Kiedy będzie nowa kładka?

Aneta Dyka-Urbańska
Niektórzy mieszkańcy uważają, że most powinien być szerszy i wyżej podwieszony. Inni boją się, że zaplanowane gabaryty nowej kładki są za duże.
Niektórzy mieszkańcy uważają, że most powinien być szerszy i wyżej podwieszony. Inni boją się, że zaplanowane gabaryty nowej kładki są za duże. ANETA DYKA-URBAŃSKA
Najpierw zostanie oddana piesza, a dopiero potem jezdna część kładki na Wisłoce łączącej Podleszany z Mielcem. Wciąż jest szansa, że będzie można zacząć z niej korzystać jeszcze w tym miesiącu.

Wiosną stan starej kładki był tak fatalny, że inspektor budowlany zarządził jej zamknięcie. Była zagrożeniem dla życia ludzi. Wyłączenie kładki z użytku nie zlikwidowało niebezpieczeństwa. Ludzie i tak z niej korzystali. Tłumaczyli, że w ten sposób oszczędzają pieniądze i czas. Droga naokoło jest dłuższa o 7 km.

Żołnierze na ratunek

Kładkę trzeba było wyremontować albo rozebrać, byle natychmiast i względnie tanio. Z pomocą przyszli żołnierze z jednostki wojsk inżynieryjnych z Niska. Dzięki ich wsparciu koszt wybudowania nowej przeprawy to tylko około 800 tys. zł (specjalistyczne firmy żądały ponad 1,5 mln zł.)

Władysław Ochalik, wójt gminy wiejskiej Mielec, przewidywał, że remont skończy się w grudniu. Mieszkańcy jednak boją się, że były to tylko przedwyborcze obietnice. Dopiero niedawno konstrukcja nowej kładki zaczęła się zarysowywać.

Prace nieefektowne

Wcześniej prace wydawały się iść bardzo powoli.

- Nie wycofuję się ze zobowiązań. Przeciwnie. Na budowę ściągnęliśmy dodatkowych ludzi i sprzęt. Pogoda sprzyja. Prace idą bardzo szybko. Już widać efekty. Wcześniej ludziom wydawało się, że nic się nie dzieje, bo żołnierze prześwietlali elementy starego mostku, żeby sprawdzić, ile z nich można wykorzystać. Trzeba było zdobyć certyfikowane elementy, zrobić mnóstwo pomiarów, planów - tłumaczy wójt Ochalik.

O konkretnym terminie oddania przeprawy zdecydowanie nie chce mówić.

- Równie dobrze jutro śnieg może zasypać Polskę, mróz skuje ziemię i optymistyczne plany runą. Robimy, co możemy, by kładkę oddać w zakładanym wcześniej terminie - podkreśla.

Czyli kiedy? Kilka miesięcy temu była mowa o przełomie grudnia i stycznia.

Byle się dało przejść

Najpierw mieszkańcy powiatu będą korzystać z części pieszej (stara kładka w ogóle nie miała jezdnej).

- Szkoda mi mieszkańców. Wiem, że każdy dzień bez kładki to mnóstwo uciążliwości, nerwów. Dlatego na położenie masy bitumicznej, wymalowanie, kosmetykę, będzie czas później. Najważniejsze, by przeprawą można było chodzić - mówi Ochalik.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie