Koszykarze z Krosna zadziwili. To duży krok do ekstraklasy

luci, pzkosz.pl
Tomasz Jefimow
Koszykarze PBS Bank Efir Energy Krosno wygrali we Wrocławiu ze Śląskiem 84:73 w drugim meczu finałowym I ligi. Wyrównali stan rywalizacji robiąc ogromny krok do ekstraklasy. Teraz rywalizacja przenosi się do Krosna.

Choć w składzie zespołu Dusana Radovicia wciąż brakuje dwójki rozgrywających Kamila Łączyńskiego i Rafała Glapińskiego, pozostali gracze dali świetny mecz. A przecież już sam awans do finału, wobec tak poważnych osłabień, był niespodzianką. Wygrana we Wrocławiu, to coś niesamowitego.

Jeszcze przed pierwszym meczem ze Śląskiem trener Radović miał cichą nadzieję, że chociaż na drugie spotkanie we Wrocławiu zdolny do gry, przynajmniej na kilka minut, będzie Kamil Łączyński. Podstawowy rozgrywający krośnian nie zdołał jednak wyleczyć kontuzji i każde ze spotkań oglądał z ławki rezerwowych. Na boisku zastępowało go aż czterech zawodników, bo oprócz Dariusza Oczkowicza i Łukasza Szczypki piłkę na pole ataku przeprowadzali też Dawid Adamczewski i Wojciech Pisarczyk.

Brak rozgrywającego na boisku był widoczny, ale ambitni zawodnicy z Podkarpacia w miarę możliwości starali się maskować ten problem. Trzeba przyznać, że wyszło im to naprawdę dobrze.

Pierwszy mecz PBS Bank Efir Energy przegrał głównie przez zbyt dużą liczbę strat, ale już w drugim ten problem jakby nie istniał. Zamiast 25 strat, krośnianie zanotowali tylko 8 i nawet przegrana walka pod własną tablicą nie była problem.
Cichym bohaterem drugiego meczu okazał się Dawid Adamczewski. Uzyskał on 21 punktów (6/14 z gry), miał 7 zbiórek i 2 przechwyty przy ani jednej stracie. Warto dodać, że przez większość sezonu był tylko rezerwowym w krośnieńskiej ekipie.

WKS ŚLĄSK WROCŁAW - MOSiR KROSNO 73:84 (14:22, 21:7, 24:33, 14:22)

ŚLĄSK: Hyży 15 (), Mroczek-Truskowski 3 (1x3), Flieger 4, Diduszko 12 (1x3), Kikowski 6 (1x3) oraz Ochońko 11 (1x3), Sulima 2, Kulon 11 (1x3), Gabiński 9 (2x3).

MOSIR: Salamonik 19 (3x3), Oczkowicz 15, Adamczewski 21 (4x3), Pisarczyk 14, Paul 8 oraz Szczypka 7 (1x3), Cielebąk 0.

Stan rywalizacji - 1:1. Kolejne spotkania 11 maja o godzinie 20 oraz 12 maja o 18. Oba mecze zostaną rozegrane w Krośnie.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jurand
A Sokół Łańcut ciągle płacze ale jak ma takich działaczy i trenera minimalistę, którego tylko utrzymanie (siebie) interesuje to szczytem marzeń będzie gra i utrzymanie się w I lidze..

słusznie prawisz Kolego (Koleżanko?)
j
j

A Sokół Łańcut ciągle płacze ale jak ma takich działaczy i trenera minimalistę, którego tylko utrzymanie (siebie) interesuje to szczytem marzeń będzie gra i utrzymanie się w I lidze..

Dodaj ogłoszenie