Krewni i znajomi Królika

Wojciech Malicki
Wojciech Malicki

Miało być pięknie. Koniec dzielenia łupów, koniec z obsadzaniem stanowisk swoimi ludźmi. Liczyć się miały kompetencje, a nie legitymacja partyjna. Miało. A jest jak było: pracę na państwowych i samorządowych stołkach nadal dostają prawie wyłącznie krewni i znajomi Królika. Właściwie to jest jeszcze gorzej. Kiedyś "władza" starała się zachować odrobinę pozorów. Teraz ma tak wielki tupet, że nie wstydzi się, oficjalnie wysyłać pocztą koperty z nadrukiem Poseł RP, z wykazem przyszłych pracowników.

Kiedy skończy się ta prywata? Obawiam się, że nieprędko. Bo jak pamiętam z "Kubusia Puchatka", Królik miał bardzo wielu krewnych i znajomych...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie