Koszykówka I liga kobiet: AZS Rzeszów ostatni raz gra u siebie

Tomasz Strzębała
Krzysztof Kapica
W sobotę koszykarki AZS-u Rzeszów po raz ostatni w sezonie zagrają w swej hali. Podejmą MKS PWSZ Konin, któremu chcą odpalić za niewielką porażkę z I rundy.

Satysfakcja z rewanżu to jedno, druga ważną korzyścią z wygranej będzie zachowanie szans na zajęcie przez nasz zespól 6 miejsca na koniec sezonu.

- Do tego potrzebujemy dwóch wygranych w ostatnich meczach czyli trzeba wygrać w sobotę i potem w Piasecznie - mówi Grzegorz Wiśniowski, szkoleniowiec AZS-u.

Nasz zespół wrócił w czwartek z Gdyni solidnie zmęczony (32 godziny w podróży), ale też zadowolony, bo pokonując VBW, posmakował wreszcie drugie wyjazdowe zwycięstwo. W sobotę AZS chce iść za ciosem. Zespół z Konina jest o 3 pozycje wyżej w tabeli (5), ale w naszej drużynie zagrają już nieobecne w Gdyni: Dorota Arodź, Olga Włodarz i Paulina Nieć.

- W Koninie dopiero w czwartej kwarcie daliśmy się przełamać. Stać nas na udany rewanż. Mam do dyspozycji cały skład, zespół jest zmobilizowany i chce się pożegnać z kibicami wygraną. - dodał Wiśniowski.

Mecz w sobotę o 12.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie