reklama

Konflikt na rzeszowskiej Baranówce. Czy można palić papierosy na balkonie?

#Bartosz GubernatZaktualizowano 
Okazuje się, że na balkonie można palić papierosy.
Okazuje się, że na balkonie można palić papierosy. sxc.hu
Mieszkaniec osiedla Baranówka w Rzeszowie narzeka, że jego sąsiedzi palą na balkonie papierosy. Sprawdziliśmy, czy mają do tego prawo.

- Problem polega na tym, że jeden sąsiad mieszka piętro niżej, a drugi za ścianą. Obaj wychodzą palić papierosy na balkon. To dla mnie problem, bo teraz, gdy jest coraz cieplej mam otwarte okna i dym dostaje mi się do mieszkania. O siedzeniu na balkonie nie ma już mowy. Gdzie mam szukać pomocy, bo przecież obowiązują nowe przepisy, które surowo zakazują palenia w wielu miejscach - pyta Czytelnik.

O wyjaśnienie problemu poprosiliśmy Dorotę Gibałę z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Rzeszowie. Okazuje się, że na balkonie można palić papierosy.

- Podobnie jak na ławce przed klatką czy w parku. Zakaz palenia obowiązuje natomiast w windzie, ale wynika z przepisów przeciwpożarowych. Jeśli chodzi o klatki schodowe, to tutaj palenia papierosów może zabronić administrator budynku. Ustawa zakazuje natomiast palenia papierosów m.in. w szkołach, szpitalach, przychodniach czy pubach - tłumaczy D. Gibała.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 55

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dość powszechny zwyczaj można obserwować w blokowiskach. Wiele osób nie pali papierosów w swoich mieszkaniach lecz wychodzi "puścić dymek" na klatce schodowej. Uchylają okno,palą i wyrzucają pety,co skutkuje dymem wszędzie i niedopałkami na dachach wejść do budynków.

Nikomu z tej "blokowej inteligencji" nie przyjdzie do głowy,że sąsiad jest zmuszany do wąchania smrodu, za jakim nie przepada.

p
pniok Rzeszowski
W dniu 02.06.2018 o 18:14, Tomek napisał:

 Ja mieszkałem w komunalnym mieszkaniu, ale zawziąłem się, pracowałem ciężko, także po tzw godzinach,także na urlopach.. dorobiłem się odcisków na dłoniach ale i domku jednorodzinnego. działkę kupiłem, pracowałem sam osobiście m in przy kopaniu ziemi pod fundamenty, przy betoniarce, przy zalewaniu stropów, przy tynkowaniu itp. Nie narzekam mimo to. Nikt mi nic nie dał. Ty pnioku  rzeszowski masz lewe ręce, albo urodziłeś się zmęczony i żyjesz aby odpocząć, to teraz narzekaj. 

Co ty pieprzysz ?

Za komuny nawet na CWIERC ETATU ponad zatrudnienie w zakladzie to trzeba bylo miec zezwolenie i to z KOMITETU Parti.

Ani mowy nie bylo abys zrobil jakie nadgodziny w zakladzie gdzie pracowales, bo byly to GODZINY DO WYBRANIA.

Jak sie mialo swoja ziemie to mozna bylo na niej pracowac bo na to nie trzeba bylo miec zezwolenia.

Proletariat z miasta nie mial szans na jakiekolwiek badz zarobki po godzinach pracy.

Nie opowiadaj wiec glupot jaki to ty nie byles inteligentny, bo mieszkancy miasta przez KOMUNE byli skazani na WEGETACJE.

Nam po wyzwoleniu to tylko dawali "Najwyzej wyrok sadowy !" Po wyzwoleniu nie bylo nawet co ukrasc jako ze w miastach fabryki nie istnialy.

Jak sie pochodzi ze wsi to najpierw trzeba pomyslec co sie gada. Siedzialo sie MILIONACH bo tyle wartaly majatki ziemskie to sie podskakuje wyzej  D U P Y !

T
Tomek
W dniu 02.06.2018 o 09:12, pniok Rzeszowski napisał:

Kto to w obecnej chwili jest miastowy w Rzeszowie ? Tych starych miastowych mieszkancow co zyli w miescie jeszcze w wojne i zaraz po wojnie to juz prawie nie ma. Ich dzieci to dziady bo nie byly dopuszczone do szkol bo to byla za komuny inteligencja a wiec element wrogi ideowo za komuny. Na studia zadko ktory sie dostal bo miejsca byly zarezerwowane dla tych ze wsi przesladowanych przez panow. To chlopstwo za komuny mialo punkty dodatkowe i ksztalcilo sie na Uniwersytetach. Rowniez to samo chlopstwo wypielo d.upe na swoich i za hektary z przydzialu w wyniku parcelacji panskich gruntow po Reformie Rolnej PKWN ktore dostali w roku 1944 a na ktorych pracowali ich dziadkowie jako najemni pracownicy sezonowi pokupowali se mieszkania wlasnosciowe w miastach. Miastowe jak mieszkali w pozydowskich kamienicach tak dalej w tych obejszczanych i smierdzacych murach mieszkaja bo nie maja za co se kupic mieszkan. Jak nic nie mieli tak dalej zostali dziadami. Tym miastowym nic nie dano po wyzwoleniu. Najwyzej wyrok sadowy ! Przeciez te kilkanascie stowek jakie dostanie robotnik na miesiac to za malo aby co odlozyc bo wszystko zje po zaplaceniu czynszu i oplat. Do dzisiaj robotnicy jezdza starymi rowerami. To wies ktora naplynela do miasta zwozila walowe samochodami co im stare kupili pracujac na roli. Oni nawet kartek zywnosciowych za komuny nie wykupowali bo zwozili mieso, ziemniaki, make, maslo, sery i wszelkie dobra ze wsi. Im kartki nie byly potrzebne. Teraz gdy czasy sie zmienily nagle stali sie WIELGIMI rolnikami i wracaja na wies. Wynajmuja te swoje wlasnosciowe mieszkania ktore kupili z hektarow tej biedocie miejskiej co dalej zyje od wyplaty do wyplaty z nagim tylkiem. Teraz te WIELGIE rolniki placa skladki w KRUS bo "uny som biedne", zyja na koszt tego robola z miasta i dalej siedza na tych przydzialach gruntow po rozparcelowaniu dworow i rozkradzionych folwarkow ktore dziwnym trafem trafily do chlopskich stajni, obor, stodol i zagrod przydomowych mimo ze NIE PODLEGALY PARCELACJI. Pokupili se teraz bryki za doplaty do HEKTARA z UNI i ciagle wolaja ze sa biedni i im sie nalezy. Nigdzie nie pracuja, ziemie leza ugorem, a oni pija piwo i wodke pod sklepami GS-w za doplaty do hektarow z Uni.O taka jest prawda o tym co sie stalo w Polsce powojennej i terazniejszej.A my starzy mieszkancy miasta od pokolen mieszkamy w miescie w pozydowskich kamienicach gdzie ustep jest na zewnatrz, a do ktorego trzeba isc balkonem. Nie mamy zadnej lazienki ani wody w mieszkaniu. Wode trzeba przynosic z kranu na klatce schodowej i jak sie kto chce umyc to musi uzywac miednicy w kuchni, a wychodek jest na koncu balkonu w oficynie. Mieszkanie nie jest nasze tylko komunalne. Nie stac nas na kupno mieszkania. Nie mamy gospodarstwa rolnego ani ziemi ktora moglibysmy uprawiac. Nie mamy zadnych oszczednosci. Nie pijemy alkoholu bo nas nawet nie stac go kupic. Za komuny nawet kartek zywnosciowych nie wykupowalismy w calosci bo nie mielismy za co. Pracujemy za najnizsza krajowa a dochody zaledwie wystarczaja na biezace wydatki, oplaty za czynsz i stale oplaty.Jak zyc ?Ksiadz jak byl “PO KOLENDE” pytal dlaczego nie placimy na kosciol.  A z czego mamy placic gdy na chleb powszedni brakuje ?Ostrzegl zone ze mozemy miec klopoty z tego powodu.

Ja mieszkałem w komunalnym mieszkaniu, ale zawziąłem się, pracowałem ciężko, także po tzw godzinach,także na urlopach.. dorobiłem się odcisków na dłoniach ale i domku jednorodzinnego. działkę kupiłem, pracowałem sam osobiście m in przy kopaniu ziemi pod fundamenty, przy betoniarce, przy zalewaniu stropów, przy tynkowaniu itp. Nie narzekam mimo to. Nikt mi nic nie dał. Ty pnioku  rzeszowski masz lewe ręce, albo urodziłeś się zmęczony i żyjesz aby odpocząć, to teraz narzekaj.

p
pniok Rzeszowski

Kto to w obecnej chwili jest miastowy w Rzeszowie ?

Tych starych miastowych mieszkancow co zyli w miescie jeszcze w wojne i zaraz po wojnie to juz prawie nie ma. Ich dzieci to dziady bo nie byly dopuszczone do szkol bo to byla za komuny inteligencja a wiec element wrogi ideowo za komuny. Na studia zadko ktory sie dostal bo miejsca byly zarezerwowane dla tych ze wsi przesladowanych przez panow. To chlopstwo za komuny mialo punkty dodatkowe i ksztalcilo sie na Uniwersytetach. Rowniez to samo chlopstwo wypielo d.upe na swoich i za hektary z przydzialu w wyniku parcelacji panskich gruntow po Reformie Rolnej PKWN ktore dostali w roku 1944 a na ktorych pracowali ich dziadkowie jako najemni pracownicy sezonowi pokupowali se mieszkania wlasnosciowe w miastach. Miastowe jak mieszkali w pozydowskich kamienicach tak dalej w tych obejszczanych i smierdzacych murach mieszkaja bo nie maja za co se kupic mieszkan. Jak nic nie mieli tak dalej zostali dziadami. Tym miastowym nic nie dano po wyzwoleniu. Najwyzej wyrok sadowy ! Przeciez te kilkanascie stowek jakie dostanie robotnik na miesiac to za malo aby co odlozyc bo wszystko zje po zaplaceniu czynszu i oplat. Do dzisiaj robotnicy jezdza starymi rowerami. To wies ktora naplynela do miasta zwozila walowe samochodami co im stare kupili pracujac na roli. Oni nawet kartek zywnosciowych za komuny nie wykupowali bo zwozili mieso, ziemniaki, make, maslo, sery i wszelkie dobra ze wsi. Im kartki nie byly potrzebne. Teraz gdy czasy sie zmienily nagle stali sie WIELGIMI rolnikami i wracaja na wies. Wynajmuja te swoje wlasnosciowe mieszkania ktore kupili z hektarow tej biedocie miejskiej co dalej zyje od wyplaty do wyplaty z nagim tylkiem. Teraz te WIELGIE rolniki placa skladki w KRUS bo "uny som biedne", zyja na koszt tego robola z miasta i dalej siedza na tych przydzialach gruntow po rozparcelowaniu dworow i rozkradzionych folwarkow ktore dziwnym trafem trafily do chlopskich stajni, obor, stodol i zagrod przydomowych mimo ze NIE PODLEGALY PARCELACJI. Pokupili se teraz bryki za doplaty do HEKTARA z UNI i ciagle wolaja ze sa biedni i im sie nalezy. Nigdzie nie pracuja, ziemie leza ugorem, a oni pija piwo i wodke pod sklepami GS-w za doplaty do hektarow z Uni.
O taka jest prawda o tym co sie stalo w Polsce powojennej i terazniejszej.

A my starzy mieszkancy miasta od pokolen mieszkamy w miescie w pozydowskich kamienicach gdzie ustep jest na zewnatrz, a do ktorego trzeba isc balkonem. Nie mamy zadnej lazienki ani wody w mieszkaniu. Wode trzeba przynosic z kranu na klatce schodowej i jak sie kto chce umyc to musi uzywac miednicy w kuchni, a wychodek jest na koncu balkonu w oficynie. Mieszkanie nie jest nasze tylko komunalne. Nie stac nas na kupno mieszkania. Nie mamy gospodarstwa rolnego ani ziemi ktora moglibysmy uprawiac. Nie mamy zadnych oszczednosci. Nie pijemy alkoholu bo nas nawet nie stac go kupic. Za komuny nawet kartek zywnosciowych nie wykupowalismy w calosci bo nie mielismy za co. Pracujemy za najnizsza krajowa a dochody zaledwie wystarczaja na biezace wydatki, oplaty za czynsz i stale oplaty.

Jak zyc ?

Ksiadz jak byl “PO KOLENDE” pytal dlaczego nie placimy na kosciol.  A z czego mamy placic gdy na chleb powszedni brakuje ?

Ostrzegl zone ze mozemy miec klopoty z tego powodu.

b
blokowy

Socjalizm długo wmawiał,że kultura może być masowa. I tak wychowano wiele pokoleń chłopów,których wpuszczono do miast. Obory porzucili,nawyki oborowe przywieźli do miasta. Nikt ich nie nauczył mieszkania w budynkach wielorodzinnych. Oni nie maja świadomości,że za ścianą mieszka sąsiad,który nie chce wysłuchiwać głośnych rozmów po nocach,nie chce też słuchać muzyki,która mu się nie podoba. Skoro palisz na balkonie,weź sobie popielniczkę,nie trzep popiołu sąsiadowi poniżej. Nie wyrzucaj niedopałka,bo wiatr niejednokrotnie kieruje go na sąsiedzkie krzesło,stojące na balkonie i wypala się dziura w tapicerce.

Umiastowiony chłopek niech nie karmi z okna gołębi bo rzuca karmę na samochody stojące pod blokiem. Auto,zamienione za wóz konny niech ten przypadkowy mieszkaniec bloku tak parkuje aby nikomu nie przeszkadzać i w taki sposób,że kiedy widzi namalowane miejsca,to niech wie,że trzeba zaparkować między widocznymi liniami aby nie blokować dwóch miejsc parkingowych.

Niech ci wszyscy przybysze z pól,łąk i lasów przyjmą do wiadomości,że mieszkanie w blokach wymaga samoograniczenia,czyli,że nie można zrobić tego,co się chce,lecz trzeba szanować prawa innych lokatorów.

T
Tomek
W dniu 01.06.2018 o 16:21, arek1s napisał:

Super, niedługo będziemy mieli cię z głowy :)

Współczuję wam blokersom. Na wsi mogę robić co chce i gdzie chce.
a
arek1s
W dniu 05.04.2011 o 10:38, dany napisał:

ciebie na pal,nikt nam niezabroni nigdy palic !!!!pale i bede palił cały czas!!!gdzie tylko mi pasuje

Super, niedługo będziemy mieli cię z głowy :)

n
nieważne

Trzeba było kupować mieszkanie za grosze?? To niech teraz cierpi z powodu że ktoś mu zanieczyszcza środowisko. JEŚLI MIESZKANIE JEST TANIE TO NIE BEZ POWODU MUSI BYĆ TANIE, ALE PRZECIEŻ NA BARANÓWCE MIESZKANIA SĄ JEDNE Z NAJTAŃSZYCH W MIEŚCIE.

G
Gość

Bzdury pieprzysz koleś.
Balkon nie jest częścią składową mieszkania.
W żadnej umowie kupna sprzedaży mieszkania,
nie ma wyszczególnionej opłaty za metraż balkonu.
Balkon należy do budynku w którym mieszkasz a ty
jesteś tylko jego użytkownikiem.
Natomiast skoro palisz na balkonie i zatruwasz innych
dymem,to posiadasz ptasi móżdżek i gówno wiesz co wolno
a czego nie wolno.

Poczytaj sobie i nie wymądrzaj się !

W myśl art. 144 kodeksu cywilnego „właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”

Chodzi o takie korzystanie z nieruchomości, które by ze względu na swój rodzaj nie stanowiło niedopuszczalnego oddziaływania bezpośredniego lub pośredniego na nieruchomości sąsiednie.

Oddziaływanie to może wyrażać się zarówno w oddziaływaniu na samą substancję nieruchomości, jak i polegać na tym, że następuje zakłócenie korzystania w szerokim sensie tego słowa z nieruchomości sąsiednich.

W tym ostatnim wypadku wchodzi w grę w szczególności także problem możliwości bezpiecznego, bez narażania zdrowia i życia przebywania na swojej nieruchomości i bez znoszenia niewygód przy korzystaniu z nieruchomości.

Immisje (określenie stworzone przez doktrynę) zaliczane są do tak zwanych praw sąsiedzkich,
a te z kolei stanowią ustawowe ograniczenie prawa własności.

Prawa sąsiedzkie są to przepisy prawa cywilnego, które odnoszą się do zagadnienia
wykonywania własności nieruchomości sąsiadujących ze sobą.

Jednak pojęcie sąsiedztwo należy rozumieć szerzej, niż ma to miejsce w rzeczywistości.

Niekoniecznie muszą to być nieruchomości bezpośrednio graniczące z nieruchomością, z której pochodzi źródło zakłóceń.

Z sąsiedztwem mamy do czynienia, dokąd odczuwalne jest oddziaływanie zakłóceń związanych z wykonywaniem prawa własności.

Immisje polegają na oddziaływaniu zakłócającym sąsiadom korzystanie z ich nieruchomości przez innego właściciela korzystającego ze swojej nieruchomości.

Nie należy ich utożsamiać z fizycznym wtargnięciem na cudzy grunt, bowiem immisje są działaniem na własnym gruncie, z tym że skutki tego działania są odczuwane na nieruchomości sąsiedniej.

W przeciwieństwie do immisji bezpośrednich, immisje pośrednie nie są celowym bezpośrednim oddziaływaniem na nieruchomość sąsiednią, a jedynie ubocznym skutkiem działania właściciela jednej z nieruchomości.

Wśród immisji pośrednich doktryna wyróżnia immisje materialne (np. przenikanie pyłów, dymów, gazów, wytworzenie przykrych zapachów, hałasy, i niematerialne
(związane z oddziaływaniem na sferę psychiki właściciela nieruchomości sąsiedniej)
Nieuzasadnione byłoby, aby korzystanie z jednej nieruchomości sąsiedniej mogłoby pod względem sposobu i rozmiaru odbywać się z zasadniczym ograniczeniem korzystania z drugiej nieruchomości, jeżeli ważne względy natury społecznej tego nie uzasadniają.
W tym kontekście nie można abstrahować od charakteru źródła zakłóceń.
Powyższy przepis ma zastosowanie nie tylko wtedy, gdy właściciel sąsiedniej nieruchomości doznaje szkody, ale także wtedy, gdy właściciel sąsiedniej nieruchomości przy wykonywaniu swych praw zakłóca korzystanie z nieruchomości sąsiednich.
Natomiast jeżeli zakłócenie wywołuje nadto szkodę, to wówczas ponoszący szkodę może dochodzić odszkodowania, na zasadach ogólnych (art. 415 kc i nast.).

CZYNY NIEDOZWOLONE
art. 415
Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

A
Arnold
Gówno widzieliście, w du*** byliście.... Balkon należy do mieszkania. Można palić na nim papierosy i nikt nie moze mi tego zabronic ! Pozdrawiam nie palące zrzędy, które wszczynają awantury o to i wzywają policję ! Na szczęście jest ustawa, która pozwala po paru wizytach sasiada i policji skierowac sprawe przeciwko takiej osobie o "nachodzenie i streczycielstwo "!!! pozdro
A
Any

To jest tak, gdy sąsiadce przeszkadza jak sąsiadka schodzi w szpilkach po schodach to tym sąsiadom,którzy mieszkają wyżej przeszkadza jak sąsiad pali papierosy na balkonie i ja to mogę potwierdzić.Sąsiadka po uroczystości urodzinowej potrafi zadzwonić po czarnuchów to pewnie sąsiad z góry będzie szukał innego haka czyli palenia papierosów przez sąsiadów na balkonie.

m
mieszkaniec Rzeszowa
Gówno widzieliście, w du*** byliście.... Balkon należy do mieszkania. Można palić na nim papierosy i nikt nie moze mi tego zabronic ! Pozdrawiam nie palące zrzędy, które wszczynają awantury o to i wzywają policję ! Na szczęście jest ustawa, która pozwala po paru wizytach sasiada i policji skierowac sprawe przeciwko takiej osobie o "nachodzenie i streczycielstwo "!!! pozdro

Alez oczywiscie ze tak.
Tylko NALEZY popiol i smrod spalania trzymac w swoim obszarze.
Wszelkie roznoszenie dymu i popiolu na teren sasiadow jest karalne !
w
wwx

Gówno widzieliście, w du*** byliście.... Balkon należy do mieszkania. Można palić na nim papierosy i nikt nie moze mi tego zabronic ! Pozdrawiam nie palące zrzędy, które wszczynają awantury o to i wzywają policję ! Na szczęście jest ustawa, która pozwala po paru wizytach sasiada i policji skierowac sprawe przeciwko takiej osobie o "nachodzenie i streczycielstwo "!!! pozdro

S
Szczecinianka

Jestem pewna, że pani Dorota Gibała z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Rzeszowie albo sama pali na balkonie, albo jest w wielkim błedzie. Balkon nawet w mieszkaniach własnościowych nie pomieszczeniem wchodzącym w skład lokoalu i podobnie jak klatka schodowa stanowi częścią wspólną nieruchomości i jest objęty zakazem palenia jako miejsce użytku publicznego.

Wielka szkoda, że pani orota Gibała jako pracownik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Rzeszowie nie potrafi zauważyć,że wdychanie dymu tytoniowego przez osoby niepalące, tzw. bierne palenie, jest niezwykle groźne dla zdrowia i powoduje liczne choroby oraz powoduje negatywne skutki ekonomiczne i społeczne.

n
nowoprzybyly ze wsi

Uwazam ze mozna.
Popiol nalezy trzepac sasiadom z dolu na glowe aby pamietali ze :
Z prochu powstales i w proch sie obrocisz !!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3