Krajowe Eliminacje do Eurowizji 2018 za nami. Przemyski zespół Happy Prince był o krok od Lizbony [FOTO, WIDEO]

Norbert Ziętal, wt

Wideo

Udostępnij:
Zespół Happy Prince z Przemyśla był jedynym podkarpackim reprezentantem podczas dzisiejszego finału Eurowizji 2018. Przekonał do siebie jurorów w studio, ale nie udało się zjednać mu publiczności. Ostatecznie otrzymał punkt mniej niż zwycięzca.

Happy Prince z Przemyśla z piosenką "Don't Let Go" znalazł się w dziesiątce finalistów Krajowych Eliminacji do tegorocznej Eurowizji. O tym, kto będzie reprezentował Polskę zadecydowali w sobotę późnym wieczorem wieczorem widzowie TVP i jurorzy.

O ile ci ostatni opowiedzieli się za przemyskim zespołem, to jednak publiczność przed telewizorami już nie była tak przychylna. Tym samym to nie Happy Prince a Gromee i Lukas Meijer z piosenką "Light Me Up", będą reprezentować Polskę na Konkursie Piosenki Eurowizji, który odbędzie się na początku maja.

Ustalone jest już, że polski reprezentant wystąpi w drugiej połowie drugiego półfinału, w czwartek 10 maja.

***
Happy Prince to dwóch przyjaciół, Jakub Prachowski i Tomasz Stawarz. Spotkali się po latach, by ponownie połączyć swoje siły i wykorzystać zdobyte doświadczenia muzyczne i producenckie. W ten sposób powstał projekt Happy Prince. Współpraca ta zaowocowała materiałem na pierwszy wspólny album, który niebawem się ukaże.

Wokalistą zespołu jest Kuba Prachowski. Kompozytor, aranżer i autor tekstów. Przez kilka lat był wokalistą w zespole Eden Express, z którym zwyciężył w konkursie na najlepszy zespół rockowy w Polsce „39 i pół decybela ponad normę” w 2009 r. Eden Express zadebiutował na 50-tym Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 2013 r. Grupa miała za sobą również występy na Sopot TOPtrendy Festiwal, Vena Music Festival oraz w programie Kuby Wojewódzkiego. Kuba jest laureatem Międzynarodowego Festiwalu Rzeszów Carpathia w latach 2011, 2012, 2013 oraz zdobywcą Grand Prix tegoż festiwalu w 2015r.

Tomasz Stawarz to muzyk związany z przemyską sceną rockową i jazzową. Od najmłodszych lat szlifował swój warsztat z przemyskimi zespołami. W latach 2001-2002 współpracował z rzeszowskim zespołem Haratacze, z którym koncertował m.in. na Przystanku Woodstock. Po wyjeździe z Polski związał się na dwa lata z The Pakt – zespołem londyńskim i wraz z nimi nagrał singiel. Następne lata (2009-2017) to bardzo owocna współpraca z brytyjskim zespołem After The Ice, z którym nagrał E-pkę „Commence” oraz Thick Snow Magic. Zespół koncertował w całej Europie, a jednym z ważniejszych występów był udział w prestiżowym South by West Festival w Austin w Texasie. Jest perkusistą ale z powodzeniem grywa również na innych instrumentach, komponuje i aranżuje.

Teledysk do piosenki powstał w Hotelu Bellotto, gdzie w klimatycznym tańcu zobaczymy parę tancerzy z Grupy Tanecznej NEXT Tomasza Barańskiego. Klip zrealizowała ekipa z Rzeszowa Stykky media, która nagrywa teledyski w całej Polsce dla różnych gwiazd polskiej i zagranicznej sceny muzycznej.

POPULARNE NA NOWINY24:

Za jakie grzechy nie dostaniesz rozgrzeszenia

Pasażerowie pociągu Przemyśl - Rzeszów musieli siedzieć w czapkach i rękawiczkach

10 najchętniej czytanych artykułów na portalu nowiny24.pl w lutym

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ela

Po co plujesz na pracę innych ludzi zamiast pogratulować? Pewnie dlatego, że ponieważ bz konsekwencji wyrzygałeś tutaj z siebie trochę żółci, może będzie Ci lepiej w twoim smutnym życiu ze sobą samym. A pewnie jest ci ciężko...

 

Zastanów się co wnosisz swoimi z***anymi komentarzami w swoje życie i życie innych - samą nienawiść. A potem się dziwisz, że nikt cię nie lubi. Na szczęście każdy ma jakąś opinię i Twoja w milionach innych nie ma NAJMNIEJSZEGO znaczenia. 

 
P
Peter Cz.

Ale badziewie i szmira. JAk można w ogóle promować taką tandetę? To jest żenująca papka muzyczna dla ciżby i niczego nie wymagającej masowej gawiedzi. Może gdyby zespół zmienił  nazwę z  Happy Prince na, dajmy na to Sad Peasant (czyt. smutny chłop, żałosny parobek) może wówczas tworzyłyby muzykę bardziej ambitną, innowacyjną i z głębszym przekazem. A tak to muzyka chujowa, and Prince not so happy either it seems, - z gówna bicza nie ukręci choćby się ten "książulo" nawet chciał w takim babrać swoimi dilikatniusimi rączkami - arystokrata spod psiego bata.        

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie