Krok bliżej do kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Rzeszowskim

Beata Terczyńska
Marszałek przekazał uniwersytetowi dwie działki na których zostanie wybudowany "Zakład nauki o człowieku".

Jego budowa to warunek konieczny do otworzenia kierunku medycznego na Uniwersytecie Rzeszowskim. Podpisany został już akt notarialny przekazania działek.

- Budynek powstanie u zbiegu ul. Zenitowej i Leszka Czarnego w okolicy Szpitala Wojewódzkiego nr 2. Na działce o powierzchni 0,65 hektara - mówi Grzegorz Kolasiński, rzecznik UR. - Jeśli sprawy formalne, czyli przetargi, dokumentacje itp. pójdą zgodnie z planem, to chcielibyśmy ruszyć z budową jeszcze końcem tego roku. Natomiast zakończenie inwestycji przewidujemy końcem przyszłego.

Wartość rynkowa tych działek to ok. 2 mln zł. Natomiast koszt budowy zakładu zwanego także anatomicznym, jest szacowany na 23 mln zł. Zarząd województwa podpisał już także preumowę z uniwersytetem na dofinansowanie inwestycji z Regionalnego Programu Operacyjnego. Unijna pomoc ma wynieść 19,5 mln. Ok. 3,5 mln to dotacja celowa Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Uczelnia stara się, by medycyna wystartowała w 2015 r. Władze UR muszą wcześniej złożyć wnioski o pozwolenie na uruchomienie kierunku lekarskiego w dwóch ministerstwach: zdrowia oraz nauki i szkolnictwa wyższego.
- Wniosek ten musi być najpierw przegłosowany przez senat naszej uczelni. Takie głosowanie będzie pod koniec października. Dopiero wtedy będziemy mogli złożyć go w ministerstwach - tłumaczy G. Kolasiński.

Do wniosku trzeba dołączyć wykaz pracowników naukowych. Jeszcze w połowie kwietnia dr hab. n. med. Sławomir Snela, pełnomocnik UR ds. tworzenia kierunku lekarskiego, zapewniał nas, że wymogi kadrowe spełnione są już niemal całkowicie. Na liście większość nazwisk stanowią pracownicy naukowi już związani z Rzeszowem, ale dołączą do nich także profesorowie zwerbowani w innych ośrodkach akademickich, m.in. z Lublina, Wrocławia, Opola, Bydgoszczy i Gdańska. Pisaliśmy, że wśród nich jest m.in. prof. Anna Grzywa z Lublina, znany psychiatra.

Nie wiadomo jeszcze, ilu studentów mogłoby rozpocząć pierwszy rocznik medycyny w Rzeszowie. Limity przyjęć określi bowiem ministerstwo.

Podkarpacie to jeden z nielicznych regionów, który nie kształci dziś lekarzy. Przez to do innych miast uciekają nam studenci. Na uniwersytecie działa już wydział medyczny, który kształci pielęgniarki, położne, ratowników medycznych i fizjoterapeutów. To jedne z najbardziej obleganych na uczelni kierunków. Nowością jest elektroradiologia.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie ma medycyny w Rzeszowie... hmm kosmodromu i portu dalekomorskiego też nie. 

 

Żadne to argumenty, medycyna to ostatni kierunek w tym kraju, który jeszcze trzymał poziom. Teraz mamy takie ośrodki akademickie mające zapędy na lekarski jak UWM (Olsztyn), UZ (Zielona G.), wspominane Kielce... 

Teraz tyle będzie znaczył lekarz z Rzeszowa co jego kolega z tegoż "Uniwersytetu" po europeistyce 

Teraz mamy zasyp marnych magistrów, za parę lat będzie zasyp lekarzynów 

h
hehe

gegorek --> to masz pecha gosciu :D

 

g
gregorek

No medycyna na pewno podniosla by prestiż Uniwersytetowi Rzeszowskiemu jak i samemu miastu. 

Trzymam kciuki.

I mam nadzieje ze wypuszczac bedziecie lekarzy, którzy pragna pomagac, lekarzy z powolania a nie bezduszne worki na pieniadze.

Jak widze obecnych lekarzy to wydaje mi sie ze pomieszalo im sie w glowach.

Są grubianscy, tarktuja Pacjentów jak bydło, liczy sie dla nich kasa i super fura. Łapówkarze. Za kase zrobią i masz wszystko.

A o kase boja sie najbardziej i dlatego tyle teraz recept "100%" bo nie wiedza czy sie do nich NFZ doczepi - i traci na tym pacjent. Douczyc sie prosze bo robicie kardynalne błedy (nie wiecie kiedy 100% a kiedy R). Wstyd. Ostatnio kilka takich kwiatków - recept miałem (niestety ostatnio wiecej chorowałem)

A
A

Nie ma takiej potrzeby, zanim jakiś poziom osiągną miną lata, a blisko jest Kraków czy Lublin. Podobno ilość kierunków lekarskich jest wystarczająca w naszym kraju, nie lepiej inwestować w inne kierunki... technologiczne...

a
asdf

Tylko po co . Żeby robiły te studia dzieci samych swoich za publiczne pieniądze a potem traktowały ludzi gorzej niż bydło ???

R
Raf

Otwierają nowe kierunki lekarskie a minister zapomina już o zwiększeniu puli miejsc rezydenckich a szpitale są na tyle biedne i zadłużone że nie zatrudnią dodatkowych lekarzy. Pozostaje wyjechać albo robić na chwałę szanownego NFZ-u! Sytuacja z całą pewnośćią się nie poprawi, zwłaszcza przy takiej dziurze budżetowej. Ten pomysł z uruchomieniem kształcenia wydaje się mieć tylko charakter prestiżowy.

k
kolejarz

Wydaje się,że wcześniejsze starania wielu zacnych mieszkańców Rzeszowa /w tym rodziny prof.Grzegorczyka/ znajdą pozytywny odzew.  Dawno już zabiegano o wydział lekarski w Rzeszowie,lecz ówcześnie żyjący pomysłodawcy trafiali na bariery nie do przebrnięcia. Teraz sprawa wydaje się bliska realizacji.

d
dst

bo minister jest z konkurencyjnych miast i nie chce konkurencji w Rzeszowie

z
zawiedziona

nowoscia jest elektroradiologia? chciałam iść na elektroradiologię niestety nie została otworzona gdyż minister edukacji nie wyraził zgody. 

j
jestem za

Trzeba kibicować i się śpieszyć, żeby Kielce nas nie wyprzedziły. Ministerstwo nie zgodzi się na Kielce i Rzeszów.  My powinniśmy dostać pozwolenie na ten kierunek z powodu położenia geograficznego. Z Kielc mają niedaleko np. do Krakowa. Do Łodzi tez mają bliżej, niż my do Lublina czy Krakowa. Nie mówiąc już o takich miastach jak Przemyśl czy Sanok.

Dodaj ogłoszenie