pogodowe, gęsta mgła a pewnie i jakość lotniska - przyznał.

Naoczny świadek tej tragedii zapamiętał, że podchodzący do lądowania samolot prezydenta RP ściął okoliczne drzewa w podsmoleńskim lesie.

- Samolot leciał nisko, przechylił się na lewą stronę, zaczepił skrzydłem o drzewo, skosił drzewa i uderzył o ziemię. Zaczął koziołkować tak ze 150-200 metrów. Było słychać eksplozję, ale nie była ona głośna - relacjonował polskim dziennikarzom świadek katastrofy.

Przyczyny katastrofy nie są jeszcze znane. Z wstępnych szacunków wynika, że śledztwo w tej sprawie może potrwać około kilku miesięcy. Prowadzone są one dwutorowo: przez stronę rosyjską, prezydent Rosji powołał specjalną komisję do wyjaśnienia katastrofy, na jej czele stanął premier Władimir Putin.

Niezależne śledztwo prowadzi też i strona polska. Na miejsce katastrofy poleciał naczelny prokurator wojskowy płk Krzysztof Parulski z grupą prokuratorów wojskowych.

Wczoraj po południu na miejsce katastrofy polecieli premierzy Polski i Rosji.

Samolot prezydencki typu Tu-154M Lux, który w sobotę rozbił się koło Smoleńska, był jedną z dwóch takich maszyn, znajdujących się na wyposażeniu 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Jak podał portal gazeta.pl maszyna miała wylatane 5004 godziny i wykonał 1823 lądowania. W ub.r. samolot przeszedł remont kapitalny.

Na pokładzie TU-154 znajdowały się najważniejsze osoby w państwie: Lech Kaczyński, Prezydent RP z małżonką, Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na uchodźctwie, dwóch wicemarszałków Sejmu: Krzysztof Putra i Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek, Sławomir Skrzypek, prezes NBP, Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, prezydenccy ministrowie: Władysław Stasiak, Paweł Wypych i Mariusz Handzlik, szef BBN Aleksander Szczygło, wiceministrowie: spraw zagranicznych - Andrzej Kremer, obrony - Stanisław Komorowski i kultury - Tomasz Merta, prezes IPN Janusz Kurtyka, posłowie i senatorowie, dowódcy wojskowi, przedstawiciele Rodzin Katyńskich i załoga samolotu.

Doszło do sytuacji niespotykanej w nowożytnej historii. Nadzwyczajne były więc i działania premiera Polski. Natychmiast po katastrofie Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządu.

- Takiego dramatu współczesny świat nie widział - powiedział premier Donald Tusk na krótkiej konferencji poświęconej katastrofie nad Smoleńskiem.

Obowiązki prezydenta RP przejął marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Obowiązki zmarłych dowódców wojskowych przejęli ich zastępcy. Błyskawicznie do Polski zaczęły napływać kondolencje z całego świata. Wyrazy żalu przesłały rządy wielu państw i organizacji międzynarodowych. - To był przyjaciel i wielki polski polityk - powiedział szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Lech i Maria Kaczyńscy osierocili córkę, dwie wnuczki. Jarosław Kaczyński, brat prezydenta jeszcze wczoraj po południu poleciał do Smoleńska na miejsce katastrofy.

Żałoba w Polsce potrwa tydzień.

Aleksandr Aloszyn, generał rosyjskich sił powietrznych: - Załoga samolotu, którym podróżowała polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, kilkakrotnie nie wykonała poleceń kontrolera lotów na lotnisku w Smoleńsku. Załoga sama zdecydowała o lądowaniu w Smoleńsku. Gdy załoga nie wykonała polecenia kontrolera lotów, kilkakrotnie nakazano jej skierowanie maszyny na lotnisko zapasowe. Mimo to załoga wciąż obniżała lot, co, niestety, zakończyło się tragicznie - dodał.
źródło: RMF FM , opr. mk

Roman Polko, były szef GROM: - Zginął prezydent Lech Kaczyński, zwierzchnik polskich sił zbrojnych, szef sztabu generalnego - pierwszy żołnierz, zginął dowódca wojsk lądowych, dowódca wojsk specjalnych, dowództwa operacyjnego, zginęła elita wojska polskiego, elita polityków i parlamentarzystów, najważniejsi ludzie w państwie. Ogromna, niewyobrażalna tragedia. Myślę, że nie powinno tak być, że ci najważniejsi ludzie lecieli razem i że dochodzi do tak ogromne tragedii. Nie przypominam sobie precedensu w skali światowej, że coś takiego się stało.
źródło: TVN24, opr.mk

Prof. Bronisław Młodziejowski, ekspret medycyny sądowej: - Identyfikacja ciał ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu w pobliżu Smoleńska może potrwać nawet 4-6 tygodni. Ma to związek m.in. z rozmiarem katastrofy, liczbą osób, które w niej zginęły i stanem ciał. Mieliśmy tu do czynienia z pożarem. Potężną energią kinetyczną związaną z upadkiem maszyny.Już same prace związane z zabezpieczeniem szczątków i pobraniem próbek genetycznych mogą potrwać około 10 dni. Równolegle musi też zostać pobrany materiał porównawczy od rodzin ofiar.Nie zrobią niczego bez próbek porównawczych, więc tu musi być współdziałanie ze stroną polską.

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
elektryk

Przeczytałem wasze posty i ... choćby nawet zrobili to ruscy to zastanówcie się co dalej ? Wypowiemy im wojnę ? Wydaje mi się że nie. I nie tylko my nie wypowiemy im wojny - wiele innych Państw ma w rosji zaangażowane mnóstwo swojego kapitału. Jeżeli był to spisek to jest on odpowiednio przygotowany - a może jest to tylko odwrócenie uwagi od czegoś ważniejszego ? A może to nie ruscy - generała Sikorskiego załatwili swoi. PO ma w tej chwili całkowitą władzę. O czym kilka dni wcześniej rozmawiali na molo Tusk i Putin ? Nie chcę nawet myśleć co by było gdyby "coś się stało" w dzień uroczystości pogrzebowych - tam dopiero będzie śmietanka. Pytań i domysłów jest mnóstwo. Historia pokaże a nasze pokolenie może tego dożyje a może nie...
Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie ...

J
Justka

To tylko ludzkie domysły... a może za zamach odpowiedzialne jest inne państwo, a winę chcą złożyc na Rosje.... żeby bardziej poróżnic nasze stosunki ze Wschodem... Jest naprawdę wiele znaków zapytania.

J
Justka

Na pewno coś było nie tak. i Trudno mi uwierzyc, że przy takim upadku samolot mógł się tak rozwalic. Czy ktoś pamięta jak było 30 lat temu z samolotem, który również się rozwalił przy lądowaniu przy Warszawskim Okęciu??, z tego co słyszałam od osób starszych to takich strzępów samolotu ani ciał nie było, a tym bardziej nie było żadnego wybuchu, chociaż ten samolot leciał ok. 10 godzin, a nie jak w przypadku sobotniego lotu, który był zaledwie ponad godzinę w powietrzu.... Różni świadkowie, różne wypowiedzi... Dlaczego od samego początku władze rosyjskie wykluczają zamach?, dlaczego winę składają na pilota oraz na złą pogodę....W tej katastrofie jest mnóstwo znaków zapytania. Oczywiście zgodzę się z tym iż panowały złe warunki atmosferyczne, co w znacznym stopniu utrudniały lądowanie, również zgodzę się z taką opcją że pilot chciał wylądowac na lotnisku zastępczym, lecz musiał wcześniej poznac opinie Prezydenta, ale tak na logikę czy gdyby nawet Prezydent wydał mu rozkaz lądowania na "pechowym" lotnisku, czy taki mądry człowiek, który jest odpowiedzialny za tyle ludzi, a przede wszystkim za głowę Państwa zgadza się wykonac taki rozkaz, mając świadomośc że dojdzie do takiej tragedii...? sądzę ze raczej nie. Ponieważ taki człowiek kieruje się przede wszystkim rozsądkiem. No i najistotniejsze sprawa, dlaczego rosyjski kontroler wieży, skomentował że Polscy piloci nie znają języka rosyjskiego, że nie rozumieli liczb podawanych w języku rosyjskim...

J
Justka
W dniu 11.04.2010 o 22:29, X_KING napisał:

A mi sie wydaje ze to było tak . Pilot mówi prezydentowi ze cos złego sie dzieje z maszyna a prezydent dzwoni do brata i sie z nim zegna przeciesz nie wolno uzywac telefonu w samolocie a maszyne niby naprawiali ruscy mogli cos specjalnie zrobic zle przeciez przy ladowaniu samolot nagle sie przechylił a nie powinien cos w tym musi byc . albo wieza zle naprowadziła specjalnie .

T
TeN

Witam! i pytam po co teorie i snucie domysłów? może lepiej skupić się na tym co wiemy na pewno! Jest pewne że samolot nie spłonął , nie ma komunikatu o ciałach spalonych, są rozczłonkowane, brak dostępu do sieci komórkowej po wypadku , z filmu amatora wynika że pogoda była dobra , brak rozległego pożaru, jedynie lewy silnik płonął, Bielan widział żakiet koleżanki na stateczniku, konfiskata nośników video, blokada informacji, jak by to było nagłe przyziemienie to wg. pilota wojskowego świadomość załogi o rozbiciu to około 3 sek, jak długie jest nagranie o pewności rozbicia maszyny? Czy coś pominąłem???????
Pozdrawiam!!!!!

b
bees 21

Niech pan Hypki bajek nie opowiada a NOWINY niech tych bajek nie akceptują bo to jest dywersja !! A tego cenione nowiny nie chcą Prawda ?

TEN PAS LOTNISKA "SIEWIERNYJ" k/ SMOLEŃSKA MA 2470 metrów !! czyliu 2,47 km. i nieprawdą jest bajanie o złym stanie lotniska.
Lefrektory naprowadzające i oznakowanie pasa którym nie przeszkadza mgła !!! zobacz opisy lotniska i jego wyposażenie na niepoprawnych stronach !! tylko szybko bo wszystko jest wycinane !

u
ula

mam nadzieje ze to nie ruscy, ale niestety nie wykluczajmy tej mozliwosci
Putin wam wyjasni .......

E
Ezra
W dniu 11.04.2010 o 12:53, Gość napisał:

czy to nie rok 1939 nowa wersja1.wrak samolotu. Oglądaliście, czytelnicy, relację filmowe z miejsca katastrofy? Na pewno każdy widział te ujęcia. Co się wam rzuciło na pierwszy rzut oka, co było tam podejrzane? Raczej wypadało by zadać inne pytanie: czego tam nie było. Otóż widzieliśmy kilka poszczególnych części samolotu, które można by było policzyć na palcach obu rąk. Było to może 10%, maksymalnie 15% kadłuba samolotu. Gdzie się podziała reszta szczątków tej potężnej maszyny? Już na pierwszy rzut oka widać było, że cały kadłub został dosłownie rozerwany na strzępy, w drobny mak - jego tam po prostu nie było! Co spowodowało takie uszkodzenia? Czy aby na pewno był to wybuch paliwa lotniczego?5.Sprawa uszkodzeń samolotu w kontekście wysokości, z jakiej spadł. Otóż samolot spadł z małej wysokości, z zaledwie kilkunastu metrów. Jest dla mnie niepojęte, że po upadku z tak małej wysokości z całego kadłuba zostały zaledwie szczątki. Rozmiar uszkodzeń samolotu jest nieproporcjonalny w stosunku do wysokości, z jakiej spadł. Może istniał też inny czynnik, który zrobił tak duże szkody, np wybuchająca na pokładzie bomba?


Samolot to nie łódź podwodna zrobiony jest z cienkich, twardych ale mało elastycznych blach i równie cienkich profili zmontowanych w całość. Po katastrofach lotniczych zawsze zostaje tylko niewielka objętościowo kupka połamanych blaszek a najodporniejrze rzeczy to zwykle silniki i podwozie i one zostaja w jednym kawałku-stąd bierze się zwykle wizualny dysonans pomiędzy ogromną maszyną a tym jak malo z niej po wypadku zostaje.
Samoloty podchodzą do lądowania zwykle z prędkością 200-300 km/h i powiedzmy ,że z taką prędkością uderzył w ziemię.Przy wypadkach komunikacyjnych przeżywa się przeciążenia zderzeń do prędkości 50-60 km/h.Jeśli materiały konstrukcyjne nie wytrzymały i samolot rozsypał sie na kawałki to co z ludźmi?-których wytrzymałość na urazy jest wielokrotnie niższa.
Gdyby to była inna maszyna np któryś z Boeingów lub Airbusów -jest prawdopodobne,że wykonany byłby solidniej i z wytrzymalszych materiałów co mogłoby skutkować mniej wiecej takim przebiegiem wypadków jak lotu AIR FRANCE flight 296 w 1988 roku. jednak tam samolot usiadł w mlodym,miekkim lesie a i tak byly ofiary.
s
stewardessa
W dniu 11.04.2010 o 22:29, X_KING napisał:

A mi sie wydaje ze to było tak . Pilot mówi prezydentowi ze cos złego sie dzieje z maszyna a prezydent dzwoni do brata i sie z nim zegna przeciesz nie wolno uzywac telefonu w samolocie a maszyne niby naprawiali ruscy mogli cos specjalnie zrobic zle przeciez przy ladowaniu samolot nagle sie przechylił a nie powinien cos w tym musi byc . albo wieza zle naprowadziła specjalnie .



nie wolno dzwonic z samolotu prezydenckiego ?

ruscy zepsuli tutke ?

wieza zle naprowadzała?

hahah gówno wiecie
X
X_KING

A mi sie wydaje ze to było tak .
Pilot mówi prezydentowi ze cos złego sie dzieje z maszyna a prezydent dzwoni do brata i sie z nim zegna przeciesz nie wolno uzywac telefonu w samolocie a maszyne niby naprawiali ruscy mogli cos specjalnie zrobic zle przeciez przy ladowaniu samolot nagle sie przechylił a nie powinien cos w tym musi byc . albo wieza zle naprowadziła specjalnie .

A
Aguś24
W dniu 11.04.2010 o 12:53, Gość napisał:

czy to nie rok 1939 nowa wersja1.wrak samolotu. Oglądaliście, czytelnicy, relację filmowe z miejsca katastrofy? Na pewno każdy widział te ujęcia. Co się wam rzuciło na pierwszy rzut oka, co było tam podejrzane? Raczej wypadało by zadać inne pytanie: czego tam nie było. Otóż widzieliśmy kilka poszczególnych części samolotu, które można by było policzyć na palcach obu rąk. Było to może 10%, maksymalnie 15% kadłuba samolotu. Gdzie się podziała reszta szczątków tej potężnej maszyny? Już na pierwszy rzut oka widać było, że cały kadłub został dosłownie rozerwany na strzępy, w drobny mak - jego tam po prostu nie było! Co spowodowało takie uszkodzenia? Czy aby na pewno był to wybuch paliwa lotniczego?2.Ilość eksplozji, zeznania świadków tragedii. Niektórzy świadkowie mówią, iz słyszeli kilka odgłosów detonacji, inni wspominali o dwóch takich odgłosach. Zaś świadkowie cytowani przez wieczorne wydania informacyjne mówili, iż wybuch był jeden, już na powierzchni ziemii. Skąd taka rozbieżność w zeznaniach świadków?3.Wojskowe lotnisko w Smoleńsku spełnia wszystkie rosyjskie normy lotnicze. Mówi się jednak o braku najnowszych urządzeń naprowadzających. Nie znaczy to jednak, że nie ma ich tam w ogóle. Są boje naprowadzające i radary oraz jest komunikacja z wieżą lotów. Jak w takim razie samolot mógł się znaleźć aż 70 metrów z boku pasa do lądowania ?4.Dlaczego władze Rosji tak pospiesznie informują o błędzie jednego z najbardziej doświadczonych z polskich pilotów, od razu wszczynając śledztwo z odpowiedniego paragrafu ? Przecież pilotujący tą maszynę to fachowiec w swoim zawodzie. Piloci ci byli dawno szkoleni na startowanie i lądowanie w warunkach zerowej widoczności. Dlaczego na już starcie skreślono ewentualność zamachu terrorystycznego, od razu w zdecydowany sposób koncentrując się na wątku rzekomego błędu pilota?5.Sprawa uszkodzeń samolotu w kontekście wysokości, z jakiej spadł. Otóż samolot spadł z małej wysokości, z zaledwie kilkunastu metrów. Jest dla mnie niepojęte, że po upadku z tak małej wysokości z całego kadłuba zostały zaledwie szczątki. Rozmiar uszkodzeń samolotu jest nieproporcjonalny w stosunku do wysokości, z jakiej spadł. Może istniał też inny czynnik, który zrobił tak duże szkody, np wybuchająca na pokładzie bomba?6.Dlaczego analiza materiału z czarnych skrzynek, jak i identyfikacja ciał odbywa się w Moskwie a nie w Polsce?MAM PROŚBĘ - przekazujcie ten tekst dalej, to nie może się tak skończyć!



Zgadzam się z każdym zdaniem , za dużo jest znaków zapytania !!!!
k
kubus
W dniu 11.04.2010 o 13:36, ghjgfj napisał:

1.wrak samolotu. Oglądaliście, czytelnicy, relację filmowe z miejsca katastrofy? Na pewno każdy widział te ujęcia. Co się wam rzuciło na pierwszy rzut oka, co było tam podejrzane? Raczej wypadało by zadać inne pytanie: czego tam nie było. Otóż widzieliśmy kilka poszczególnych części samolotu, które można by było policzyć na palcach obu rąk. Było to może 10%, maksymalnie 15% kadłuba samolotu. Gdzie się podziała reszta szczątków tej potężnej maszyny? Już na pierwszy rzut oka widać było, że cały kadłub został dosłownie rozerwany na strzępy, w drobny mak - jego tam po prostu nie było! Co spowodowało takie uszkodzenia? Czy aby na pewno był to wybuch paliwa lotniczego?2.Ilość eksplozji, zeznania świadków tragedii. Niektórzy świadkowie mówią, iz słyszeli kilka odgłosów detonacji, inni wspominali o dwóch takich odgłosach. Zaś świadkowie cytowani przez wieczorne wydania informacyjne mówili, iż wybuch był jeden, już na powierzchni ziemii. Skąd taka rozbieżność w zeznaniach świadków?3.Wojskowe lotnisko w Smoleńsku spełnia wszystkie rosyjskie normy lotnicze. Mówi się jednak o braku najnowszych urządzeń naprowadzających. Nie znaczy to jednak, że nie ma ich tam w ogóle. Są boje naprowadzające i radary oraz jest komunikacja z wieżą lotów. Jak w takim razie samolot mógł się znaleźć aż 70 metrów z boku pasa do lądowania ?4.Dlaczego władze Rosji tak pospiesznie informują o błędzie jednego z najbardziej doświadczonych z polskich pilotów, od razu wszczynając śledztwo z odpowiedniego paragrafu ? Przecież pilotujący tą maszynę to fachowiec w swoim zawodzie. Piloci ci byli dawno szkoleni na startowanie i lądowanie w warunkach zerowej widoczności. Dlaczego na już starcie skreślono ewentualność zamachu terrorystycznego, od razu w zdecydowany sposób koncentrując się na wątku rzekomego błędu pilota?5.Sprawa uszkodzeń samolotu w kontekście wysokości, z jakiej spadł. Otóż samolot spadł z małej wysokości, z zaledwie kilkunastu metrów. Jest dla mnie niepojęte, że po upadku z tak małej wysokości z całego kadłuba zostały zaledwie szczątki. Rozmiar uszkodzeń samolotu jest nieproporcjonalny w stosunku do wysokości, z jakiej spadł. Może istniał też inny czynnik, który zrobił tak duże szkody, np wybuchająca na pokładzie bomba?6.Dlaczego analiza materiału z czarnych skrzynek, jak i identyfikacja ciał odbywa się w Moskwie a nie w Polsce?no włąsnie czemu akurat prezydent???????????? dziwne strasznie.iech tylko polska prowadzi sledztwo a nie te huje zaje***e ruskie.moze i to bomba.ja sie dziwie bo przód cały a środka nie było. dziwne.to te huje ruskie napewno.........oni wszyscy kłamia....myslicie ze w telewizji prawde powiedza?



Przy duzo mniejszej mgle zamyka sie Okecie.
Piloci nie byli "starymi wygami" mieli obydwaj 36 lat a nawigator 23 lata-zaloga byla mloda.
E
Emigrant US
W dniu 11.04.2010 o 11:40, legionSH napisał:

Według mnie ostatnie minuty lotu wyglądały tak ( czysto hipotetycznie):- Pilot dostaje polecenie wylądowania na innym lotnisku- Przekazuje tą informację Prezydentowi- Prezydent uznaje to za rosyjską prowokację i chęć ośmieszenia go przez Putina- Prezydent wydaje rozkaz zignorowania poleceń kontroli lotów- Pilot wykonuje rozkaz Prezydenta i ......Dlaczego tak myślę? Pamiętacie jak w zeszłym roku Prezydent się wściekł po lądowaniu w Gruzji? Wtedy pilot nie wykonał jego rozkazu i nie wylądował na zagrożonym lotnisku, ś.p. Kaczyński chciał ukarać pilota, zrujnować mu karierę. Teraz się sytuacja powtórzyła, ale pilot, niestety, wykonał rozkaz....



Zgadzam sie z ta wersja.Pamietamy jak zachowal sie prezydent w Gruzji , i tu nad Rosja chcial sobie poszarżowac ... szkoda bo najwiecej oberwie sie pilotom , ale mysle ze czarne skrzynki wiele wyjasnia.
~edek~
W dniu 11.04.2010 o 13:36, ghjgfj napisał:

no włąsnie czemu akurat prezydent???????????? dziwne strasznie.iech tylko polska prowadzi sledztwo a nie te huje zaje***e ruskie.moze i to bomba.ja sie dziwie bo przód cały a środka nie było. dziwne.to te huje ruskie napewno.........oni wszyscy kłamia....myslicie ze w telewizji prawde powiedza?



zachowaj takie głupie komentarze dla siebie
g
ghjgfj

1.wrak samolotu. Oglądaliście, czytelnicy, relację filmowe z miejsca katastrofy? Na pewno każdy widział te ujęcia. Co się wam rzuciło na pierwszy rzut oka, co było tam podejrzane? Raczej wypadało by zadać inne pytanie: czego tam nie było. Otóż widzieliśmy kilka poszczególnych części samolotu, które można by było policzyć na palcach obu rąk. Było to może 10%, maksymalnie 15% kadłuba samolotu. Gdzie się podziała reszta szczątków tej potężnej maszyny? Już na pierwszy rzut oka widać było, że cały kadłub został dosłownie rozerwany na strzępy, w drobny mak - jego tam po prostu nie było! Co spowodowało takie uszkodzenia? Czy aby na pewno był to wybuch paliwa lotniczego?

2.Ilość eksplozji, zeznania świadków tragedii. Niektórzy świadkowie mówią, iz słyszeli kilka odgłosów detonacji, inni wspominali o dwóch takich odgłosach. Zaś świadkowie cytowani przez wieczorne wydania informacyjne mówili, iż wybuch był jeden, już na powierzchni ziemii. Skąd taka rozbieżność w zeznaniach świadków?

3.Wojskowe lotnisko w Smoleńsku spełnia wszystkie rosyjskie normy lotnicze. Mówi się jednak o braku najnowszych urządzeń naprowadzających. Nie znaczy to jednak, że nie ma ich tam w ogóle. Są boje naprowadzające i radary oraz jest komunikacja z wieżą lotów. Jak w takim razie samolot mógł się znaleźć aż 70 metrów z boku pasa do lądowania ?

4.Dlaczego władze Rosji tak pospiesznie informują o błędzie jednego z najbardziej doświadczonych z polskich pilotów, od razu wszczynając śledztwo z odpowiedniego paragrafu ? Przecież pilotujący tą maszynę to fachowiec w swoim zawodzie. Piloci ci byli dawno szkoleni na startowanie i lądowanie w warunkach zerowej widoczności. Dlaczego na już starcie skreślono ewentualność zamachu terrorystycznego, od razu w zdecydowany sposób koncentrując się na wątku rzekomego błędu pilota?

5.Sprawa uszkodzeń samolotu w kontekście wysokości, z jakiej spadł. Otóż samolot spadł z małej wysokości, z zaledwie kilkunastu metrów. Jest dla mnie niepojęte, że po upadku z tak małej wysokości z całego kadłuba zostały zaledwie szczątki. Rozmiar uszkodzeń samolotu jest nieproporcjonalny w stosunku do wysokości, z jakiej spadł. Może istniał też inny czynnik, który zrobił tak duże szkody, np wybuchająca na pokładzie bomba?

6.Dlaczego analiza materiału z czarnych skrzynek, jak i identyfikacja ciał odbywa się w Moskwie a nie w Polsce?

no włąsnie czemu akurat prezydent???????????? dziwne strasznie.iech tylko polska prowadzi sledztwo a nie te huje zaje***e ruskie.moze i to bomba.ja sie dziwie bo przód cały a środka nie było. dziwne.to te huje ruskie napewno.........oni wszyscy kłamia....myslicie ze w telewizji prawde powiedza?

Dodaj ogłoszenie