Krystian Herba pokonał 37 pięter, 842 schody i to wszystko w czasie zaledwie 18 minut i 2 sekund

Beata Terczyńska
Udostępnij:
Krystian Herba, rzeszowski sportowiec, dopisał do swojej listy 14. wyczyn. W sobotę wskoczył rowerem na wieżowiec Rondo 1 w Warszawie, podczas odbywającego się tu „Biegu na szczyt”. Ustanowił swój nowy rekord życiowy.

W biurowcu Rondo 1 przy rondzie ONZ 24 lutego zorganizowany został bieg po schodach – najbardziej prestiżowa tego typu impreza w kraju. Wśród biegaczy byli amatorzy, sportowcy, strażacy, dzieci z SOS Wioski Dziecięcej. Biegli też aktorzy, m.in. Anna Dereszowska, Krzysztof Wieszczek. Krystian Herba został zaproszony jako gość specjalny, który na szczyt wskoczy po schodach. Spodziewał się, że zajmie mu to 20 min., a było zdecydowanie lepiej. - Nigdy w życiu nie pokonałem takiego dystansu szybciej, a biorąc pod uwagę, że od paru dni męczy mnie przeziębienie, to w ogóle chyba stał się jakiś cud – nie krył radości. – Pamiętam, że w 2010 r. wskoczyłem na Millenium Tower w Wiedniu, w 18 minut i 18 sekund. W klatce schodowej jednak dużo łatwiejszej technicznie. Było też tam o ok. 30 schodów mniej.

Podczas wyczynu najbardziej dokuczało mu suche powietrze. - Bardzo zasychało w gardle i w ustach. To powodowało spory dyskomfort.

Ratował się wodą podawaną mu przez rurkę przez członka teamu. Był też taki moment, w okolicy 28 - 29 piętra, kiedy drobny błąd mógł go kosztować podpórkę, ale na szczęcie tak się nie stało. - Zawsze skaczę po dwa schodki. Za mocno jednak rzuciłem rower do przodu i przeskoczyłem trzy. Jakoś się z tego wybroniłem i potem już mocniej skoncentrowałem.

Dopingu mu nie brakowało. Także od rodziny, która towarzyszyła mu w wyczynie. Zresztą nie pierwszy raz. – Tym razem była to spontaniczna decyzja, by biec tuż za mężem – mówi Natalia Herba, żona Krystiana, prowadząca zajęcia z tańca towarzyskiego, ale i „crossfit – mamuśki”. - Nakłoniła mnie Emilka, nasza starsza córeczka, która obiecała, że wyjdzie sama na górę. Młodsza Nela też bardzo chciała przyglądać się, jak tatuś skacze. Wzięłam więc ją na ręce i dałyśmy radę. Jestem bardzo dumna z męża.

Nie kusi cię, by odstawić rower i zmierzyć się np. Piotrem Łobodzińskim, specjalizującym się w bieganiu po schodach: mistrzem świata, Europy i Polski, któremu pokonanie Ronda 1 zajmuje nieco ponad 3,5 minuty? – podpytywaliśmy Krystiana, gdy trochę ochłonął na mecie. - Nie, nie. Już swoje zrobiłem- śmiał się. -Zresztą ja nie do końca mam warunki do bycia dobrym biegaczem. Zwłaszcza po schodach. Przy skakaniu na rowerze dość ważna jest rozbudowana górna część ciała. Biegacze z podobnym do mojego wzrostu ważą ok. 15 kg mniej, więc tutaj nie miałbym zbyt dużych szans. Ale Piotrek Łobodziński też nie miałby ze mną zbyt dużych w rywalizacji na rowerze.

Krystiana w wyczynie wspierał Podkarpacki Urząd Marszałkowski i firma Marpis. To nie koniec ekstremalnych prób sportowca w tym roku. W październiku chce pobić rekord Guinnessa w podciąganiu się na drążku w ciągu 24 godzin. Dotychczasowy najlepszy wynik to 5094. Krystian chce to przebić, do 6000. – Skąd ten pomysł? Podciąganie się na drążku było uzupełnieniem moich treningów rowerowych – tłumaczy.

Tym razem z wyzwaniem chciałby się zmierzyć w Rzeszowie, na przykład w jednej z galerii handlowych, żeby kibice mogli go dopingować

A co z drapaczami chmur, których przybywa na świecie? - Mam nadzieję, że następny będzie drugi na świecie pod względem wysokości budynek - Shanghai Tower w Chinach. Aczkolwiek o zgodę wciąż walczymy – mówi. - Widziałem jak wieżowiec znajdujący się w dzielnicy Pudong był jeszcze w budowie. To naprawdę imponująca konstrukcja.

Ma 128 kondygnacji. Jest wysoki na 632 m. Na jednym z najwyższych pięter znajduje się taras widokowy. Pod uwagę brany jest także powstający w Chinach drapacz chmur - Wuhan Greenland Center, który ma sięgać 636 m i liczyć 130 pięter (6 pod ziemią).

Czy Krystian Herba jest uzależniony od adrenaliny i niczym himalaista musi mieć swój cel? – Absolutnie tak. Jestem uzależniony od sportu, adrenaliny, wyzwań. Muszę mieć do czego dążyć. Nie ukrywam, że Himalaje też mnie interesują.

Przypomnijmy. Krystian jest pięciokrotnym rekordzistą Guinnessa w zdobywaniu rowerem najwyższych budynków na świecie. Dotychczas (przed budynkiem Rondo1) skakał na rowerze w 13 budynkach w 10 krajach. Pierwszy raz w 2009 r. Wówczas wskoczył na Pałac Kultury i Nauki w Warszawie (30 pięter, 785 schodów). Później były kolejno: InterContinental w Warszawie (44 piętra, 859 schodów), Altus w Katowicach (46 pięter, 908 schodów), Millennium Tower w Wiedniu (48 pięter, 818 schodów), Gran Hotel Bali w hiszpańskim Benidorm (52 piętra, 921 schodów), Messeturm we Frankfurcie (61 pięter, 1212 schodów), Rose Rayhaan by Rotana w Dubaju (91 pięter, 2040 schodów), Shanghai World Financial Center (100 pięter 2754 schody), Eureka Tower w Melbourne ((165 pięter, 2919 schodów), Taipei 101 (101 pięter, 3139 schodów), Atomium w Brukseli (do rekordu wystarczyło, że w minutę pokonał 119 schodów), Sky Tower we Wrocławiu (49 pięter, 1142 schody), Willis Tower w Chicago (108 pięter, 3461 schodów).

ZOBACZ TEŻ: Przed swoim wyczynem, Krystian Herba był gościem Studia Nowiny24

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

t
trx

już nudne te jego rekordy. powinien wskoczyć na pochyłe drzewo

Dodaj ogłoszenie