Kolejna szansa Jana Błachowicza na gali UFC w Gdańsku

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Jan Błachowicz
Jan Błachowicz Szymon Starnawski /Polska Press
Jan Błachowicz i Oskar Piechota wystąpią 21 października na gali UFC Fight Night w trójmiejskiej Ergo Arenie. Dołączyli do innego Polaka, Adama Wieczorka.

Wielu kibiców spodziewało się, że w Gdańsku wystąpi Błachowicz (19-7), jeden z najpopularniejszych polskich zawodników MMA. „Cieszyński Książę” w UFC miał swoje wzloty i upadki. Więcej niestety tych drugich. Po efektownie wygranym debiucie z Ilirem Latifim (październik 2014) przegrał na gali w Krakowie z Coreyem Andersonem, a później z Jimim Manuwą. Odbudował się zwycięstwem z Igorem Pokrajacem, ale później przegrał z byłym pretendentem do tytułu mistrza wagi półciężkiej Alexandrem Gustafssonem, i z Patrickiem Cumminsem. Stawką pojedynku z Amerykaninem Devinem Clarkiem (8-1) może być jego przyszłość w UFC.

- Nie myślę o tym. Skupiam się tylko na przygotowaniach. Na tym, żeby obóz treningowy odbył się sprawnie, bez żadnych kontuzji i innych problemów. Żeby zrobić dobre sparingi i wejść do Oktagonu jak najlepiej przygotowany. O tym, co stanie się po walce będę myślał później. W ogóle nie dopuszczam do siebie myśli, że przegram. Na pewno pojawi się jakiś stresik. Ale będę starał się przekuć go na dodatkową energię do walki - zapowiada Błachowicz. - Mam jeszcze trzy walki w kontrakcie. Po Gdańsku zostaną mi dwie. Ale wiadomo, w UFC różnie bywa. Liczba walk w kontrakcie nie świadczy o niczym. Po słabych występach i porażkach można zostać zwolnionym niezależnie od zapisów w umowie - dodaje.

34-latek wie, czego może spodziewać się po przeciwniku. - Zawsze trzeba uważać. Ale jestem w 90. proc. pewien, że Devin będzie używał uderzeń tylko po to, żeby się do mnie zbliżyć. Będzie chciał klinczować, kontrolować walkę przy siatce, może obalić i kontrolować z góry. Nie wydaje mi się, żeby miał zamiar podjąć ze mną walkę w stójce. Po pierwszych dwóch, trzech wymianach zrezygnuje. I będzie dążył to tego, żeby wykorzystać, co ma najlepsze. Czyli jego zapasy - przewiduje Błachowicz.

Polak podkreśla, że nie popełni błędów z kwietniowej walki z Cumminsem, kiedy po dobrej pierwszej rundzie w kolejnych zabrakło mu sił. - Zabrakło mi kondycji. Pytanie tylko, dlaczego tak się stało. Wydaje mi się, że chodziło o złe zregenerowanie się po ścinaniu wagi. Po prostu nie naładowałem wystarczająco paliwa do organizmu. Mam nadzieję, że tym razem będzie dobrze i pech w końcu mnie opuści. Nie chcę już filozofować, sprawdzać nowych rozwiązań. Przygotuję się do walki tak, jak kiedyś. Głęboko wierzę w to, że to moja ręka powędruje do góry. Po efektownym nokaucie albo poddaniu - zapowiada.

UFC potwierdziło też zakontraktowanie jednego z najlepiej zapowiadających się europejskich zawodników wagi średniej, Oskara Piechoty (9-0-1). Urodzony w Gdańsku „Imadło”, który w czerwcu zdobył pas mistrza angielskiej organizacji Cage Warriors, zadebiutuje w pojedynku z Jonathanem Wilsonem (7-2). - Już dostanie się do UFC jest po części spełnieniem marzeń każdego zawodnika. Chcę się realizować przez kolejne zwycięstwa i walki o najwyższe cele. Bardzo cieszę się z tego, że w debiucie wystąpię przed własną publicznością. Mam nadzieję, że trybuny będą wypełnione do ostatniego miejsca, a doping poniesie mnie do zwycięstwa - zapowiada 27-latek.

Wilson przegrał dwie ostatnie walki, z Piechotą będzie pewnie bił się o być albo nie być w UFC. - Rywal będzie bardzo mocno zmotywowany. Da z siebie sto procent i będzie chciał wygrać za wszelką cenę. Cieszy mnie to, bo moje podejście będzie identyczne. Liczę na to, że damy fajną walkę na wysokim poziomie - zapowiada „Imadło”.

Błachowicz i Piechota dołączyli do Adama Wieczorka (8-1), innego debiutanta, którego walkę z Rosjaninem Dmitrim Smoliakowem (8-2) ogłoszono kilka dni temu. - Wydaje mi się, że Smoliakow będzie chciał sprowadzić walkę do parteru. Zaczekam na jego pierwszy krok. Biorę pod uwagę to, że może chcieć we mnie wpaść i skończyć pojedynek jak najszybciej. Ja zresztą też kończę walki bardzo szybko. Możliwe, że już w pierwszej rundzie będzie po wszystkim. Spodziewajcie się fajerwerków - zapowiada zawodnik wagi ciężkiej pochodzący z Chorzowa.

W najbliższych dniach UFC powinno ogłosić kolejne walki polskiej gali. - Moim zdaniem w walce wieczoru czy co-main evencie wystąpi Marcin Tybura lub Karolina Kowalkiewicz. Nie wydaje mi się, żeby po dwóch porażkach UFC dało mnie tak wysoko w rozpisce. Fajnie będzie, jeśli znajdę się na karcie głównej - uważa Błachowicz.

Bilety na październikową galę trafią do otwartej sprzedaży w piątek, 11 sierpnia. Będą kosztować od 89 do 1199 zł, zakupić można je na stronie www.eventim.pl/ufc.

Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Jan Błachowicz: Clarke nie podejmie ze mną walki w stójce

Wideo

Materiał oryginalny: Kolejna szansa Jana Błachowicza na gali UFC w Gdańsku - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krepa

Znoszono go z klatki po tak pięknych walkach. W Polsce pomogą mu sędziowie. i Tyle.

m
mała

bilety będzie możmna kupić na eventim.pl/ufc ;)

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3