Konflikt na rzeszowskiej Drabiniance. Wolą boisko od płatnych kortów

Bartosz Gubernat
Na razie cała miejska działka to łąka, częściowo zagospodarowana pod boisko piłkarskie.
Na razie cała miejska działka to łąka, częściowo zagospodarowana pod boisko piłkarskie. Krzysztof Kapica
Udostępnij:
Mieszkańcy ul. Zielonej i Granicznej na rzeszowskim osiedlu Drabinianka nie chcą sąsiadować z płatnymi kortami tenisowymi.

W rejonie ul. Zielonej i Granicznej na osiedlu Drabinianka w Rzeszowie miasto ma ok. 2,6 ha gruntów. Na razie teren nie jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego i można go zagospodarować w oparciu o warunki zabudowy. Ale już kilka lat temu urzędnicy zapowiedzieli, że przeznaczą go pod tereny zielone i rekreacyjne. Ok. 1,30 ha od strony ul. Granicznej miało zająć pełnowymiarowe, oświetlone boisko do piłki nożnej, pokryte sztuczną trawą.

50 arów w środku działki miasto przeznaczyło pod budowę nowego bloku komunalnego, w którym 6 z 31 mieszkań ma zająć kadra profesorska Uniwersytetu Rzeszowskiego. Pozostałe 1,26 ha urzędnicy chcą sprzedać pod budownictwo mieszkaniowe.

Zdaniem mieszkańców Drabinianki te oficjalne plany nijak mają się jednak do rzeczywistości. Podczas wczorajszej sesji, na wniosek urzędników pod obrady miał wejść projekt zezwalający na oddanie terenów przy ul. Zielonej w wieczyste użytkowanie.

- Wynika z niego, że pod budowę prywatnych kortów tenisowych ma pójść cała działka. To kłóci się z wcześniejszymi ustaleniami miasta z radą osiedla. Owszem, korty nie będą uciążliwym sąsiadem, ale na osiedlu mamy już dwa kluby tenisowe, przy ul. Kwiatkowskiego i w rejonie ul. Strażackiej. Dlatego zamiast miejsca, w którym za chwilę rozrywki trzeba zapłacić, wolimy ogólnodostępne bezpłatne boisko. Zwłaszcza, że jego projekt jest już gotowy - mówi Zbigniew Grabowski, szef Rady Osiedla Drabinianka.

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Rzeszowa w obronie mieszkańców stanęli Jerzy Cypryś z PiS i Mirosław Kwaśniak z Rozwoju Rzeszowa. Przekonywali, że dyskusja nad uchwałą jest przedwczesna, bo najpierw urzędnicy powinni wysłuchać stanowiska mieszkańców. Takiego samego zdania była większość radnych obecnych na sali, dlatego projekt nie wszedł do porządku obrad. Ale zdaniem Grzegorza Tarnowskiego, dyrektora Biura Gospodarki Mieniem Urzędu Miasta Rzeszowa mieszkańcy nie mają się czego obawiać.

- Rzeczywiście rozmawialiśmy o budowie pełnowymiarowego boiska, ale ono nie mieści się na tej działce. Dlatego postanowiliśmy podzielić 1,30 ha gruntu na trzy pasy. Dwa skrajne chcemy zabudować ogólnodostępnymi, ale mniejszymi boiskami do siatkówki, koszykówki i piłki nożnej. Prywatnemu inwestorowi oddalibyśmy tylko środkową część - tłumaczy dyr. Tarnowski.

Aby na terenie nie powstało nic innego, konieczność budowy kortów miasto chce zapisać w umowie wieczystej dzierżawy gruntu. Terenami interesuje się m.in. stowarzyszenie, które przez lata prowadziło klub tenisowy na Olszynkach. Ponieważ niemal co roku korty były tam zalewane przez Wisłok, sportowcy sprzedali działkę i szukają dla siebie nowej lokalizacji.

- Pozostałe nasze plany pozostają bez zmian. Reszta działki, czyli 1,76 ha zostanie przeznaczona na budownictwo mieszkaniowe - zapewnia dyrektor Tarnowski.

Uchwała ma wrócić pod obrady już na najbliższą sesję.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska elektromobilność w liczbach

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
januszek104
Takie sytuacje jak ta pokazują dobitnie że coroczne objazdowe spotkania z prezydentem to jedna wielka ściema .Bo co z tego ,że mieszkańcy rzeszowskich osiedli zgłaszają na nich swoje osiedlowe problemy,czy propozycje róznych zmian jak to później i tak trafia do kosza .Bo ratusz i tak robi co chce często nie licząc się ze zdaniem mieszkańców ...
j
ja-jarz
Do Leo i Zenona : czy widzieliście w Polsce darmowe korty tenisowe ?

Owszem, w Koszalinie piękny kompleks sportowy dla mieszkańców GRATIS wraz z 2 kortami. Gdzie indziej można, u nas nie.
Z
Zyd od pokoleń
Do Leo i Zenona : czy widzieliście w Polsce darmowe korty tenisowe ?

Tak. Są w Strzyżowie.
G
Gość
Do Leo i Zenona : czy widzieliście w Polsce darmowe korty tenisowe ?
K
Konrad
Na osiedlu Drabinianka nie ma ani jednego boiska ,aby młodzież miala gdzie pograc. Owszem jest niby na przdszkolu ale tam bawia sie małe dzieci i gra w pilke nozna stwarza niebezbiepczenstwo ( wiadome o co cgodzi ). Drugie boisko było na akademikach lecz juz zostało zlikwidowane i przeniesione na murawe z kretowkami. Wiec chyba odpowiedz jest prosta co powinno tam powstac. Ale zawsze mozna siedziec na ławce i pic piwo lub robic inne rzeczy !!! Pomyslcie troche !!!!!!!!!!!!!!!
Z
Zenon
Społeczeństwo biednieje z dnia na dzień,a tu się szykuje płatne korty!
Ktoś na tym interesie zarobił , i ktoś jeszcze zarobi!
Pytanie - czy to Vipowiec?
Będziemy śledzić tą nieczystą sprawę!
d
drabinianin
Niech bedzie bosiko, korty i blok, jaki problem jeśli ma się to zmieścić ?
Lepsze to niż łyse pole
l
leo
Wartoby zainteresowac sie komu wlasciciel firmy od platnych kortów dal w lape...
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie