Zamknij

Nowiny

Kilkadziesiąt bocianów zimuje w Przemyślu. Sporo z nich to ofiary wypadków, mają złamane skrzydła [ZDJĘCIA]

Na brak śniegu i siarczystego mrozu nie narzekają bociany zimujące w przemyskim Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych. Pensjonariusze najczęściej

Fot. Łukasz Solski

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/13] Następne

Na brak śniegu i siarczystego mrozu nie narzekają bociany zimujące w przemyskim Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych.

Pensjonariusze najczęściej są ofiarami wypadków, mają m.in. złamane skrzydła i kończyny. Ptaki poturbowane upadkiem z gniazd, porażone prądem elektrycznym po zderzeniu z linią energetyczną lub osobniki niedożywione, nie odleciały do Afryki. Kilkanaście bocianów to stałe nieloty.

Dziennie bociany zjadają ponad 30 kilogramów surowego mięsa. Trzeba także sporo słomy na legowiska dla nich.

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy