Krowie pomoże chłopu nie zaszkodzi

Dorota Wilk
ARCHIWUM
Leki dla zwierząt nie są gorsze od leków dla ludzi. Leczą ból a nawet wysypkę.

Lidia Czyż, wiceprezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej:

Lidia Czyż, wiceprezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej:

- Maści zwierzęce mogą poparzyć albo wywołać alergie. Bałabym się jednak powiedzieć, że lek dla zwierząt jest gorszy od leku dla człowieka. Ani nie odradzam ani nie zalecam ich stosowania. Czy pomagają? Jeżeli ktoś się nimi leczy i uważa, że tak, to robi to na własną odpowiedzialność.

Na strzykanie w stawach i łamanie w kręgosłupie najlepsza jest maść na krowie wymiona lub żel na stawy końskie. Ubożsi mieszkańcy regionu, głównie wsi, smarują się tymi specyfikami. Chwalą je, bo leki dla zwierząt są skutecznie i tanie.

Na Lubelszczyźnie furorę robią maści i kremy do pielęgnacji wymion. Tak podał wtorkowy Dziennik Wschodzi. Rolnicy i nie tylko oni, mają nimi leczyć obolałe kości. Specyfiki pomagają im na rwanie w stawach i strzykanie kręgosłupa. Czy mieszkańcy Podkarpacia równie chętnie sięgają po nie?

- To jakaś bzdura. Myślę, że są to bardzo rzadkie przypadki. Poza tym niektóre maści dla zwierząt są droższe od tych kupowanych w aptekach - twierdzi Paweł Wawrzonek, lekarz weterynarii ze Strzyżowa.

A jednak się leczą

- Oczywiście, że ludzie się nimi smarują, zwłaszcza ubodzy na wsiach, których nie stać na wizytę u lekarza. Maść na wymiona działa przeciwzapalnie, stosowana jest przy obrzękach i owrzodzeniach u zwierząt. Ludzie uważają, że jak pomaga kozie albo krowie, to im tym bardziej - zarzeka się lekarz weterynarii z terenu jasielsko - krośnieńskiego proszący o zachowanie anonimowości.

Niektóre mają być nie tylko skuteczne, ale też tanie. Weterynarze podają, że 250 ml maści dla zwierząt kosztuje w lecznicach od 15 do 25 zł. Za 25 do 30 gramów maści dla ludzi trzeba zapłacić nawet 50 zł.

Żele dobrze rozgrzewają

Zwierzęce specyfiki robione są na bazie naturalnych składników, takich samych, na których produkuje się leki dla ludzi.

- Ostatnio ludzie chętnie stosują niebieski żel, którym leczy się zapalenie stawów u koni. Dobrze rozgrzewa - twierdzi nasz rozmówca.

Wiesław Ziobro, powiatowy lekarz weterynarii w Strzyżowie przypomina sobie, że z leczeniem stawów końskim płynem spotkał się już przed dwudziestoma laty. - Rolnicy kupowali go i rozcieńczali z wodą. Podobno im pomagał, tak przynajmniej twierdzili - opowiada.

Trzeba tylko sprawdzić skład

Niektóre maści przeznaczone dla zwierzą mają być też skuteczne w chorobach skóry.

- Jednym z leków na te dolegliwości wyleczyłem rumień u znajomej - zarzeka się nasz rozmówca. Czy ich stosowanie czymś grozi? - Raczej nie - przekonuje. - Sam czasami ich używam. Trzeba tylko sprawdzić ich skład - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie