Koncert "Jednego Serca Jednego Ducha" w Rzeszowie w strugach...

    Koncert "Jednego Serca Jednego Ducha" w Rzeszowie w strugach deszczu

    Jaromir Kwiatkowski

    Nowiny

    Nowiny

    Tegoroczna edycja koncertu "Jednego Serca Jednego Ducha" została przeniesiona z podmokłego Parku Sybiraków na parking przed galerią Nowy Świat. Kilkadziesiąt minut przed koncertem nad Rzeszowem zagrzmiało i rozpoczęła się ulewa.
    Tegoroczny koncert "Jednego Serca Jednego Ducha” odbywał się w strugach deszczu.

    Tegoroczny koncert "Jednego Serca Jednego Ducha” odbywał się w strugach deszczu. ©Fot. Dariusz Danek


    Gdy na kilkanaście minut przed wejściem artystów zmokniętą już publiczność rozgrzewała pląsami Diakonia Tańca Wspólnoty Radości Paschalnej z Gdyni, nagle pogasły światła na scenie i przez chwilę wydawało się, że koncert się nie odbędzie. Na szczęście, po pewnym czasie scena rozświetliła się znowu i koncert mógł się rozpocząć normalnie.

    Ulewa trochę przetrzebiła uczestników i zostali ci najbardziej wytrwali, którzy - przemoknięci, chowając się pod parasolami - chwalili Boga śpiewem pod kierunkiem wielu znanych muzyków i solistów sceny chrześcijańskiej. W koncercie "JSJD" wszyscy są artystami, nie ma podziału na scenę i publiczność, jednak trzeba odnotować, znany już rzeszowianom, kunszt wokalny Beaty Bednarz i Violi Brzezińskiej.

    W tym roku po raz pierwszy wystąpiła popularna piosenkarka Eleni, która śpiewała, że "Nie można żyć bez światła".
    W poruszającym, krótkim świadectwie opowiedziała o śmierci swojej córki Afrodyty, którą zamordował jej chorobliwie zazdrosny chłopak. Eleni od razu mu przebaczyła. Przebaczenie nazwała "najtrudniejszą miłością". Podkreśliła, że przebaczyć nie oznacza zapomnieć. Apelowała do młodzieży, by nie miała tajemnic przed rodzicami, którzy zawsze pomogą w kłopotach.

    Podczas koncertu co chwilę słychać było odgłosy wozów strażackich jadących do zalanych terenów, a prowadząca koncert Marta Januszewska wywoływała na zbiórkę grupy z kolejnych miejscowości, które zdecydowały się wracać nie czekając na koniec koncertu.

    "Spiritus movens" całego przedsięwzięcia, perkusista Skaldów Jan Budziaszek przekonywał, że Chrystus, który dla nas zmartwychwstał, jest Panem wszystkich trudnych sytuacji w naszym życiu, a naszym zadaniem jest Go wielbić.

    W koncercie wziął udział biskup rzeszowski Kazimierz Górny oraz arcybiskup z Czadu.
    Koncert "Jednego Serca Jednego Ducha" odbywa się w Rzeszowie w Boże Ciało od 2003 r. Jest uwielbieniem Chrystusa Eucharystycznego, który przed południem przechodził w niezliczonych procesjach ulicami i drogami naszych miast i wiosek.

    Jego pomysłodawcą jest Jan Budziaszek, który znalazł w Rzeszowie dwóch "zakręconych" współpracowników: księży Andrzeja Cyprysia i Mariusza Mika. Nad całością muzycznie czuwa Marcin Pospieszalski. Na scenie, oprócz solistów i muzyków, jest chór młodzieży z Podkarpacia i muzycy z rzeszowskiej filharmonii. Na koncert co roku przyjeżdżają uczestnicy z całego regionu, wielu stron Polski i zagranicy. W poprzednich edycjach brało udział po kilkanaście tysięcy osób. W tym roku było ich mniej, ale kto był, zapewne nie żałował. Bp Górny zachęcał, by złożyć trud uczestniczenia w koncercie w tak trudnych warunkach w intencji tych, którzy znów zmagają się z powodziami.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (5) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Świeć Się! Trwa głosowanie finałowe.

    Świeć Się! Trwa głosowanie finałowe.

    Zobacz, gdzie dobrze zjeść w Rzeszowie

    Zobacz, gdzie dobrze zjeść w Rzeszowie

    Weź udział w loterii Nowin i wygraj mieszkanie!

    Weź udział w loterii Nowin i wygraj mieszkanie!