Koszykówka I liga mężczyzn: MOSiR Krosno musi się wreszcie przełamać

Tomasz Ryzner
Czarna seria MOSiR-u ma szansę się skończyć w meczu przeciw Asseco Prokom II Gdynia. Nz. w akcji Dariusz Oczkowicz.
Czarna seria MOSiR-u ma szansę się skończyć w meczu przeciw Asseco Prokom II Gdynia. Nz. w akcji Dariusz Oczkowicz. Tomasz Jefimow
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jutro ma się skończyć fatalna seria MOSiR-u. Krośnianie podejmą rezerwy mistrza Polski i nie dopuszczają myśli o porażce. Siódmy meczu z rzędu powinna wygrać Siarka. Dla odmiany nisko stoją akcje Sokoła przed wyprawa do Pruszkowa.

MOSiR przegrał 5 meczów z kolei (13 miejsce) i jeśli się nie obudzi, w play-outach będzie miał pod górkę. Rezerwy mistrza Polski w I rundzie bez trudu pokonały nasz team, a po pozyskaniu Mirosława Łopatki, stały się jeszcze groźniejsze. MOSiR nie może jednak zawieść, bo gra z sąsiadem w tabeli (na koncie tyle samo punktów - 29).

- To niewygodny rywal - mówi Michał Baran, coach krośnian. - Broni strefą, wystawia pod koszem dwie wieże czyli Łopatkę, Wojdyra, czyha na kontry, a w ataku pozycyjnym może liczyć na doświadczenie Mordzaka. Nasza drużyna jest zablokowana psychicznie, ale to nie może trwać w nieskończoność. Jeśli zawodnicy zapomną o presji i zagrają to, co potrafią, wygrają. Musimy narzucić szybkie tempo gry i zabiegać przeciwnika.

W naszej drużynie pod znakiem zapytania stoi gra kontuzjowanych Przemysława Hajnsza i Kamila Michalskiego.
Mecz o 18.

Tak było w I rundzie

Tak było w I rundzie

Asseco II - MOSiR 88:64, Katowice - Siarka 65:69, Sokół - Znicz Basket 64:55.

Spacerek zdaje się czekać Siarkę, która podejmie ostatni w tabeli AZS AWF Katowice, co musi się skończyć siódmą z rzędu wygraną tarnobrzeżan (3 lokata).

- Absolutnie nie możemy lekceważyć rywala, trzeba zagrać na sto procent, szybko wyrobić sobie przewagę, dzięki czemu mógłbym dać odpocząć podstawowym zawodnikom. Przydałoby się to bardzo, bo w weekend czeka nas długi wyjazd do Stargardu Szczecińskiego - mówi Zbigniew Pyszniak, coach Siarki.

Mecz o 18.

W Pruszkowie szczęścia poszuka Sokół (8 miejsce). Po porażce w Jeleniej Górze trudno na niego stawiać, jednak o mobilizacje zespołu można być spokojnym - rywal zajmuje przecież 9 lokatę i w razie wygranej zbliży się na odległość 2 "punktów".

- Znicz dał się nam we znaki już w Łańcucie, gdy wyraźnie prowadził do przerwy. Teraz też będzie ciężko - zaznacza Rafał Glapiński, playmaker łańcucian, który mimo urazu stawu skokowego, nie odpuszcza gry. - Gramy po raz kolejny na wyjeździe. W lutym większość meczów mamy w obcych halach. Ktoś policzył, że przejedziemy w tym czasie pięć i pół tysiąca kilometrów. To da nam w kość, ale nie pękamy i nie zamierzamy oddawać miejsca w ósemce.

Mecz o 18.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie