Kierowcy z Rzeszowa: Znak zasłania samochody, na jezdni brakuje linii

Bartosz Gubernat
Znak "C-9 nakaz jazdy z prawej strony” jest zamontowany na latarni. Kierowcy twierdzą, że przykręcono go zbyt nisko i ogranicza widoczność.
Znak "C-9 nakaz jazdy z prawej strony” jest zamontowany na latarni. Kierowcy twierdzą, że przykręcono go zbyt nisko i ogranicza widoczność. Krzysztof Kapica
Kierowcy proszą o przestawienie znaku, który ogranicza widoczność na al. Niepodległości w Rzeszowie.

Skrzyżowanie al. Niepodleogłości i ul. Mieszka I to jedno z najbardziej ruchliwych miejsc między al. Rejtana i Armii Krajowej. Kierowcy narzekają, że przez złe ustawienie znaków drogowych jest tu jednak bardzo niebezpiecznie.

- Jadąc samochodem osobowym od strony Millenium Hall i skręcając w lewo w ul. Mieszka I trzeba się zatrzymać i przepuścić samochody jadące od Szpitala Wojewódzkiego nr 2. Niestety po zatrzymaniu samochodu z prawej strony nie widać, czy ktoś nie nadjeżdża z górki. Widoczność ogranicza okrągły znak zamocowany na latarni na pasie zieleni między jezdniami - pisze kierowca z ul. Ułanów.

Sugeruje, że znak trzeba przesunąć w prawo, lub zamocować go na latarni wyżej, albo niżej.

Kierowcy zwracają uwagę także na kiepskie oznakowanie skrzyżowania ul. Jabłońskiego, Grottgera i Grunwaldzkiej, które po otwarciu przejazdu pod wiaduktem Tarnobrzeskim jest bardzo ruchliwym objazdem al. Piłsudskiego.

- Drogowcy namalowali tu tylko linie wyznaczające dwa pasy ruchu w ciągu ul. Jabłońskiego - Grunwaldzka. Ale już jak jechać w ul. Grottgera i odwrotnie - nie wiadomo. Jest tu jakaś mała wysepka, na którą nikt nie zwraca uwagi, każdy jeździ w swoim kierunku i tylko czekać, aż dojdzie do wypadku. To trzeba zmienić - pisze nasz czytelnik.

Sugeruje, że na środku skrzyżowania trzeba namalować dużą, wyraźną wyspę, którą zależnie od obranego kierunku kierowcy objeżdżaliby dookoła.

- Można też pomyśleć o mini rondzie. Wydaje się, że miejsca jest tu wystarczająco dużo. Tak czy inaczej - coś trzeba zmienić, bo w tej formie jazda w tym miejscu to wolna amerykanka - twierdzi czytelnik.

Sugestie naszych czytelników wczoraj przekazaliśmy do Miejskiego Zarządu Dróg, gdzie obiecano sprawdzić możliwości załatwienia obu problemów.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ale jadąc od ronda Kopisto i skrecając w lewo w ulice Wierzbową niewidać nadjeżdzających samochodów jadacych od ulicy Lwowskiej

f
frog
W dniu 25.04.2014 o 07:46, gość napisał:

Identyczna sytuacja jest jak skręca się z al. Rejtana na ul. Wierzbową. Strzałka jest zamieszczona tak nisko, że całkowicie ogranicza widoczność samochodów jadących od strony ul. Lwowskiej. To też należy zmienić.

przeciez tam jest osobny pas ruchu dla wyjezdzajacych,wiec w czym problem?

a
asd

No ale jakoś nie doszło do wypadku, to może jednak tylko ten czytelnik tak nieogarnia?

G
Gość
W dniu 25.04.2014 o 07:53, Harnaś napisał:

Skrzyżowanie Niepodległości i Mieszka I jest chyba jedynym skrzyżowaniem, na którym kierowcy nie umieją skręcać w lewo z Al. Niepodległości:dojeżdżają do końca skrzyżowania i przy kilki samochodach nawzajem się blokują,zamiast ustawić się na środku skrzyżowania nie blokując sobie wzajemnie drogi.Jak ja się tam ustawię prawidłowo to mają pretensje.Osobiście nie spotkałem innego skrzyżowania na którym by się tak zachowywali kierowcy.

Potwierdzam, też mam z takimi delikwentami problem na tym skrzyżowaniu.. Jedyne takie w Rzeszowie..

L
Lukass

Panie Bartoszu zanim sie coś napiszę to należało by sie przejechać w to miejsce i pooglądać sprawdzić i dopiero wtedy wyrażać swoją opinie na jakiś temat.

Jak powiedzmy że ma Pan rację odnośnie nisko powierzonych znaków to ok ale zamiast jest przestawiać nie lepiej było by je zamienić na jakiś mniejszy ? o mniejszych gabarytach ? i po sprawie.

 

Co do ul. Jabłońskiego i Grottgera to sprawa ma sie podobnie:

 

Żadna wolna amerykanka, jeżeli czytelnik na którego sie Pan powołuje nie umie się odnaleźć na tym skrzyżowaniu to znaczy ze nie umie jeździć, bądź umie jeździć tylko do przodu i z każdym innym manewrem ma problem, i lata po gazetach i wypisuje bzdury. To skrzyżowanie jest banalne, i jeżeli ktoś ma z nim problem to może warto było by napisać artykuł " Jak jeździć na tym skrzyżowaniu"

 

Jadąc od okrągłej kładki do galerii Rzeszów ma sie pierwszeństwo jak pokazują linie, znaki, skręcając w prawo do Grotthera też mamy pierwszeństwo, jadąc od galeri Rzeszów do okrągłej kładki (Piłsudskiego) mamy pierwszeństwo, Gdy jedziemy od Grottgera do gal Rzeszów bądź kładki ustępujemy pierwszeństwa wszystkim jadącym ul Jabłońskiego.

 

Sytuacja z którą wielu ma problem bo nie znają przepisów, i namalowanie 100 lin tu nic nie da tylko wprowadzi chaos jest sytuacji w której autobus PKS wyjeżdża z dworca, lub próbuje na niego wjechać. Sprawa dla prawdziwego kierowcy jest jasna autobus wyjeżdzający z dworca musi ustąpić pierwszeństwa przejazdu wszystkim znajdującym sie na drodze, oooo zgrozo to jest elementarna zasada ruchu drogowego. Czyli jadąc ulicą Grottgera nie zatrzymujemy sie bo jedzie autobus i mamy go po prawej stronie tylko jedziemy nie tamując ruchu i nie tworząc korków. Jednocześnie uważając czy jakiś kolejny oszołom z PKS-u jadąc ul. Jabłońskiego nie zamierza zjechać z Jabłońskiego na dworzec bo ooo zgrozo on ma pierwszeństwo i nie tylko dlatego że jest większy ale dlatego, iż opuszcza skrzyżowanie z drogi z pierwszeństwem i to on ma przed nami pierwszeństwo.

 

Pisanie że powinni zrobić tam rondo hmmm ciekawy pomysł, myśląc chwilkę dochodzimy do wniosku tak duzo miejsca zróbmy tam rondo. Proponuje takim osoba przyjść na miejsce i popatrzeć na to skrzyżowanie jakie tam samochody sie poruszają. Dużo miejsca to może jest na rondo dla osobówek a nie dla autobusów których tam jest od zwalenia. Jeden autobus i jedna osobówka i mamy korek w tej części 2x większy niż teraz. No chyba ze to jest woda na młyn na kolejny artykuł. Przyjdą drogowcy namalują na środku skrzyżowania wyspę i dopiero będzie się działo. Autobus który się nie będzie mieścił aby ją objechać będzie ją przecinał na wprost bo co nie wolno mu ? jest duży jemu wolno wszystko. Wtedy przyjdzie Pan Bartosz bo mu jakiś czytelnik doradzi napisz artykuł coś w stylu „jak oni jeżdżą” wypowie się kilku kierowców że oni mają za mało miejsca wiec tak muszą i poleci kolejny artykuł jakich to mamy świetnych ludzi od organizacji ruchy w Rzeszowie a na sam koniec wyciągniemy wnioski że to wszystko wina Pana Prezydenta Ferenca ;) A wszystko dlaczego ? ponieważ jeden zdesperowany człowiek który nie zna zasad ruchu drogowego ma problem z pokonaniem tego skrzyżowania.

Pozdrawiam,

 

Ps. Pisząc „oszołomów” z PKS-u bardzo przepraszam normalnych kierowców tej firmy.

 

 

 

Panie Bartoszu zanim sie coś napiszę to należało by sie przejechać w to miejsce i pooglądać sprawdzić i dopiero wtedy wyrażać swoją opinie na jakiś temat.

Jak powiedzmy że ma Pan rację odnośnie nisko powierzonych znaków to ok ale zamiast jest przestawiać nie lepiej było by je zamienić na jakiś mniejszy ? o mniejszych gabarytach ? i po sprawie.

 

Co do ul. Jabłońskiego i Grottgera to sprawa ma sie podobnie:

 

Żadna wolna amerykanka, jeżeli czytelnik na którego sie Pan powołuje nie umie się odnaleźć na tym skrzyżowaniu to znaczy ze nie umie jeździć, bądź umie jeździć tylko do przodu i z każdym innym manewrem ma problem, i lata po gazetach i wypisuje bzdury. To skrzyżowanie jest banalne, i jeżeli ktoś ma z nim problem to może warto było by napisać artykuł " Jak jeździć na tym skrzyżowaniu"

 

Jadąc od okrągłej kładki do galerii Rzeszów ma sie pierwszeństwo jak pokazują linie, znaki, skręcając w prawo do Grotthera też mamy pierwszeństwo, jadąc od galeri Rzeszów do okrągłej kładki (Piłsudskiego) mamy pierwszeństwo, Gdy jedziemy od Grottgera do gal Rzeszów bądź kładki ustępujemy pierwszeństwa wszystkim jadącym ul Jabłońskiego.

 

Sytuacja z którą wielu ma problem bo nie znają przepisów, i namalowanie 100 lin tu nic nie da tylko wprowadzi chaos jest sytuacji w której autobus PKS wyjeżdża z dworca, lub próbuje na niego wjechać. Sprawa dla prawdziwego kierowcy jest jasna autobus wyjeżdzający z dworca musi ustąpić pierwszeństwa przejazdu wszystkim znajdującym sie na drodze, oooo zgrozo to jest elementarna zasada ruchu drogowego. Czyli jadąc ulicą Grottgera nie zatrzymujemy sie bo jedzie autobus i mamy go po prawej stronie tylko jedziemy nie tamując ruchu i nie tworząc korków. Jednocześnie uważając czy jakiś kolejny oszołom z PKS-u jadąc ul. Jabłońskiego nie zamierza zjechać z Jabłońskiego na dworzec bo ooo zgrozo on ma pierwszeństwo i nie tylko dlatego że jest większy ale dlatego, iż opuszcza skrzyżowanie z drogi z pierwszeństwem i to on ma przed nami pierwszeństwo.

 

Pisanie że powinni zrobić tam rondo hmmm ciekawy pomysł, myśląc chwilkę dochodzimy do wniosku tak duzo miejsca zróbmy tam rondo. Proponuje takim osoba przyjść na miejsce i popatrzeć na to skrzyżowanie jakie tam samochody sie poruszają. Dużo miejsca to może jest na rondo dla osobówek a nie dla autobusów których tam jest od zwalenia. Jeden autobus i jedna osobówka i mamy korek w tej części 2x większy niż teraz. No chyba ze to jest woda na młyn na kolejny artykuł. Przyjdą drogowcy namalują na środku skrzyżowania wyspę i dopiero będzie się działo. Autobus który się nie będzie mieścił aby ją objechać będzie ją przecinał na wprost bo co nie wolno mu ? jest duży jemu wolno wszystko. Wtedy przyjdzie Pan Bartosz bo mu jakiś czytelnik doradzi napisz artykuł coś w stylu „jak oni jeżdżą” wypowie się kilku kierowców że oni mają za mało miejsca wiec tak muszą i poleci kolejny artykuł jakich to mamy świetnych ludzi od organizacji ruchy w Rzeszowie a na sam koniec wyciągniemy wnioski że to wszystko wina Pana Prezydenta Ferenca ;) A wszystko dlaczego ? ponieważ jeden zdesperowany człowiek który nie zna zasad ruchu drogowego ma problem z pokonaniem tego skrzyżowania.

Pozdrawiam,

 

Ps. Pisząc „oszołomów” z PKS-u bardzo przepraszam normalnych kierowców tej firmy.

 

 

 

 

B
BoB

Identyczna sytuacja na skrecie/ zjeździe z ul. Lubelskiej na ul. Krogulskiego !

H
Harnaś

Skrzyżowanie Niepodległości i Mieszka I jest chyba jedynym skrzyżowaniem, na którym kierowcy nie umieją skręcać w lewo z Al. Niepodległości:

dojeżdżają do końca skrzyżowania i przy kilki samochodach nawzajem się blokują,

zamiast ustawić się na środku skrzyżowania nie blokując sobie wzajemnie drogi.

Jak ja się tam ustawię prawidłowo to mają pretensje.

Osobiście nie spotkałem innego skrzyżowania na którym by się tak zachowywali kierowcy.

 

g
gość

Identyczna sytuacja jest jak skręca się z al. Rejtana na ul. Wierzbową. Strzałka jest zamieszczona tak nisko, że całkowicie ogranicza widoczność samochodów jadących od strony ul. Lwowskiej. To też należy zmienić.

Dodaj ogłoszenie