Koszykówka ekstraklasa: Znicz gra już w piątek

Tomasz Strzębała
Koszykarze Znicza mają szansę zagrać kolejne punkty. Nz. w akcji Keddric Mays.
Koszykarze Znicza mają szansę zagrać kolejne punkty. Nz. w akcji Keddric Mays. Tomasz Strzębała
W weekendowej kolejce nasze drużyny będą rozdawać karty. Zarówno Znicz Jarosław, jak i Stal Stalowa Wola zagrają z drużynami zagrożonymi spadkiem z ekstraklasy.

TAK BYŁO W I RUNDZIE

TAK BYŁO W I RUNDZIE

Sportino - Znicz 62:72
Kotwica - Stal 77:84

Oba podkarpackie teamy są faworytami, ale to nie znaczy, że lekceważą rywali mających nóż na gardle. Ostatnio jarosławianie po raz kolejny przespali I połowę, i mimo szalonej pogoni w dramatycznych okolicznościach przegrali z Basketem Poznań. W meczu ze Sportino chcą poprawić humory sobie i fanom.

- Inowrocław zamyka tabelę, ale nie zakładamy, że pójdzie łatwo. Oni wciąż wierzą, że uratują ligę i zapewne będą robić wszystko, by wygrać. Dlatego nie wolno nam znowu zawalić początku - mówi Dawid Witos, skrzydłowy Znicza.

U gości nie braknie doskonale znanych w nadsańskim grodzie Quintona Day'a i Przemysława Łuszczewskiego.

- Przyjazd do Jarosławia będzie dla mnie czymś miłym, dobrze wspominam to miasto i klub. Rozgrywałem tu najlepsze sezony w karierze. Czy wierzę w utrzymanie? Oczywiście. Póki jest na to szansa, będziemy walczyć - podkreśla Łuszczewski.

Jeśli Znicz wygra, to praktycznie pogrąży gości.

- Cóż, tak to już jest. Na pewno gdyby Sportino grało od początku ligi tak, jak teraz, to byłoby w innym miejscu. Nam zależy na odzyskaniu zaufania kibiców, które nadszarpnęliśmy - podsumowuje Dariusz Szczubiał, coach Znicza.

Ważne dla inowrocławian spotkanie toczyć się będzie w Stalowej Woli, gdzie zagości ekipa z Kołobrzegu. Kotwica jest w lepszej sytuacji, niż Sportino i w razie wygranej praktycznie uniknie stryczka.

- Zależy nam, by jak najszybciej mieć już spokój. Dlatego ze Stalą zagramy na maksymalnej koncentracji - mówi Omni Smith, rozgrywający "czarodziejów z wydm".

Jednak Stal, która podobnie jak Znicz w ostatniej kolejce straciła komplet punktów po zaciętym spotkaniu z Polonią Warszawa, też chce się odkuć.

- Znowu gramy u siebie, nie możemy zmarnować tego atutu. Kotwica nie wybrała się na wycieczkę, ale jestem pewny, że jeśli zagramy swoje, kłopotów ze zwycięstwem nie będzie - tłumaczy David Godbold, rzucający naszej drużyny.

Mecz w Jarosławiu rozpocznie się w piątek o godzinie 18, a w Stalowej Woli w sobotę o 18.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie