Kradzione volkswageny zatrzymane przez Straż Graniczną na przejściach w Medyce i Korczowej

Norbert Ziętal
W tym roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej ujawnili już 25 kradzionych pojazdów, o łącznej wartości 1 mln złotych.
W tym roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej ujawnili już 25 kradzionych pojazdów, o łącznej wartości 1 mln złotych. Archiwum BiOSG
Udostępnij:
Funkcjonariusze Straży Granicznej z Medyki i Korczowej ujawnili w trakcie kontroli dwa volkswageny skradzione w Holandii. Łączna wartość pojazdów to 75 tys. złotych.

Pierwszy samochód ujawniono w drogowym przejściu granicznym w Medyce. W trakcie kontroli volkswagena polo, kierowanego przez 22-letniego Ukraińca, strażnicy graniczni przy współpracy z funkcjonariuszem policji austriackiej (oddelegowanym do Bieszczadzkiego Oddziału SG w ramach misji FRONTEX), zakwestionowali autentyczność dowodu rejestracyjnego, wydanego rzekomo przez władze Holandii.

W związku z podejrzeniem, że pojazd może pochodzić z przestępstwa, dokonano kontroli szczegółowej. W jej trakcie funkcjonariusze stwierdzili przerobienie pola numerowego VIN. Wartość pojazdu skradzionego w Holandii oszacowano na około 35 tys. złotych.

Kolejnego volkswagena zatrzymali funkcjonariusze SG z przejścia granicznego w Korczowej. Do kontroli granicznej na wyjazd z Polski zgłosił się 49-letni obywatel RP, kierujący volkswagenem transporterem, na polskich numerach rejestracyjnych.

W tym przypadku, funkcjonariusz SG stwierdził przerobienie pola numerowego VIN oraz ingerencję w inne elementy identyfikacyjne pojazdu. W toku czynności ustalono, że pojazd wart około 40 tys. złotych został również utracony na terenie Holandii.

Zgodnie z właściwością, zatrzymane pojazdy oraz fałszywy dowód rejestracyjny zostały przekazane policji do dalszego postępowania.

W bieżącym roku, funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 25 skradzionych pojazdów o łącznej wartości 1 mln złotych.

POPULARNE NA NOWINY24:

Za jakie grzechy nie dostaniesz rozgrzeszenia

Pasażerowie pociągu Przemyśl - Rzeszów musieli siedzieć w czapkach i rękawiczkach

10 najchętniej czytanych artykułów na portalu nowiny24.pl w lutym


WIDEO: Luksusowe samochody z przemytu zniszczone przez buldożer na Filipinach

Associated Press/x-news

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

n
nauczyciel_1945

Zanim Blok Wschodnie zatruł swoim zdziczeniem Zachód, żyło się tam sielsko i spokojnie. Zawsze odczuwało się progres na niemal każdej płaszczyźnie życia społecznego.
 

Po pełnym otwarciu się coraz to bardziej zlewaczałego Zachodu na komunizm zza Żelaznej Kurtyny nastąpiła zapaść... a nawet uwstecznienie.

Obcy dotychczas prymitywizm w relacjach międzyludzkich, nieuczciwość i zbydlęcenie zajęły miejsce po zaufaniu i otwartości.

Otwarci na innych i ciekawi ich ludzie zachodu, po 30 latach najazdu "stonki" z Układu Warszawskiego od agentury, przez mafie zbudowane na dawnych komunistycznych służbach specjalnych, aż po szarych obywateli państw postsowieckich stali się nieufni, zamknięci w sobie i wycofani do swoich enklaw spokoju... Oni już wiedzą, że ich świat znany sprzed 1989 roku przestał istnieć. Nieodwracalnie.

 

Współczuję im, mimo że sprzedali Polaków Sowietom w Jałcie. Współczuję im, bo sam pamiętam Zachód ze starych dobrych czasów. Było miło być w Austrii, Niemczech, Francji... Dzisiaj to są śmietniki, odpadki po dawnych dobrych czasach. Brud, syf, złodziejstwo, ku.stwo, zdziczenie obyczajów, wulgaryzm wszystko podlane sosem tarroru politycznej poprawności. 

 
J
Justyna

Nasuwa się więc pytanie, ile zatem samochodów pochodzących z kradzieży zostaje wywiezionych na Ukrainę skoro w dalszym ciągu złodzieje podejmują ryzyko przemytu kradzionych aut. Należało by się również przyjrzeć bliżej ofertom na forach internetowych, gdzie proponuje się za przejazd na Ukrainę po ok 500zł niewiadomego pochodzenia pojazdem i z niewiadomym bagażem. Sprawdziłam i takich ofert na podkarpackich forach jest całe mnóstwo. Może właśnie aresztując takiego ogłoszeniodawcę doprowadziło by do szajki przemytników? Dziwię się, że już tyle czasu ogłoszeń przybywa, a władze nic z tym nie robią. Przecież od razu widać, że jeśli ktoś proponuje niemałe pieniądze tylko za przejazd przez granicę i to jednej zupełnie obcej osobie, jest związane z jakimś przemytem, bo kto przy zdrowym umyśle udostępnia obcej osobie pojazd, którym ta osoba ma przekroczyć granicę i dostaje dodatkowo za to pieniądze.

Dodaj ogłoszenie