Koszmar w Głuchowie w powiecie łańcuckim. Przebudowa drogi krajowej nie daje mieszkańcom normalnie żyć [ZDJĘCIA]

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
Mieszkańcy nie zamierzają bezczynnie czekać na koniec budowy i biorą sprawy w swoje ręce. Krzysztof Kapica
30 września 2019. Z wielką pompą rozpoczynane są prace nad przebudową drogi krajowej 94. Łopaty w ziemię wbija wojewoda, marszałek i lokalni politycy. W gazetach pojawiają się informacje, jak bardzo mieszkańcy cieszą się z inwestycji. Okazało się, że był to początek wielkiego koszmaru mieszkańców wsi Głuchów.

Obecnie centrum wsi wygląda jak wielki plac budowy, wszędzie góry ziemi i maszyny budowlane. Widać, że prace idą pełną parą. I trwa też koszmar mieszkańców, z którymi spotykamy się przed miejscowym domem kultury. Tuż obok szkoły, do której uczęszcza ok. 200 uczniów, kościoła i jedynego w tej wsi sklepu spożywczego. W oczy rzuca się brak chodnika.

Najbardziej przerażeni są rodzice, których dzieci codziennie muszą tą drogą dotrzeć na lekcje.

- Godzina 8 rano. Próbujemy się przedostać poboczem do szkoły, kierowcy na nas trąbią - opowiada zdenerwowana pani Agata, mama 10-latka. - Ostatnio zostawiłam dziecko na poboczu, weszłam na ulicę i zatrzymałam nadjeżdżający samochód ręką, bo syn by się spóźnił na lekcje.

Czytaj także

Kiedy czternastoletni syn pani Barbary wracał domu, samochód uderzył go lusterkiem.

- Pomyślałam: komu to zgłoszę? Kierowca odjechał, syn został z kilkoma siniakami. Na szczęście. Kilometr wraca ze szkoły do domu. Pytałam kierownika budowy, jak ma iść, to mówi niech przejdzie budową, ale potem co ma robić, jak ona się kończy? - rozkłada ręce kobieta.

- Nie ma bezpiecznego sposobu przemieszczania się z jednej części wsi do drugiej. Jest jedno przejście dla pieszych, ale prowadzi ono do krawędzi, gdzie jest urwisko

- zauważają mieszkańcy.

Oprócz swojego bezpieczeństwa, mieszkańcy walczą też o jedyny we wsi sklep. Przez budowę drogi seniorzy skazani są na pomoc dzieci czy wnuków, którzy zawiozą ich tam samochodem.

- Nie ma bezpiecznego dojścia do sklepu na piechotę, a wjazd jest często zasypany - zauważa sołtys Głuchowa Jan Zuber.

Mieszkańcy interweniowali już u wójta gminy Łańcut i w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie. Odbyli też spotkanie z firmą wykonującą budowę. Sytuacja jednak nie poprawiła się w żaden sposób.

- Tu się toczy wojna - podsumowuje sołtys. - Bitew to już było dużo stoczonych. Chodzi o bezpieczeństwo i o uratowanie tego sklepu!

Czytaj także

Pani Agata zwraca też uwagę na małą liczbę latarni przy drodze.

- Idąc w nocy jest ciemno, wąsko, niebezpiecznie. Jest strach. Wieczorem ludzie chodzili do kościoła, ale teraz już nikt nie wychodzi, bo każdy się boi o swoje życie - tłumaczy kobieta. - Nam nie jest w tej chwili potrzebna droga. Nam jest potrzebny chodnik i oświetlenie na całej odległości Głuchowa w stronę do Łańcuta - wyjaśnia sołtys Zuber.

- Jak mamy przeżyć ten czas budowy? Z domu nie wychodzić? - pytają zdesperowani mieszkańcy.

W tej sprawie skontaktowaliśmy się z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie.

- Wykonawca prowadzący prace jest w stałym kontakcie z mieszkańcami Łańcuta jak i Głuchowa - poinformował Bartosz Wysocki, rzecznik prasowy GDDRiA w Rzeszowie. - Takie spotkania z mieszkańcami dotyczące prowadzonych prac odbyły się m.in. 29 stycznia czy na wywiadówce w szkole 3 lutego. Na tych spotkaniach mieszkańcy mieli okazję przekazać swoje uwagi. Wykonawca m.in. poszerzy pobocza od ronda nr 4 do mostu na Sawie i od ronda nr 5 do końca kontraktu. W piątek zostanie zmieniona organizacja ruchu i pojawią się dodatkowe, tymczasowe przejście dla pieszych. Istniejące przejście zostanie przesunięte w kierunku ronda nr 5.

Czytaj także

Bartosz Wysocki odniósł się również do sytuacji z jednym we wsi sklepie.

- Jeżeli chodzi o dostęp do sklepu to mogą wystąpić tylko chwilowe utrudnienia związane z budową czy dojazdem. Na pewno nikt celowo nie zasypuje wjazdu do sklepu - zapewnia rzecznik.

I zapewnia też o tym, że mieszkańcy są informowani o wszystkich decyzjach.

- Mieszkańcy każdorazowo informowani są o wydawanych decyzjach w drodze urzędowej. Wykonawca w trakcie przygotowywania się do prowadzenia robót wysyła zawiadomienia oraz przeprowadza inwentaryzację terenu przed wejściem - dodaje.


ZOBACZ TEŻ: Zamek w Łańcucie wzbogacił się o łaźnie

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 23

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ludzie to takie wredneistoty. Najpoerw narzekają i krytykują ze auta jezdza ze ruch duży ze pasuje cos z tym zrobić jak najszybciej l. No to sie im robi obwodnice. No i znowu problem bo korki bo ciagle duzy ruch poblokowane drogi koparki pyl, glosne maszyny. Wezta sie w głowy stuknijcie. To jak wam maja robic. Siwdziec na du..ie 2 lata i bedziecie miec później spokój albo jechac do [wulgaryzm]ek i robotnicy będą mieć spokoj.

G
Gość

Z komentarzach pisanych tutaj przez obecnych lub byłych mieszkańców Głuchowa pojawiają się dwie skrajne opinie. Jedna z nich mówi o przebudowie drogi, jako o koszmarze utrudniającym nawet najmniejsze codzienne funkcjonowanie we wsi, drudzy natomiast wskazują, że wraz z przebudową zawsze muszą występować uniedogodnienia i dla dobra społecznego powinniśmy je jakoś przetrwać. Należy jednak przede wszystkim zastanowić się czy przebudowa tejże drogi jest potrzebna, a tym samym czy warto się poświęcić, aby w przyszłości można było czerpać satysfakcje z dobrze prosperującej infrastruktury. Sytuacja byłej krajowej drogi E-40 od zawsze była tragiczna, szczególnie na odcinku od strony Łańcuta do terenów przy kościele oraz od Gminnego Ośrodka Kultury w Głuchowie, aż do tabliczki wyznaczającej koniec tejże miejscowości od strony Kosiny. Najgorsza sytuacja była przed wybudowanie i oddaniem do użytku autostrady A4, ponieważ ilość przemieszczających się samochodów ciężarowych była ogromna. Oprócz tego występował problem z brakiem oświetlenia, chodnika, jakiegokolwiek pobocza, brak możliwości bezpiecznego przejścia na drugą stronę dla pieszych i rowerzystów był zarówno dla mieszkańców, zwłaszcza dzieci, jak również dla pracowników między innymi firmy Bispol prawdziwym codziennym koszmarem. Jak więc można zauważyć przebudowa drogi była konieczna i nie ulega to najmniejszym wątpliwościom. Wątpliwości pojawiają się jednak z realizacją przebudowany tejże drogi, a w głównej mierze z jej planami. Po pierwsze lokalna droga, która zostanie zbudowana rozpoczyna się w 3/4 działki jednego z mieszkańców od strony Kosiny. Oznacza to, że droga ta nie będzie obejmować wszystkich mieszkańców między innymi tych, którzy mieszkają na przeciwko Bispolu aż do tabliczki granicznej z Kosiną. Jest to pierwszy z całkowitych absurdów tegoż planu, który w zamyśle powinien być dla mieszkańców Głuchowa, a tym samym droga lokalna powinna łączyć się z tą, która prowadzi do "Zalewu" w Głuchowie. Po drugie w pierwotnej wersji projektu, który dzięki wysiłkom jedynie bardzo niewielkiej ilości mieszkańców z Głuchowa został zmodyfikowany, droga lokalna od strony Kosiny do Łańcuta miała być przerwana w miejscu drogi obok GOK-u. Innymi słowy w projekcie pierwotnie miały powstać dwa odcinki drogi lokalnej, niczym ze sobą nie połączone. Po trzecie nawet po ukończeniu całej przebudowany drogi, aby wyjechać z drogi lokalnej na drogę główną trzeba będzie pokonać bardzo dużo utrudnień, w tym między innymi ronda. Tym samym mieszkańcy Głuchowa zostaną odcięci od możliwości szybkiego wydostania się ze swojej wsi na przykład w celu dojechania do miejsca pracy. Podsumowując, czym innymi jest potrzeba przebudowy drogi, a czym innym forma jej realizacji. Nie poruszyłam tutaj wszystkich kwestii dotyczących przebudowany tejże drogi, ponieważ nie jest to możliwe w komentarzu, ale radzę w sposób bardziej szczegółowy przyjrzeć się planom, aniżeli jedynie hasłom pewnej idei, która przyświeca budowie tej drogi. Na zakończenie pragnę poruszyć kwestię nieszczęsnego, ostatniego już sklepu w Głuchowie. Ludzie w Głuchowie nie lubią chodzić do rodzimych sklepów. Świadczy o tym ostatni upadek drugiego ze sklepów w Głuchowie oraz wcześniejsze upadki pozostałych. Pozostał więc tylko jeden sklep, który przetrwał jedynie dzięki swojej lokalizacji, a więc położeniu zaraz przy głównej trasie, dzięki czemu wiele osób tzw. przejezdnych bardzo często zatrzymywało się, żeby coś kupić. Poprzez odcięcie dostępu do sklepu wraz z rozpoczęciem przebudowany drogi, sklep ten w drastyczny sposób stracił sporą liczbę klientów, której niestety nie odzyska nawet po przebudowie drogi, bowiem plany nie obejmują możliwości połączenia sklepu z główną drogą. Dla każdej osoby, która prowadzi swoją działalność przez długie lata, wkładając w to swoje pieniądze i czas, której nagle zabiera się możliwość jej prowadzenia, wywołuje ogromny cios i utratę, środków finansowych na życie.

G
Gość

Utrudnienia, utrudnieniami to normalne przy takich inwestycjach, ale gdy dochodzi do potrącenia dziecka wracającego ze szkoły to już inna sprawa. Dlatego cieszę się, że dziury na poboczu zostały zasypane, tylko szkoda, że po tak długim czasie.

G
Gość

Chciałam serdecznie podziękować wszystkim którzy interweniując niosą pomoc dzisiaj został ułożony chodnik z płyt dla klientów sklepu koparki chętniej przepuszczały samochody ale widziałam że jedno auto wróciło się z połowy drogi ktoś bał się że nie dojedzie szkoda Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc

G
Gość

Jestem mieszkańcem Głuchowa od urodzenia, z całym sercem popieram przebudowę drogi krajowej, wiem że jest ciężko, jest niebezpiecznie, jest nerwowo, zawsze takie remonty niosą ze sobą stresujące sytuacje. Sklep sklepem, chodzę, kupuje, dla chcącego nic trudnego. Jeszcze chwilę i zakończy się przebudowa, wróci bezpieczeństwo a ludzkie złości pozostaną! Czy warto! Głowa do góry!!!

G
Gość

Ludzie sa wylacznie marnym dodatkiem do tej drogi niepotrzebnej w tym rozmiarze w tym miejscu.Warto zapytac wlodarzy gdzie zamierzaja posadzic te wyciete drzewa i krzewy...

G
Gość

Każdy który prowadzi biznes będzie walczył o swoją firmę i czemu się dziwicie że oni walczą??? Niech każdy postawi się na ich miejscu i pomyśli zanim coś głupiego napisze...

T
Tutejszy
5 lutego, 1:08, tutejszy:

Owszem, występują pewne utrudnienia co przy budowie jest oczywistością, ale nazywanie problemu koszmarem to poprostu parodia :) . Ten artykuł jest totalną kompromitacją, a opisane argumenty są żałosne. Najlepszy to ten, że ludzie do kościoła nie chodzą, bo się boją o swoje życie. A czy przed budową drogi chodziło ich więcej? Zapewne można było ich liczyć na palcach u rąk, z krzesła można spaść czytając to, hahah. Nie trudno jest się domyśleć na czyją prośbę pisany jest ten artykuł, a celem jest nic innego jak własny interes. Dziwne jest to, że nikt nic nie wspomniał o planowanym postawieniu tymczasowej mobilnej wytwórni masy bitumicznej, tylko nad sklepem się rozczulają. No chyba że osobny artykuł powstanie, heheh. Sama frekwencja na zdjęciach świadczy o tym, dla kogo budowa nowej drogi jest tym "koszmarem". Wszyscy wyczekują oddania inwestycji do użytku, ale i tak znajdzie się grupa ludzi co ma jakieś "ale". Ci ludzie to totalny ciemnogród. Po zeszłym roku opadł kurz z dyrektorką w szkole, więc teraz nową panikę trzeba siać. To taki gatunek ludzi, co lubi sztuczne bicie piany. Tyle lat starań, zabiegań o rozbudowę drogi, a teraz jak budowa idzie pełną parą (w dodatku aura sprzyja) to zacofanym prostakom krzywda się dzieje. Wszyscy chcieliby poruszać się nowymi drogami, ale jak już pewne utrudnienia nie odpowiadają to nagle lament. Ale cóż... to taki naród. Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Może i ta obwodnica nie jest do końca taka, jaką by wszyscy chcieli, ale trzeba się cieszyć z tego co powstanie, bo mimo wszystko w znacznym stopniu poprawi bezpieczeństwo w stosunku do tego co było przed rozbudową.Na koniec radzę wszystkim uzbroić się w rozwagę i cierpliwość, by za półtora roku nastała normalność.

O ile jest pan mieszkańcem Głuchowa, to niech pan wytłumaczy którędy dzieci mieszkające naprzeciw Bispolu , i z tzw Zablesza mają chodzić do szkoły i z niej wracać. Dzięki temu artykułowi już poprawiono dziury na poboczach, przestawiono słupki drogowe i "obiecano" wykonanie dodatkowego przejścia dla pieszych

T
Tutejszy
5 lutego, 1:08, tutejszy:

Owszem, występują pewne utrudnienia co przy budowie jest oczywistością, ale nazywanie problemu koszmarem to poprostu parodia :) . Ten artykuł jest totalną kompromitacją, a opisane argumenty są żałosne. Najlepszy to ten, że ludzie do kościoła nie chodzą, bo się boją o swoje życie. A czy przed budową drogi chodziło ich więcej? Zapewne można było ich liczyć na palcach u rąk, z krzesła można spaść czytając to, hahah. Nie trudno jest się domyśleć na czyją prośbę pisany jest ten artykuł, a celem jest nic innego jak własny interes. Dziwne jest to, że nikt nic nie wspomniał o planowanym postawieniu tymczasowej mobilnej wytwórni masy bitumicznej, tylko nad sklepem się rozczulają. No chyba że osobny artykuł powstanie, heheh. Sama frekwencja na zdjęciach świadczy o tym, dla kogo budowa nowej drogi jest tym "koszmarem". Wszyscy wyczekują oddania inwestycji do użytku, ale i tak znajdzie się grupa ludzi co ma jakieś "ale". Ci ludzie to totalny ciemnogród. Po zeszłym roku opadł kurz z dyrektorką w szkole, więc teraz nową panikę trzeba siać. To taki gatunek ludzi, co lubi sztuczne bicie piany. Tyle lat starań, zabiegań o rozbudowę drogi, a teraz jak budowa idzie pełną parą (w dodatku aura sprzyja) to zacofanym prostakom krzywda się dzieje. Wszyscy chcieliby poruszać się nowymi drogami, ale jak już pewne utrudnienia nie odpowiadają to nagle lament. Ale cóż... to taki naród. Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Może i ta obwodnica nie jest do końca taka, jaką by wszyscy chcieli, ale trzeba się cieszyć z tego co powstanie, bo mimo wszystko w znacznym stopniu poprawi bezpieczeństwo w stosunku do tego co było przed rozbudową.Na koniec radzę wszystkim uzbroić się w rozwagę i cierpliwość, by za półtora roku nastała normalność.

Od razu widać że nie mieszka Pan w pobliżu przebudowywaniej drogi. Proponuję Panu przejść się pieszo po prawej i lewej stronie drogi DK 94 a dopiero później pisać. Przy przebudowywanej drodze mieszka dużo ludzi dla których niestety to jest koszmar. Pan pewnie wsiądzie w auto i jedzie zadowolony, nie pan spróbuję PIESZO przejść przy drodze

M
Mieszkaniec
4 lutego, 21:15, Mieszkaniec:

Nie oceniajcie wszystkich mieszkańców bo tak naprawdę to tylko kilka osób jak widzimy na zdjęciu najwięcej rozchodzi się o ten sklep ich właściciele atakują niewinnych budowlańców nie raz słyszymy obraźliwe słowa obsługi sklepu w stosunku do pracowników a oni radzą jak mogą. Koparka cały czas oczyszcza drogę do sklepu ciągnik zamiata. Zwróćmy uwagę na tych pracowników którzy całe dnie w tej pogodzie pracuja, szkoda tylko że kierownicy w samochodach siedza w cieple i oserwoja zamiast pomóc. MOŻE WARTO CZASEM DOCENIĆ TO CO INNI ROBIĄ A NIE MYŚLEĆ TYLKO O SOBIE

Na pewno przy tej całej przebudowie budowlańcy ciężko pracują i niestety obrywają za to że nie zostały najpierw przed wykonaniem dróg lokalnych przeniesione media ( słupy, sieć wodociągowa , teletechniczna...) i nie został wykonany nowy most . Przenoszenie mediów przy funkcjonującej już drodze lokalnej niestety w dużym stopniu dodatkowo komplikuje sytyację.

M
Mieszkaniec
4 lutego, 21:34, Gość:

Najśmieszniejsze jest to jak wylatuje ze sklepu Pani z obsługi i krzyczy na samochody z budowy i robi zdjęcia dziwię się że kierownictwo nie zgłosi tego gdzieś teraz RODO. I ta petycja na drzwiach sklepu śmiech.

Dla ciebie człowieku może jest to zabawne. Jeśli twoje miejsce pracy byłoby zagrożone przez brak możliwości dojazdu i postoju klientów , a wykonywałbyś dany zawód wiele lat, myślę że również byś się denerwował. A ta petycja widać że ma sens skoro ją przeczytałeś. Szkoda tylko że jej nie zrozumiałeś.

M
Mieszk@niec
4 lutego, 21:11, Gość:

Cały ten projekt przebudowy drogi na odcinku w Głuchowie jest nieporozumieniem. Wystarczyło wylać nowy asfalt ewentualnie zrobić rondo na krzyżówce żeby łatwiej można było wybrać samochodom od Dębiny i prawoskret do bispolu a resztę pozostawić bez zmian komu to przeszkadzało???

Nie zapominajmy o braku twardego pobocza, chodnikow miedzy Gluchowem a Lancutem, oswietlenia gdzie na odcinku 500m jest ciemno i niebezpiecznie, brak droznych rowow melioracyjnych. Bezpieczenstwo na skrzyzowaniach, skretu na stacje paliw i zapewne o czyms jeszcze zapimnialem. Krotko mowiac: brak wszystkiego!

G
Gość

Najśmieszniejsze jest to jak wylatuje ze sklepu Pani z obsługi i krzyczy na samochody z budowy i robi zdjęcia dziwię się że kierownictwo nie zgłosi tego gdzieś teraz RODO. I ta petycja na drzwiach sklepu śmiech.

M
Mieszkaniec

Nie oceniajcie wszystkich mieszkańców bo tak naprawdę to tylko kilka osób jak widzimy na zdjęciu najwięcej rozchodzi się o ten sklep ich właściciele atakują niewinnych budowlańców nie raz słyszymy obraźliwe słowa obsługi sklepu w stosunku do pracowników a oni radzą jak mogą. Koparka cały czas oczyszcza drogę do sklepu ciągnik zamiata. Zwróćmy uwagę na tych pracowników którzy całe dnie w tej pogodzie pracuja, szkoda tylko że kierownicy w samochodach siedza w cieple i oserwoja zamiast pomóc. MOŻE WARTO CZASEM DOCENIĆ TO CO INNI ROBIĄ A NIE MYŚLEĆ TYLKO O SOBIE

G
Gość

Cały ten projekt przebudowy drogi na odcinku w Głuchowie jest nieporozumieniem. Wystarczyło wylać nowy asfalt ewentualnie zrobić rondo na krzyżówce żeby łatwiej można było wybrać samochodom od Dębiny i prawoskret do bispolu a resztę pozostawić bez zmian komu to przeszkadzało???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3