Kolejna "trójka" Developresu. Rzeszowianki wygrały w Dąbrowie Górniczej

luci
Developres odniósł siódme zwycięstwo w tym sezonie w LSK
Developres odniósł siódme zwycięstwo w tym sezonie w LSK K_kapica_afk
Developres Rzeszów odniósł siódme zwycięstwo w tym sezonie Ligi Siatkówki Kobiet. Rzeszowianki pokonały na wyjeździe MKS Dąbrowa Górnicza 3:1.

Developres nie wspominał najlepiej ostatniego wyjazdu do Dąbrowy Górniczej. Ekipa z Rzeszowa na inaugurację poprzedniego sezonu przegrała sromotnie 0:3. Później w związku ze zbyt dużą liczbą zawodniczek zagranicznych wynik zweryfikowano jednak na korzyść zespołu z Podkarpacia.

Obecny jednak zespół MKS-u w niczym nie przypomina tamtej ekipy, a zdecydowanym faworytem spotkania były rzeszowianki.
Początek spotkania tylko potwierdzał to, że mocniejszy zespół ma Developres. Mimo niezbyt precyzyjnego przyjęcia podopieczne Lorenzo Micelliego bardzo dobrze spisywały się w ataku. Szybko odskoczyły rywalkom i w pełni kontrolując przebieg partii dowiozły wygraną do końca.

Drugi set jednak niespodziewanie lepiej zagrały gospodynie. Początkowo sytuacja była wyrównana, ale później wyższy bieg wrzuciła Patrycka Polak i to głównie dzięki niej zrobiło się 12:7. Dobrą zmianę dała też młoda Aleksandra Lipska, która bez kompleksów wbijała piłkę w boisko rywalek. Z kolei rzeszowianki kompletnie zawodziły w ofensywie, ataków nie kończyły nawet bardzo skuteczny w pierwszej partii Adela Helić i Helene Rousseaux, nie pomagały zmiany.

Dziesięciominutowa przerwa między drugim, a trzecim setem pomogła Developresowi. Po powrocie z szatni ekipa z Rzeszowa wróciła do formy z pierwszego seta. Błyskawicznie zbudowały dość sporą przewagę (8:2) i mimo kilku zrywów przeciwniczek. Szalały Helić i Rousseaux, obudził się też blok rzeszowianek, a wysoka wygrana tylko to potwierdziła.

Czwarty set był najbardziej wyrównany z wszystkich. Przez większość partii prowadził Developres, ale i miejscowe miał swoje lepsze momenty. Końcówka jednak należała do bardziej doświadczonych rzeszowianek.

MKS Dąbrowa Górnicza – Developres Rzeszów 1:3

Sety: 18:25, 25:22, 14:25, 22:25

MKS: Martiniuc, Michalewicz, Polak, Trivunović, Dreczka, Purchartova, Drabek (libero) oraz Lipska, Ciesiulewicz, Tobiasz. Trener Magdalena Śliwa.

Developres: Helić, Kaczmar, Kaczorowska, Rousseaux, Ptak, Żabińska, Sawicka (libero), Andruszko, Gajewska, Żak. Trener Lorenzo Micelli.

Sędziowali: Adam Mituta i Katarzyna Sokół.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
ziemianin
Urodą osobistą w siatkówce się nie wygrywa.Ani stylem.W siatkówce,jak w innych sportach zespołowych,liczy się tylko skuteczność.Ten,kto mniej popełni błędów wygrywa.
A
Antek znawca

Wreszcie mamy piękne dziewczyny i które ładnie grają. Brawo!!!

R
Rzeszowianin
Dlaczego Blagojević nie grała?Czyżby miała okres?
Dodaj ogłoszenie