Koniec operacji w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. NFZ nie ma pieniędzy

Ewa Kurzyńska
- Pod naszą opiekę trafiają dzieci z całego Podkarpacia. Żałuję, że musimy odsuwać w czasie leczenie części chorych – mówi dr nauk med. Jerzy Szymborski, ordynator chirurgii dziecięcej w SW nr 2 w Rzeszowie.
- Pod naszą opiekę trafiają dzieci z całego Podkarpacia. Żałuję, że musimy odsuwać w czasie leczenie części chorych – mówi dr nauk med. Jerzy Szymborski, ordynator chirurgii dziecięcej w SW nr 2 w Rzeszowie. Fot. Krzysztof Łokaj
Pracownicy Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie od kilku dni dzwonią do pacjentów, którzy mieli mieć planowe zabiegi. - Operacja będzie możliwa w przyszłym roku - informują.

Szpital nie ma już pieniędzy, a fundusz zdrowia nie dołoży, bo nie ma z czego.

- Syn miał być leczony na chirurgii dziecięcej. Termin wyznaczono trzy miesiące temu. Wczoraj dostałem telefon ze szpitala, że operacja jest przesunięta. Podobno wstrzymano wszystkie zabiegi planowe - mówi pan Marcin z Rzeszowa, który zadzwonił do naszej redakcji.

Nie ma pieniędzy na leczenie

Co się wydarzyło? Rzeszowska "dwójka" to oblegany szpital, który cieszy się dobrą opinią wśród pacjentów. Wystarczyło 9 miesięcy, by lecznica przekroczyła tegoroczny kontrakt o 16 mln zł. Mimo starań dyrekcji, NFZ nie zwiększył limitów, co umożliwiłoby normalną pracę szpitala. Dlatego zabiegi planowe najpierw ograniczono, a teraz wstrzymano do odwołania.

- Gdybyśmy dalej wykonywali procedury planowe, to nie dostalibyśmy za nie pieniędzy. I choć to przykre także dla nas, jesteśmy zmuszeni proponować pacjentom zapisy na przyszły rok - tłumaczy Janusz Solarz, dyrektor SW nr 2 w Rzeszowie.

Restrykcje objęły wszystkie oddziały zabiegowe, m.in. ortopedię, neurochirugię, chirurgię oraz jedyną w regionie kardiochirurgię. Także chirurgię dziecięcą, gdzie rocznie wykonuje się ok. 1,9 tys. zabiegów planowych.

- Zapewniam jednak, że nadal przyjmujemy wszystkich pacjentów w tzw. stanach ostrych. Nie odeślemy nikogo w sytuacji zagrożenia życia - przekonuje Solarz.

Inni też ograniczają przyjęcia

Ograniczenia w przyjmowaniu chorych wprowadziły już także inne szpitale z regionu, m.in. w Jaśle, Mielcu i Tarnobrzegu. Niewykluczone, że dojdzie do tego także w Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu. W Krośnie restrykcyjne przestrzeganie limitów, które wyznaczył fundusz, sprawiło, że kolejki na zabiegi wydłużyły się nawet dwukrotnie!

Jest tylko jeden sposób na poprawę sytuacji pacjentów i lecznic: zastrzyk gotówki dla szpitali.

- Obecnie nie jesteśmy w stanie zwiększyć szpitalom kontraktów. Mogę tylko powiedzieć, że jeśli gdzieś umowy nie będą wykonane w całości, to niewykorzystane pieniądze przesuniemy na lecznictwo szpitalne - zapewnia Marek Jakubowcz, rzecznik Podkarpackiego oddziału NFZ w Rzeszowie.

To nie pierwszy taki rok

Podobne sytuacje zdarzały się w regionalnych szpitalach już wcześniej. Ograniczenia w przyjmowaniu pacjentów sprawiały, że kolejki na zabiegi stawały się coraz dłuższe. Naczelna Izba Kontroli sprawdziła, dlaczego tak się dzieje. Z raportu, który opublikowano wczoraj wynika, że rzeczywiste zapotrzebowanie na zabiegi i operacje jest znacznie większe niż liczba zakontraktowana przez NFZ. Także na Podkarpaciu, gdzie kontrolerzy odwiedzili trzy szpitale: w Przeworsku, Mielcu i Krośnie.

Będzie lepiej?

Zbyt małe pieniądze na leczenie to jednak niejedyne powody kolejek. Czas oczekiwania wydłuża się, bo w lecznicach zdarza się przyjmowane pacjentów poza kolejnością, a w listach oczekujących panuje bałagan. Nie pomagają także awarie sprzętu i braki personelu.

Krystyna Skowrońska, posłanka PO, zapewnia, że podczas najbliższego posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia, poruszy problem podkarpackich szpitali.

- Zła sytuacja finansowa efekt to m.in. zbyt małych nakładów na leczenie, które Podkarpacie otrzymywało. W przyszłym roku pieniędzy będzie więcej, bo udało nam się zmienić, na naszą korzyść, sposób dzielenia pieniędzy, które ma do dyspozycji NFZ - dodaje.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

**k@**

Przestańcie pisac głupoty !!!

r
roman

jest to dobitny przykład na to- 1/nikt nad tym nie panuje-2/za małe nakłady na leczenie -3/ kasa idzie na wojnę z talibami - ogromna - 4/mamy do czynienia z normalną selekcją zdrowy przetrwa- chory słaby padnie taka jest oczywista prawda -5/niewłaściwie rozdysponowane środki na poszczególne województwa- kto w warszawce dba o podkarpacie - ma być zalesione 6/oddział ratunkowy-będzie ratował tych co pojadą na wypoczynek w bieszczady i na polowania.

J
JA

No cóż NFZ Podkarpacki zapłaci szpitalom w innych województwach bo tamte szpitale przyjmą z otwartymi rękami.

w
woy

Pierwszą operację powinno wykonać ministerstwo i usunąć największy wrzód jakim jest NFZ.

p
pacjent z dzieckiem

Z tego co widzę na izbie przyjęc przyjmują każdego. U każdego wykonują komplet badań włącznie z rtg, badaniem krwi i inne. Dlaczego tego nikt nie kontroluje. Dlaczego wykonywane jest tyle badań niepotrzebnych. Np. z izby przyjęć dzieci każdy dzieciak, który uderzył się w głowę a nie ma nawet siniaka kierowany jest na zdjęcia rtg. Po co naświetlać te dzieci jak i tak wszystko póxniwej wychodzi w porządku. DLaczego nie ma nad tym kontroli, dlaczego w ten sposób robi się całkiem niepotrzebne badania ??? Kto za to później zapłaci ???

x
xxxx

''ZGODA BUDUJE'' pEŁO Państwo wybrali to teraz cisza nie krzyczec

O
Obserwator
I po co budować SOR??? Nie będzie kasy nie będzie leczenia!!!

SOR wybudują,aby było co "prywatyzować"Zawsze to za państwowe pieniądze,a nie prywaty!
O
Obserwator

Koniec operacji?Przecież dopiero wrzesień!Minister zdrowia pod Trybunał Stanu!Tak chorej służby zdrowia nie było w historii Polski!I nie złodziejska prywatyzacja rozwiąże problem,tylko trzeba szukać innych sposobów!

p
pacjent

wysłać doktorów na urlopy bezpłatne , bo za co płacić

g
gość

I po co budować SOR??? Nie będzie kasy nie będzie leczenia!!!

Dodaj ogłoszenie