Koszykówka I liga kobiet: AZS Rzeszów kontra Widzew

Tomasz Ryzner
AZS czeka w sobotę trudne zadanie. Nz. w akcji Paulina Miszczuk, centerka naszej drużyny.
AZS czeka w sobotę trudne zadanie. Nz. w akcji Paulina Miszczuk, centerka naszej drużyny. Krzysztof Kapica
Koszykarki zaplecza ekstraklasy rozpoczynają w weekend rundę rewanżową. Rzeszowski AZS na początek tej fazy podejmie łódzki Widzew.

Rzeszowianki w Łodzi w trzech kwartach dzielnie walczyły, nie odstawały od przeciwnika, ale wynik 9:21 w trzeciej odsłonie przesądził losy meczu (66:84). t6abela sugeruje, że wygra Widzew - zajmuje trzecią pozycję, AZS dziewiątą.

- Wynik z Łodzi nie znaczy, że nie mamy szans - mówi Paulina Miszczuk, centerka AZS-u. - Mecz był długo wyrównany. Teraz gramy u siebie i chcemy się odkuć za porażkę. Najbardziej musimy uważać na Aleksandrę Pawlak.

Pani Paulina wie, co mówi - liderka Widzewa średnio zdobywa 22,5 punktów i zbiera 10,5 piłek na mecz. Widzew ma jeszcze jeden atut - bardzo głośnych kibiców. Czy przyjadą do Rzeszowa?

- Wyjazdy raczej sobie odpuszczają. Jak ktoś przyjedzie do Rzeszowa to będzie to inny kibic, niż ten, który chodzi też na piłkę - mówi Marek Kondraciuk z Dziennika Łódzkiego.

To dobra wiadomość, bo AZS ma stałą, ale niewielką i raczej powściągliwą grupę fanów. Mecz w sobotę o 17.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie