Kłopoty na stacjach paliw. Uważaj, jakie paliwo tankujesz...

    Kłopoty na stacjach paliw. Uważaj, jakie paliwo tankujesz zimą

    Rozmawiał Bartosz Gubernat

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Rafał Krawiec

    Rafał Krawiec ©Archiwum

    Rozmowa z Rafałem Krawcem z Autoryzowanej Stacji Obsługi Honda Sigma Car w Rzeszowie.
    Rafał Krawiec

    Rafał Krawiec ©Archiwum

    - Chociaż temperatury na Podkarpaciu tylko miejscami spadły poniżej minus 10 stopni, wielu kierowców narzeka już na "zamarzający olej napędowy". Problemy z rozruchem silnika mają nawet klienci markowych stacji. Dlaczego tak się dzieje?

    - Olej napędowy to paliwo, z którego w niskich temperaturach wytrąca się parafina. Chociaż zawartość baku nie zamarza, tworzą się w nim zatory uniemożliwiające rozruch silnika.
    Mówi się, że paliwo traci temperaturę płynięcia. Dlatego w zimie handluje się innym olejem napędowym, odporniejszym na to zjawisko. Niestety wielu sprzedawców ma jeszcze zapasy starego, letniego oleju. Nieświadomi kierowcy kupują takie paliwo i mają problemy. Dlatego przed tankowaniem radzę spytać obsługę stacji, czy w zbiorniku ma już paliwo zimowe. Niestety mrozy mamy dopiero od kilku dni i na wielu stacjach może być z tym różnie.

    - Jakie samochody są najbardziej narażone na problemy?

    - Te najnowsze, wyposażone w nowoczesne układy wtryskowe. One nie tolerują skrzepniętego paliwa. W przypadku starszych modeli nie ma raczej problemu, silnik chociaż trudniej niż zwykle, powinien dać się uruchomić. Bez obaw mogą tankować właściciele samochodów na benzynę, bo ona ma inny skład i jest odporna na warunki zimowe.

    - Co zrobić, jeśli samochód zatankowany letnim paliwem nie chce zapalić na mrozie?

    - Najlepiej wstawić go na jedną - dwie noce do ciepłego garażu. W wyższej temperaturze olej napędowy odzyska swoje właściwości i silnik da się uruchomić. Nie radzę natomiast uruchamiania auta na siłę, poprzez uporczywe kręcenie kluczykiem. W ten sposób można tylko rozładować akumulator i uszkodzić układ wtryskowy. Pod żadnym pozorem nie uruchamiamy silnika także na popych lub holując samochód przez inny pojazd. Może wówczas przeskoczyć pasek rozrządu.

    - Czy kłopotom z paliwem da się zapobiec?

    - W wielu sytuacjach tak. Po pierwsze, jak wspomniałem na wstępie, trzeba pytać, czy paliwo na stacji to już dostawa zimowa. Można także dolewać do baku tzw. depresator. To płyn zapobiegający tworzeniu się zakrzepów. Opakowanie za ok. 20-30 zł wystarcza na kilka tankowań. Nie daje stuprocentowej ochrony, bo działa w temperaturach nieprzekraczających kilkunastu stopni mrozu. Ale na pewno pomaga.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo