Konrad Fijołek: Dziękuję wszystkim rzeszowianom, którzy wzięli udział w tym przepięknym święcie demokracji [WIDEO]

Beata Terczyńska
Beata Terczyńska

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W Rzeszowie nie wygrała żadna opcja, żadna formacja, żadna strona. W Rzeszowie tak naprawdę zwyciężyła jedność - podczas konferencji prasowej tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów na prezydenta Rzeszowa mówił Konrad Fijołek. Po wielokroć dziękując rzeszowianom. - Jesteście autorami tego historycznego sukcesu. Bardzo nisko wam się kłaniam.

W sztabie wyborczym Konrada Fijołka euforia i radość po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów Exit Poll, w których kandydat na prezydenta miasta zdobył aż 55,8 procent poparcia była przeogromna. Były brawa, skandowanie, gratulacje, uściski.

- Drodzy rzeszowianie! Drodzy moi kochani sąsiedzi, przyjaciele, współobywatele naszego najpiękniejszego miasta! Bardzo, bardzo wam dziękuję! To wy jesteście autorami tego historycznego sukcesu. Bardzo nisko wam się kłaniam. Jesteście przecudowni, przewspaniali, przekochani - podkreślał wzruszony zwycięzca sondażowych wyników.

Dziękował całemu sztabowi oraz żonie. - To jest przekochana kobieta, która wspierała mnie od zawsze. I gdy ją zapytałem, czy mogę spróbować zrealizować swoje marzenia, powiedziała: kochanie, oczywiście.

Przyznał, że oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że zaprezentowane przed chwilą słupki to nadal są sondaże i z pokorą będzie czekać na ostateczny wynik wyborczy.

- Ale chciałbym w tym momencie przekazać rzecz chyba najważniejszą w całym kontekście tych wyborów. - W Rzeszowie nie wygrała żadna opcja, żadna formacja, żadna strona między nami obywatelami. W Rzeszowie tak naprawdę zwyciężyła jedność. Najpierw jedność między nami - grupą radnych, potem jedność rzeszowian. Tych wszystkich, którzy skupili się wokół idei, programu. Jestem głęboko przekonany, że w Polsce, w której tak silne są jeszcze podziały, już wkrótce, także zwycięży ta jedność - mówił. - I stąd, z Rzeszowa, zacznie się powrót do samorządności, do wolności i do demokracji. Mam nadzieję, że wpuściliśmy w Polskę bardzo pozytywny klimat, że można się jednoczyć wokół ważnych spraw w tym kraju.

Konrad Fijołek gratulował też wyników wyborczych kontrkandydatom. - Zapewniam, że w tym zwycięstwie nie będzie żadnej krzty tryumfalizmu, budowania przekonania o swojej większości, wyższości. Zabieramy się po prostu do pracy. A wszystkich kontrkandydatów zapraszam do współpracy.

Dodał, że jeśli wyniki wyborów się potwierdzą, od poniedziałku zakasuje rękawy. - A wy, drodzy rzeszowianie, pojedziecie na swoje zasłużone wakacje.

Podczas rozmów z dziennikarzami Konrad Fijołek odniósł się do kampanii. - W Rzeszowie zwyciężył pozytywny przekaz. My nigdy nikogo nie zaatakowaliśmy. Nigdy nie podjęliśmy żadnego wyzwania "na bitkę". Z uśmiechem, otwartością, cały czas do ludzi, do mieszkańców, z szacunkiem dla konkurentów. W Rzeszowie działy się rzeczy fantastyczne. Ludzie spotykali mnie na ulicach, uśmiechali się, pokazywali zaciśnięte kciuki, "V" na znak zwycięstwa, mówili dobre słowo, machali z aut. Tu był piękny, cudowny festiwal demokracji, entuzjazmu, wiary w to, że obywatele kreują swoją rzeczywistość wokół.

Na pytanie, jaki wpływ to zwycięstwo będzie miało na centralną politykę, odpowiedział tak: - Ja jestem tylko zwykłym chłopakiem z Nowego Miasta w Rzeszowie. Nie aspiruję do tego, żeby nauczać i wymądrzać się, jeśli chodzi o politykę krajową. Jestem pewien jednego. Kiedy 15 marca pojawiłem się na rzeszowskim Rynku w towarzystwie wielu stowarzyszeń rzeszowskich i wszystkich prodemokratycznych sił, to to wyzwoliło ten entuzjazm na ulicach Rzeszowa. Jestem pewien, że jeśli takie rzeczy zaczną się dziać w Polsce, tego typu entuzjazm rozleje się wszędzie.

Pierwsze decyzje, jakie podejmie? - Zaczynam od studium uwarunkowań przestrzennych i architekta miejskiego. Wyznaczamy nowe tereny zielone dla Rzeszowa tak, aby były dostępne dla każdego w ciągu 10 minut spaceru. Siadamy nad budżetem i wprowadzamy oczekiwane przez mieszkańców inwestycje.

Poproszony o skomentowanie wyników kontrkandydatów, przyznał, że spodziewał się takowych. Tak czuł.

- Przewidywałem, że pani Ewa Leniart zdobędzie wynik między 25 a 30 procent i że pan Marcin Warchoł będzie ostatni. Zatem nic mnie tu nie zaskoczyło.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pchlebow

Gratuluje panie Prezydencie

K
KoniecParkingowNaZewn

Popatrzcie na stare osiedla. Wokół zieleń. Sklepy, szkoły, cała infrastruktura. Dlaczego tak nie może być na nowych osiedlach? Przecież tym sposobem zwiększamy korki na ulicach, bo wszędzie trzeba jechać autem.

K
KoniecParkingowNaZewn

Tereny zielone mają być w zasięgu wzroku, a nie 10 minut spaceru. Studium uwarunkować MUSI zawierać całkowity ZAKAZ budowy parkingów NAZIEMNYCH na nowych osiedlach. Takie marnowanie przestrzeni to skandal, bo deweloper chce przyoszczędzić. To działanie krótkowzroczne. Budujmy zielone osiedla, a nie betonowe.

Dodaj ogłoszenie