Konrad Fijołek złożył ślubowanie na prezydenta: to będzie kadencja z rzeszowianami i dla rzeszowian

Beata Terczyńska
Beata Terczyńska
Konrad Fijołek złożył w poniedziałek ślubowanie na prezydenta Rzeszowa. Krzysztof Łokaj
Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa, złożył dziś w ratuszu uroczyste ślubowanie, a po nim spotkał się na Rynku z mieszkańcami. - Ten wspaniały w moim życiu moment zawdzięczam rzeszowianom – podkreślał. - Nowoczesne miasto korzysta z potencjału, dorobku, doświadczeń zawodowych, pasji swoich własnych mieszkańców. I włącza ich w proces decyzyjny. Chciałbym, aby to zarządzanie w nowej epoce miało charakter obywatelski - zapowiedział.

Konrad Fijołek złożył w poniedziałek ślubowanie na specjalnej sesji Rady Miasta w Ratuszu. Na uroczystości byli obecni m.in. samorządowcy, posłowie, radni miejscy, rektorzy, nauczyciele, byli prezydenci, honorowi obywatele, a także rodzina, przyjaciele i najbliżsi znajomi nowego prezydenta.

- Dlaczego chciałem mówić z tej mównicy? Bowiem prawie 20 lat temu z bijącym mocno sercem ślubowałem tu rzeszowianom ciężką pracę w roli radnego. I w najśmielszych snach dziecięcych, młodzieńczych, w życiu nie przypuszczałem, że przyjdzie mi w przyszłości ślubować służbę mieszkańcom Rzeszowa w roli prezydenta mojego ukochanego miasta. To naprawdę fantastyczne uczucie. Zwłaszcza, że odbywa się w tak wyjątkowych i bezprecedensowych w historii miasta okolicznościach. Ten wspaniały w moim życiu moment zawdzięczam rzeszowianom i ponownie im za to dziękuję. Nisko się kłaniam

– mówił Konrad Fijołek.

Przyznał, że to wielki zaszczyt przejmować pałeczkę po tak zacnych poprzednikach rzeszowskich. Ale i wielka odpowiedzialność.

– Przed nami, jak w każdej nowej epoce, nowe wyzwania. Chciałbym, aby to zarządzanie miastem w nowej epoce miało charakter obywatelski. Taka będzie ta kadencja: dla rzeszowian i z rzeszowianami - mówił Konrad Fijołek.

Wyliczał, co jest najważniejsze, czyli m.in. konieczność powołania miejskiego architekta, uchwalenie studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego, zapewnienie odpowiedniej jakości życia, zieleń, troska o czyste powietrze, wodę, promowanie transportu publicznego i rowerowego, więcej ścieżek spacerowych, biegowych, rowerowych, punktów widokowych, aquapark, infrastruktura sportowa, nowa oferta kulturalna (rada artystyczna przy prezydencie). Dalej: rozwój gospodarczy związany z powstawaniem nowych miejsc pracy, nowa polityka energetyczna, troska o młodych i seniorów, nowoczesna edukacja i jego miłość: wykorzystanie nowoczesnych technologii dla rozwoju miasta. - Współczesne wyzwania dla miast są podobne. W światowych trendach mówi się o tym, że muszą być przede wszystkim smart, a więc mądre, elastyczne, sprytne, dostosowujące się do rzeczywistości.

- Będę chciał mądrze korzystać także z propozycji dorobku konkurentów w tych wyborach. Zaproszę klub opozycyjny na czele z panią wojewodą do rozmów, wypracowania być może jakiegoś programowego porozumienia, tego co nas łączy, co będziemy chcieli robić razem

- zapowiedział.

Wcześniej jeszcze Konrad Fijołek przypomniał, że jeden z profesorów w trakcie kampanii przeanalizował jego życiorys i rzekł: w zasadzie jesteś w 100 procentach produktem rzeszowskim. – To prawda. Tu urodzony - mieszkałem w blokach na Kmity i Nowym Mieście. Tu wychowany. Tu się również wykształciłem. Są wśród nas moje wychowawczynie: Halina Kurp, Monika Kędzierska z podstawówki i średniej szkoły. Jest także pani Danuta Stępień, dyrektor IV LO. Jestem tak naprawdę efektem jej pracy pedagogicznej. Także studia wybrałem w Rzeszowie i miałem to szczęście, że byłem prowadzony i edukowany przez wspaniałych rzeszowskich profesorów, jak np. prof. Chłopecki, prof. Sobolewski, prof. Malikowski, czy prof. Stachowski. Wspaniała paleta socjologów, którzy kształcili nas w sposób wyjątkowy. Do tych osób, które chciałbym też dzisiaj wymienić, chciałbym dołączyć tych, którzy kształtowali mnie i pomagali na mojej drodze społecznej i zawodowej.

Wyliczał Wiesława Ciesielskiego, Tadeusza Ferenca, Krzysztofa Kłaka i marszałków województwa, łącznie z Wiesławem Ortylem.
Dziękował współpracownikom, przyjaciołom, kolegom i obecnej w Ratuszu rodzinie.

Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki, gratulując mówiła, że wierzy głęboko, że prezydent będzie pamiętał, iż Rzeszów jest przede wszystkim stolicą regionu i ma bardzo konkretne zadania wyznaczone dla miasta wojewódzkiego.

- Wszelkiej pomyślności, determinacji w dążeniu do celu i wielu sukcesów.

Podarowała Konradowi Fijołkowi pióro, by dobrze się podpisywało decyzje służące rozwoju miasta. Z kolei Piotr Pilch, wicemarszałek województwa, składając życzenia zaznaczył, że to zarazem wielkie zwycięstwo i wielkie zobowiązanie.

- Cała Polska patrzyła na te wybory, na tą rywalizację. Polityka jest ważna, ale nie chciałbym by zdominowała sprawy samorządowe. Najważniejsi są mieszkańcy i praca dla nich – mówił wręczając w imieniu marszałka herb województwa podkarpackiego.

W imieniu Związku Miast Polskich wystąpił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

- Przez wiele lat podziwialiśmy wspaniały rozwój Rzeszowa. Serdeczne gratulacje dla pana Tadeusza Ferenca (red. obecnego na uroczystości) i całej rady – mówił życząc Rzeszowowi, by był coraz bardziej zielony i zasobniejszy, a rzeszowian zapraszał do spotu na wakacje.

Odniósł się też do wyborów. - Wygrał samorząd i to jest najważniejsze. To wielkie święto demokracji.

Fijołkowi życzył, by osiągnął jeszcze lepszy sukces po kolejnej kampanii.

Marek Bajdak, dotąd p.o. prezydenta Rzeszowa także życzył Konradowi Fijołkowi wytrwałości w zdążeniu do realizacji programu, który nakreślił, a który zyskał największe uznanie wśród wyborców.

– Ja żegnając się mówiłem, że miałem łatwą robotę. Przychodząc tutaj nikt po mnie niczego nie oczekiwał, w przeciwieństwie do pana prezydenta. A mając takich współpracowników nie było trudno się z tego wywiązać.

Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa zwrócił uwagę, że oczekiwania jednak były, ale zostały spełnione z nawiązką.

- Uznajemy ten czas za bardzo sprawne zarządzanie miastem - chwalił.

Poseł Wiesław Buż mówił, że rozpiera go duma i radość, bowiem "wygrała idea jedności, porozumienia, pragmatyzmu, doświadczenia samorządowego i w pewnym sensie też politycznego".

Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich nawiązał do tego, że "zwycięstwo prezydenta Fijołka w tegorocznych wyborach jest swoistym preludium, antraktem do bardzo ważnej rocznicy".- Jesienią będziemy obchodzić 40-lecie uchwalenia w Gdańsku programu Samorządna Rzeczpospolita. Panie prezydencie, jest pan dla mnie uosobieniem tamtych wartości. I życzę powodzenia w wywiązywaniu się teraz z obowiązków. Wszystkiego dobrego.

Po uroczystości w Ratuszu, było spotkanie na Rynku z mieszkańcami, gratulacje, przybijanie piątek, wspólne zdjęcia i symboliczny „chrzest” pod kurtyną wodną.

Konrad Fijołek złożył ślubowanie na prezydenta: to będzie kadencja z rzeszowianami i dla rzeszowian
Beata Terczyńska

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

U
Ucho
22 czerwca, 7:29, Andrzej W.:

Tow.Fiołek odnosząc się do polityki zaczyna mówić językiem Bolka, żenada.

Ble, ble przepraszam jakoś tak niedobrze miś się zrobiło,

G
Gosc

Arkadiusz Rogowski to jakiś hips prawicowy? Jak Kuchciński

G
Gość

Cerberze z Nowin dlaczego tolerujesz wpisy pelne Nienawisci

s
stary

"Taka będzie ta kadencja: dla rzeszowian i z rzeszowianami - mówił Konrad Fijołek".

No to niech Pan zacznie Prezydencie to wreszcie rzeczywiście realizować. Upojenie wygraną (czyli zatrudnieniem Pana na tym stanowisku przez Mieszkańców Rzeszowa, proszę zawsze o tym pamiętać) musi ustąpić miejsca konstruktywnej, codziennej, mozolnej i pozytywnie twórczej pracy.

I jeszcze jedno: bez inżyniera doskonale znającego to miasto i obecne wyzwania systemów inżynieryjnych miasta nie ma co liczyć na skuteczne, sprawne i optymalne zarządzanie 200- tysięcznym Rzeszowem.

Sama wiedza socjologiczna tu nie wystarczy, a obietnice, kredyt zaufania i symboliczne, ale błahe w gruncie rzeczy zarządzenia (jak np. to o zakazie parkowania aut rzeszowskich decydentów pod budynkiem ratusza) działają bardzo krótko i niczego konkretnego w życie mieszkańców i w codzienność i przyszłość tego Miasta nie wnoszą.

Znany gminny wieszcz rzeszowski, choć jemu akurat to wychodziło różnie, słusznie zwykł mawiał: "robota ma się robić, a żurawie mają się kręcić".

Dodam: byle z rozumem.

Zatem: mądrego i skutecznego zarządzania Rzeszowem, wykuwania dzień za dniem sukcesów tego Miasta, a domieszki socjotechnicznych haseł jako wyłącznie nie przedawkowanej przyprawy nadającej temu zarządzaniu dobrego smaku.

G
Gość

Piękne słowa, wzniosłe obietnice, frazesy tylko zobaczymy co ten człowiek powie za dwa lata, co zrealizuje ze swoich obietnic. Niestety już teraz mam wrażenie, że Rzeszowianie dali się na to nabrać.

G
Gość

NAPRZÓD, szambelanie rzeszowski!

a
ant

Nie wierzę w ani jedno słowo wypowiedziane przez tego człowieka. Dopiero jak pokaże, że jest z tęczowego rodu, to mu zacznę wierzyć.

Dodaj ogłoszenie