Koszykówka, 1 liga mężczyzn. Po bardzo wyrównanym spotkaniu Rawlplug Sokół Łańcut przegrał we własnej hali z STK Czarnymi Słupsk

Michał Czajka
Michał Czajka
Najskuteczniejszy w ekipie gospodarzy był Dawid Zaguła
Najskuteczniejszy w ekipie gospodarzy był Dawid Zaguła Łukasz Pado
Kibice w Łańcucie byli świadkami bardzo wyrównanego pojedynku pomiędzy Rawplug Sokołem Łańcut a STK Czarnymi Słupsk. Finisz był jednak szczęśliwy dla gości.

Mecz dość dobrze rozpoczął się dla koszykarzy z Łańcuta, bo w pierwszej kwarcie potrafili wypracować sobie 8 punktów przewagi. - Rzeczywiście dobrze zaczęliśmy to spotkanie - prowadziliśmy grę i potrafiliśmy być skuteczni - przyznał szkoleniowiec Sokoła, Dariusz Kaszowski.

Druga odsłona meczu też nie zapowiadała, że może wydarzyć się coś złego, bo koszykarze z Łańcuta utrzymywali dystans, a w połowie tej kwarty osiągnęli nawet 12 punktów przewagi (33:21). Potem jeszcze 35:23 i nagle zespół Sokoła sie zatrzymał, a rywale zdobyli 11 kolejnych punktów. Z 12 punktów przewagi został więc tylko 1. Ostatecznie po połowie gospodarze prowadzili tylko 36:34.

Na początku 3. kwarty Czarni po raz pierwszy doprowadzili do wyrównania, a chwilę później po skutecznej próbie za 3 punkty Pełki wyszli na prowadzenie 39:38. Sokoły wzięły się jednak do roboty i na 5 minut przed końcem tej części gry Karolak (również rzutem za 3 doprowadził do wyrównania). Potem jeszcze kilka punktów zdobyli i jedni i drudzy, ale przed ostatnią odsłoną minimalnie prowadzili jednak goście (55:53).

Czarni wyszli mocno zmobilizowani na tą ostatnią kwartę i po rzucie Janiaka (niespełna 8 minut przed końcem meczu) mieli 6 punktów przewagi. Potem gra się mocno wyrównała, ale widać było, że Sokół nie ma zamiaru dawać za wygraną. Wreszcie, na trochę ponad 5 minut przed końcem Zaguła wyrównał stan meczu (64:64), a po kolejnych punktach Ciechocińskiego i Szymańskiego miejscowi objęli 4-punktowe prowadzenie. Goście zniwelowali tą stratę dopiero 2 minuty przed końcem spotkania. Na minutę przed końcem, po celnym rzucie za 3 Karolaka jeszcze poderwał się Sokół (wynik wtedy był 74:73 dla Czarnych), ale na więcej podopiecznych trenera Dariusza Kaszowskiego nie było już stać. Goście natomiast dorzucili jeszcze 5 punktów (ostatnie 2 zdobył po rzutach wolnych były gracz łańcuckiego zespołu, Filip Małgorzaciak).

- To było bardzo wyrównane spotkanie, mecz walki. Na 3 minuty przed końcem prowadzimy, ale ostatecznie niestety przegrywamy mecz. Ciężko na gorąco ocenić, co tak naprawdę u nas zawiodło, ale na pewno uwagę zwraca kiepska skuteczność w rzutach za 3 punkty. Tego z pewnością zabrakło w dzisiejszym spotkaniu. Sił moim zawodnikom nie brakowało w końcówce - po prostu rywal okazał się skuteczniejszy w tej nerwowej końcówce i zwyciężył

- podsumował mecz trener Sokoła, Dariusz Kaszowski.

Rawlplug Sokół Łańcut - STK Czarni Słupsk 73:79

Kwarty: 18:10, 18:24, 17:21, 20:24.

Sokół: Kulikowski 2, Karolak 15 (5x3), Wieloch 3, Pawlak 10 (1x3), Klima 2 oraz Zaguła 18 (1x3), Szymański 8 (1x3), Sewioł 6, Ciechociński 9 (1x3), Czerwonka 0. Trener Dariusz Kaszowski.

Czarni: Wyszkowski 0, Kordalski 12 (1x3), Małgorzaciak 15 (3x3), Pełka 11 (3x3), Fraś 11 oraz Jakubiak 2, Dutkiewicz 6 (2x3), Długosz 4, Janiak 18 (4x3). Trener Mantas Cesnauskis.

Sędziowali: Adam Krasuski, Marek Czernek, Jakub Adameczek.

ZOBACZ TAKŻE: Tomasz Poręba: To może być wielki rok naszego sportu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie