Kruszgeo przeznacza cały zysk na inwestycje

s.siwak@nowiny24.pl
Kruszgeo  przeznacza cały zysk na inwestycjeKolejny dzień pracy w Kruszgeo.
Kruszgeo przeznacza cały zysk na inwestycjeKolejny dzień pracy w Kruszgeo. Fot. Archiwum - Kruszgeo
Przedsiębiorstwo Produkcji Kruszywa i Usług Geologicznych KRUSZGEO S.A. w Rzeszowie od kilkunastu lat funkcjonuje jako spółka pracownicza. Od lat swój zysk firma przeznacza na inwestycje.

- Mieliśmy kilka bardzo dobrych lat jeśli idzie o wyniki ekonomiczne, stać nas było na zakup nowoczesnego sprzętu i inne inwestycje. Jednak ostatnio przezywamy pewien kryzys w budownictwie i  rynek naszych odbiorców znacznie się skurczył, choć w roku ubiegłym także zanotowaliśmy nawet pewien zysk. Liczymy na to, że kryzys w gospodarce szybo minie – mówi Jan Bator, prezes Kruszgeo.
Firma działa na podkarpackim rynku od 1957 roku. W minionym okresie dostarczała  kruszywo na największe budowy, w tym zaporę w Solinie. Oferuje w ciągłej sprzedaży grysy, żwiry, piaski do betonu, i tynków, kruszywa. Kruszgeo, to firma z tegorocznej, nowinowej listy "Złota Setka Firm Podkarpacia".
 

Utworzyli spółkę pracowniczą
20 lat temu postanowili utworzyć spółkę pracowniczą. - Zdecydowaliśmy się na ten krok jako jeden z nielicznych zakładów na Podkarpaciu. Ważną decyzję poprzedziła dyskusja z pracowniami i związkami zawodowymi. Dziś ten krok oceniamy bardzo pozytywnie – mówi Jan Bator, prezes Kruszgeo.
W przedsiębiorstwie tłumaczą, że dzięki zgodnemu współdziałaniu całej załogi udało się utworzyć spółkę akcyjną i przejąć majątek przedsiębiorstwa w leasing. Ryzyko się opłaciło. Wypracowany zyskiem przeznacza się na inwestycje.
Obecnie załoga firmy liczy 700 pracowników. W Kruszgeo nie ukrywają, że panuje tu dobrze pojęty nepotyzm. Przyjmują do pracy wielu członków rodzin pracowniczych. Jeśli akcjonariusz firmy ma syna lub córkę  z odpowiednimi kwalifikacjami, a ojciec lub matka zdecydują się przekazać potomkowi swe akcje, wówczas takie osoby mają pierwszeństwo w przyjęciu do zakładu. -- Tworzymy więc nie tylko spółkę pracowniczą, ale i w pewnym stopniu rodzinną – przyznaje prezes.
Dzięki dobrym wynikom ekonomicznym spółkę stać na zakup nowoczesnych urządzeń do produkcji oraz uruchamianie nowych zakładów eksploatacji kruszywa. Powstają na terenie Podkarpacia, a także sąsiedniego woj. małopolskiego.
Przedsiębiorstwo zarabia na budowie autostrady A4, ale nie w takim stopniu jak sądzą eksperci od drogownictwa. W firmie  tłumaczą, że nie posiadają kamieniołomów a tylko żwirownie i piaskownie. Produkują kruszywa sortowane, a one muszą trochę więcej kosztować. Dlatego głównymi klientami są firmy budowlane oraz betoniarnie. Pośrednio, biorą udział w budowie autostrady, gdyż dostarczają beton, z którego powstają autostradowe wiadukty, mosty, przepusty.
Zakłady eksploatacji kruszywa położone są na terenie  25 gmin. W miarę posiadanych możliwości firma wspiera samorządy, szkoły, straże pożarne, kluby sportowe. Partycypuje też w kosztach remontów i modernizacji dróg gminnych i powiatowych.

Dbają o ochronę środowiska
Spółka spełnia wymagania ISO 9001 w zakresie wydobycia i przeróbki surowców mineralnych, kruszyw, produkcji betonu, klejów i zapraw budowlanych. Niedawno otrzymała certyfikat EMAS przyznany przez Biuro Certyfikacji Polskiego Rejestru Statków. Dokument potwierdza, że firma działa zgodnie z wysokimi standardami ochrony środowiska.  Starają się zawsze zostawiać teren po eksploatacji w lepszym stanie niż przed rozpoczęciem prac.
Prezes Bator tłumaczy, że  Jeżeli w firmie działa Europejski System Eko- zarządzania i Audytu EMAS  to możemy być pewni, że działa ona zgodnie z przepisami prawa o ochronie środowiska. Czyli, że każde jej działanie jest ukierunkowane na ochronę przyrody. Ma to duże znaczenie w naszym przedsiębiorstwie, które wchodzi w teren by wydobywać kruszywa.  Dlatego ważne jest, aby nie tylko zrobić dziurę w ziemi, ale po eksploatacji wykonać prawidłową rekultywację, czyli pozostawić teren zdatny do użytkowania przez okolicznych mieszkańców czy gminę.
Szef Kruszgeo zaznacza, że firma musi bardzo dbać o środowisko, aby o każdej porze można było powiedzieć, że tereny, które eksploatuje, oddajemy potem w dobrym stanie. Zaś certyfikat EMAS jest ważny, gdyż potwierdza, że nasze działania proekologiczne prowadzone są na wysokim poziomie.
- W naszym przypadku certyfikat EMAS ma duże praktyczne znaczenie. Zwłaszcza w kontaktach z instytucjami i urzędami, które z zewnątrz obserwują naszą działalność. Bo to konkretne urzędy dają nam pozwolenia na eksploatację złóż kruszywa. I jeśli taki urząd zobaczy nasz certyfikat, od razu ma pewność, że środowisko naturalne będzie bezpieczne.
 

W pigułce
Zakład istnieje od 1956 roku, a od 20 lat funkcjonuje jako spółka pracownicza. Dostarcza na rynek grysy, żwiry, piaski i kruszywa. Największym sukcesem jest to, że mimo trudnej sytuacji na rynku każdy rok kończy z zyskiem. Załoga liczy 700 osób.

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie