Kolejny sukces winiarzy z Podkarpacia

Ewa Wawro
Od lewej: Mariusz Kapczyński i Wojciech Bosak
Od lewej: Mariusz Kapczyński i Wojciech Bosak FOT. EWA WAWRO
Minęło zaledwie kilka lat od chwili, kiedy zaczęto o nim głośno mówić, a już znane jest nie tylko w Polsce. Podkarpackie wino staje się produktem turystycznym i szansą rozwoju regionu.

Podkarpackie wino mimo, że nie jest wpisane na unijną i ministerialną listę produktów regionalnych, jest uznawane za regionalny wyróżnik. Już niedługo szlaki winiarskie będą jedną z głównych atrakcji turystycznych regionu, a butelka podkarpackiego wina będzie cenionym gadżetem reklamowym wykorzystywanym w kontaktach biznesowych. Niektóre winnice są już regularnie odwiedzane przez turystów, a degustacje prowadzone przez winiarzy są atrakcją firmowych spotkań i szkoleń.

Nigdzie w Polsce winiarstwo nie rozwija się tak dynamicznie, jak na Podkarpaciu. Winnic wciąż przybywa, a co najważniejsze ludzie robią to z pasją i na poważnie.

- Tutaj wszystko się zaczęło i dlatego bardzo się cieszę, że Podkarpacie jest wiodącym regionem winiarskim w Polsce i w dalszym ciągu się rozwija - podkreśla Roman Myśliwiec, prekursor polskiego winiarstwa.

Wina z klasą

Na Podkarpaciu jest już ponad 100 winnic i wciąż ich przybywa. Dla początkujących Stowarzyszenie Winiarzy Podkarpacia organizuje kolejne bezpłatne szkolenia. Najbliższe odbędzie się 11 kwietnia br. z PODR w Boguchwale.

Z roku na rok podkarpackie wina są coraz lepsze - to wnioski z sobotniego spotkania winiarzy w PODR Boguchwale, w ramach comiesięcznych szkoleń członków Stowarzyszenia Winiarzy Podkarpacia. Zaprezentowano 65 win z rocznika 2009. Wina oceniali czołowi degustatorzy i sędziowie winiarscy.

- Podkarpaccy winiarze zrobili kolejny skok jakościowy i nie jest to tylko kwestia dobrej pogody w roczniku 2009 - mówi Wojciech Bosak z Polskiego Instytutu Winorośli i Wina, międzynarodowy sędzia winiarski. - Zdecydowana większość to dobrze zrobione, całkiem profesjonalne wina i wyjątkowo już tylko można w nich doszukać się błędów technicznych, które jeszcze kilka lat temu były właściwie regułą. Nie brakowało win wręcz stylowych, nietuzinkowych, zrobionych z dobrym pomysłem - podkreśla Bosak.

I nic w tym dziwnego, bo nasi winiarze robią to z pasją, nie żałując pracy i pieniędzy na zrobienie dobrego wina.

- Podkarpaccy winiarze coraz umiejętniej i coraz bardziej świadomie obłaskawiają sztukę produkcji wina - twierdzi Mariusz Kapczyński z PIWiW, degustator prowadzący portal www.vinisfera.pl. - Mieliśmy dużo win czystych, równych, pełnych aromatu i wyrazistej owocowej natury. Coraz bardziej złożony jest też koloryt podkarpackiego winiarstwa. Mamy przedsięwzięcia pełne rozmachu, świadomie komercyjne (Winnica Maria Anna, Pawła Kobosza), na swój sposób "artystyczne", indywidualistyczne (Winnica Pod Dębem, Wacława Matloka), od dawna osadzone w tradycjach regionu (Winnica Golesz, Romana i Bartłomieja Myśliwców), ambitne, w trudzie walczące na froncie "sprzedaży dobrego polskiego wina" (Winnica Płochockich), czy też konsekwentnie realizowana wizja produkcji wina, jako pretekstu do stworzenia miejsca integracyjnego (Winnica Spotkaniówka, Grażyny Barć i Krzysztofa Kotowicza). A to tylko niektóre z tych aspektów, które doceniam. Wszystko to pokazuje mnogość pomysłów na winiarską drogę. Po tej degustacji mam wiele przesłanek, by wierzyć, że prowadzi ona w dobrym kierunku - podsumowuje Kapczyński.

Wino promuje region

Bum na winnice trwa, nie można jednak zapominać, że winiarstwo to trudna i kosztowna działalność, obarczona dużym ryzykiem związanym ze zmienną, niezbyt przyjazną winiarstwu polską aurą. Wciąż kłody pod nogi kładzie winiarzom polskie prawo, nieprzystosowane do ich potrzeb i możliwości. Mimo tego winiarstwo na Podkarpaciu rozwija się w szybkim tempie i dobrze promuje nasz region.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bulbik
W dniu 01.03.2010 o 20:19, Ewa Wawro napisał:

Kupić można już chociażby w jednym ze sklepów w Rzeszowie, a w każdym razie o jednym wiem, że można. Niestety nadal tylko garstka winiarzy przeszła te wszystkie batalie z przepisami i urzędami, a to oznacza, że w sklepach jest niewielki wybór. Ale jak ktoś ma ochotę spróbować jak smakują podkarpackie wina, to jest na to dobry sposób. W wielu winnicach można już zamówić płatną degustację i spróbować tych specjałów :-) A do tego winiarz poopowiada, oprowadzi po winnicy... i jest ciekawie. Jak zbierze się kilkanaście osób to taka "imprezka" nie kosztuje dużo.


Czy można się dowiedzieć gdzie można kupić podkarpackie wino ???
E
Ewa Wawro

Kupić można już chociażby w jednym ze sklepów w Rzeszowie, a w każdym razie o jednym wiem, że można. Niestety nadal tylko garstka winiarzy przeszła te wszystkie batalie z przepisami i urzędami, a to oznacza, że w sklepach jest niewielki wybór. Ale jak ktoś ma ochotę spróbować jak smakują podkarpackie wina, to jest na to dobry sposób. W wielu winnicach można już zamówić płatną degustację i spróbować tych specjałów :-) A do tego winiarz poopowiada, oprowadzi po winnicy... i jest ciekawie. Jak zbierze się kilkanaście osób to taka "imprezka" nie kosztuje dużo.

v
vx

Pytanie, gdzie można kupić podkarpackie wina?

k
klocek

Mam piękne działki na południe od Rzeszowa: Matysówka i Kielnarowa. I mam marzenie aby na jednej z nich mieć winnicę. No bo na dwóch od razu mieszkać się nie da. Może doczekam tej winnicy...

Dodaj ogłoszenie