Koszykówka ekstraklasa: Znicz i Stal grają na wyjazdach

Tomasz Strzębała/Arkadiusz Kielar
Dariusz Delmanowicz
Nasze zespoły wracają w poniedziałek do rywalizacji o play-off. Jarosławianie zmierzą się z Polonią w Warszawie, a stalowowolanie z AZS-em Koszalin, także na wyjeździe.

Podopieczni trenera Bogdana Pamuły dwa pierwsze mecze rywalizacji z koszalińskimi akademikami (poniedziałek i wtorek) rozegrają na wyjeździe. Powodem decyzji była nie tylko nadzwyczajna sytuacja związana z katastrofą w Smoleńsku, ale także remont hali sportowej w Stalowej Woli oraz sama prośba zarówno zespołu AZS, jak i PLK.

- Już raz zespół pojechał tam i z powrotem. Po pierwsze, nie chcemy generować kosztów, a po drugie, nie chcemy męczyć chłopaków - informuje prezes Stali Jacek Faraś.

- Postaramy się wypaść jak najlepiej, chociaż wiadomo, że rywale to mocny zespół, - mówi Maciej Klima, gracz Stali. - U nas braknie Michała Gabińskiego i to jest duża strata. Chciałbym dobrze go zastąpić, zagrać tak, jak oczekiwałby ode mnie tego zarówno Michał, jak i koledzy z zespołu, trenerzy i kibice. I tak, jak oczekuję tego też od siebie.

Jeżeli Stal wygra jednak chociaż jedno spotkanie z AZS na wyjeździe, to trzecie, decydujące o awansie do ćwierćfinałów play off, rozegrane zostałoby w Stalowej Woli, 23 lub 24 kwietnia. Mocno liczą na to kibice "Stalówki", którzy w razie dwóch porażek w Koszalinie nie zobaczą już swoich pupili w akcji w tym sezonie we własnej hali.
Stalowowolanie w sezonie zasadniczym wygrali z koszalinianami na własnym parkiecie 84:76, ale wtedy w naszym zespole grał jeszcze amerykański rozgrywający Jarryd Loyd, który odszedł do Turowa Zgorzelec. Bez niego nasi nie wygrali żadnego meczu w ekstraklasie. W rewanżu w Koszalinie lepszy był natomiast AZS, który pokonał "Stalówkę" 88:74. Oba mecze w Koszalinie zostaną rozegrane o 18.
Plan oszczędnościowy wprowadzili też w Jarosławiu. Znicz na spotkanie w Warszawie pojechał w dniu meczu.

- To efekt oszczędności. Niestety, nie jesteśmy krezusami i musimy liczyć się z wydatkami. Przed tygodniem byliśmy w stolicy dzień szybciej. Wtedy, w sobotni poranek dotarła do nas informacja o tej strasznej tragedii. Na pewno każdy z nas to na swój sposób przeżył, ale staraliśmy się trenować normalnie. Wciąż uważam, że nie jesteśmy bez szans - podkreśla Janusz Zawadzki, kierownik jarosławskiej drużyny.

Spotkanie w Warszawie rozpocznie się o godzinie 19. Drugi mecz odbędzie się 21 kwietnia w Jarosławiu (g. 19), a ewentualne spotkanie nr 3 rozegrane zostanie 23 lub 24 kwietnia w Warszawie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie