Komisja Sportu chce pomóc pięciu rzeszowskim klubom. Chodzi o pół miliona

Tomasz Ryzner
AZS Rzeszów nie może zbudować budżetu na przedłużenie ekstraklasowej przygody. Czy ratusz w tym wydatniej pomoże?
AZS Rzeszów nie może zbudować budżetu na przedłużenie ekstraklasowej przygody. Czy ratusz w tym wydatniej pomoże? KRZYSZTOF KAPICA
Wniosek o pół miliona dotacji dla klubów sportowych wpłynie dziś do skarbnika Urzędu Miejskiego w Rzeszowie. Decyzja zapadła na wczorajszym posiedzeniu Komisji Kultury, Sportu, i Turystyki. Za wnioskiem głosowało trzech radnych komisji, dwóch się wstrzymało.

4,5 miliona złotych

4,5 miliona złotych

W tym roku Urząd Miasta Rzeszowa przeznaczył na sport 4 i pół miliona złotych. - Trzeba dodać do tego 324 tysiące na stypendia sportowe - mówi Chlebek.

- Rożne kluby otrzymują różne kwoty. Resovia przykładowo może liczyć na 707 tysięcy. Oczywiście większość dotyczy sportu dzieci i młodzieży.

Kwestia dotacji dla rzeszowskich klubów to inicjatywa radnego Witolda Walawendra (Rozwój Rzeszowa).

Pieniądze miałyby zostać przeznaczone na wsparcie borykających się z kłopotami pięciu klubów. Są to: AZS Rzeszów (ekstraklasa kobiet w koszykówce), AZS-u Politechniki Rzeszowskiej (ekstraklasa mężczyzn w tenisie stołowym), Developres (I liga siatkówki kobiet) oraz Resovia i Stal Rzeszów (II liga piłki nożnej).

Nie łapać za słowa

Za złożeniem wniosku głosowali: Czesław Chlebek, przewodniczący komisji, Wiesław Buż i Walawender.

- Miasto z założenia nie utrzymuje w całości klubów, ale w trudnej sytuacji chcemy jakoś pomóc - mówi Chlebek. - Oczywiście najpierw te pieniądze trzeba znaleźć, co nie musi być łatwe. Z drugiej strony czas nagli, bo kluby mają terminy zgłoszeń do rozgrywek.

Gdyby w ratuszu znalazły się dodatkowe pieniądze na sport sprawa stanęłaby na sesji rady miasta.

- Myślę, że wtedy większość radnych głosowałaby za wsparciem klubów - ocenia Chlebek. - Na razie proszę nas jednak nie łapać za słowa. Nie wiadomo, czy pieniądze będą, a jeśli, czy od razu do dyspozycji będzie cała kwota. Możliwe, że będziemy wspierać kluby w kilku ratach.

Niewczas ma wątpliwości

Od głosu w sprawie wniosku wstrzymali się pozostali członkowie komisji Marcin Deręgowski i co może niektórych zaskakiwać, sportowa legenda Rzeszowa Marta Niewczas.

- Nie odmieniło mi się, kocham sport, ale mam wątpliwości w sprawie inicjatywy - mówi wielokrotna mistrzyni świata karate tradycyjnym. - Po pierwsze mówiliśmy na posiedzeniu komisji o wszystkim, tylko nie o tym, skąd wziąć pieniądze. Po drugie, zadaniem miasta jest głównie wspieranie sportu dzieci i młodzieży. Po trzecie w końcu powinny istnieć jasne kryteria przy dotacjach. Dlaczego akurat te kluby maja dostać pieniądze. Wypada się zastanowić, jakie mają sukcesy, jak masowe dyscypliny reprezentują, czy mecze ktoś ogląda, a dotacja da jakiś efekt.

Niewczas dodaje jednak, że wrogiem pomysłu nie jest, dlatego nie głosowała przeciw. - Nie lubię populizmu, jeśli pieniądze się znajdą, inicjatywę poprze prezydent, nie będę stawać okoniem i zagłosuję za - zakończyła.

- Ja też nie jestem bezkrytyczny. Kluby czasem grają z nami nie fair. Wołają o pomoc, a potem pieniądze, zamiast na sportowców, idą na długi, bo działacze bujali w obłokach, planowali wielkie wyniki, nie mając finansowego zabezpieczenia dodał Chlebek.
Jeśli w magistracie uda się wygospodarować pół miliona radni będą głosować nad przyznaniem dotacji 9 lipca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie