Kto odpowiada za wyprowadzenie majątku z Rzeszowskich Zakładów Graficznych

Andrzej Plęs
FOT. ARCHIWUM/KRZYSZTOF ŁOKAJ
Udostępnij:
W piątkowych Nowinach opisaliśmy, jak doszło do przejęcia Rzeszowskich Zakładów Graficznych przez prywatną spółkę. Kulisy ujawnili inspektorzy NIK.

Nikt nie chce kupić udziałów Skarbu Państwa w Zakładach Graficznych. I pewnie nikt nie zechce - sugeruje w raporcie Najwyższa Izba Kontroli. Pracownicy chcą, nawet mieli obiecane akcje firmy. Nie dostali ich.

Nie ma chętnych

W sierpniu Ministerstwo Skarbu Państwa wykona kolejne podejście do zbycia 16 proc. swoich akcji w Rzeszowskich Zakładach Graficznych. Pakiet większościowy należy do Ryszarda Podkulskiego, kilka procent do Marcina Biedronia, prezesa RZG.

Nie powiodła się próba sprzedaży kilkunastu procent akcji, jaką MSP podjęło w 2008 roku. Oferent zaproponował wówczas cenę pięciokrotnie niższą od wywoławczej. Ministerstwo uznało, że sprzedaż w takiej cenie jest dla Skarbu Państwa nieopłacalna.

NIK podaje przyczyny, dla których nikt nie chce kilkunastu "państwowych" akcji Rzeszowskich Zakładów Graficznych: "wyprowadzenie majątku ze spółki przez inwestora większościowego i powiązane z nim osoby zarządzające spółką. Nie posiadająca własnych nieruchomości spółka z wyeksploatowanymi maszynami i urządzeniami nie jest interesująca dla potencjalnych inwestorów zewnętrznych, a inwestor większościowy, wobec wielkości posiadanego pakietu, nie jest zainteresowany nabyciem akcji SP, po oferowanej przez SP cenie".

Pracownicy czekają na obiecane udziały

Ministerstwo Skarbu Państwa zaprasza do zakupu swoich akcji w RZG, oferty można składać do 19 sierpnia, tymczasem byli i obecni pracownicy firmy do dziś nie mogą doczekać się akcji, które obiecano im przy prywatyzacji.

- Kilkanaście lat czekam, wcześniej czekała moja mama - denerwuje się Krystyna Pińczak, była pracownica RZG, która zadzwoniła do Nowin po publikacji artykułu. - Załodze obiecano akcje zakładów graficznych, dostaliśmy nawet pisma, w których te udziały nam przyrzeczono. Nie dostał nikt, kogo znam. Podobno w zakładzie wisi lista pracowników, uprawnionych do otrzymania akcji. A co z tymi sprzed kilkunastu lat?

"Przy prywatyzacji tego przedsiębiorstwa zabezpieczony został interes Skarbu Państwa, przedsiębiorstwa i pracowników" - mówiła w 2001 roku Aldona Kamela-Sowińska, minister Skarbu Państwa. Byli i obecni pracownicy zakładu mają co do tego wątpliwości. Wątpliwości, co do zabezpieczenia interesów Skarbu Państwa wyraził już NIK w swoim raporcie.

Nie ma winnych?

Raport NIK nie zostawia suchej nitki na przedstawicielach Skarbu Państwa w radzie nadzorczej Rzeszowskich Zakładów Graficznych. Przedsiębiorstwem, w imieniu państwa" "opiekował się" drugi Departament Nadzory Właścicielskiego MSP.

NIK zarzuca departamentowi, że przed 5 - 6 laty nie reagował na skargi i sygnały o nieprawidłowościach w działalności RZG, nie reagował na uszczuplanie majątku zakładu w latach 2004 - 2005, zezwolił na wyprowadzenie najbardziej atrakcyjnego majątku zakładów graficznych do utworzonej właśnie "Grafiki" sp z o.o. "Reprezentant Skarbu Państwa był wprawdzie przeciwny utworzeniu spółki zależnej ("Grafika"), głosował jednak następnie za wniesieniem do niej aportem rzeczowym omawianej nieruchomości", czyli budynków i placu przy ul. Lisa Kuli 19. I nieskuteczny protest przedstawiciela SP w zakładach graficznych był bodaj jedynym przejawem jego troski o mienie państwowe.

- Nadzór właścicielski nad zakładami graficznymi nie był w naszej gestii - tłumaczy delegatura Ministerstwa Skarbu Państwa przy Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim. - Przedstawicieli Skarbu Państwa w radzie nadzorczej zakładów delegowała centrala w Warszawie i to ona sprawowała nadzór nad spółką.

Ustaliliśmy, że przedstawicielami państwa w Rzeszowskich Zakładach Graficznych byli Jan Górka (2002-2005), Eugenia Wilk (2000-2004) i Bogumiła Kulesza (2005 do dziś). Eugenia Wilk, na wniosek wojewody podkarpackiego, została w 2004 roku uhonorowana Srebrnym Krzyżem Zasługi "za wzorowe, wyjątkowo sumienne wykonywanie obowiązków wynikających z pracy zawodowej" - jak podane jest w uzasadnieniu do odznaczenia.

NIK w swoim raporcie wskazuje na liczne nieprawidłowości w funkcjonowaniu RZG w tamtym czasie, dostrzega niedostateczny nadzór właścicielski ze strony ministerstwa, ale nie wspomina o tym, że przedstawicieli Skarbu Państwa we władzach zakładu należałoby pociągnąć do jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bogdan
Za wyprowadzenie majątku (czytaj KRADZIEŻ) odpowiada NIK z Rzeszowa- Ja się pytam gdzie byli do tej pory? Za co brali wypłaty - napewno bardzo wysokie!Za zaniedbania trzeba wyciągnąć konsekwencje.Jak ogólnie wiadomo- aparatczycy z NIK-u zajmowali się tematem czy Sikora był TW czy nie był!Ot to nasza codziennośc!

Zastanawiające jest to dlaczego prokuratura po artykule w gazecie jak również po kontroli NIku nie rozpoczęła procedury z urzędu, czy czeka na wniosek od udziałowców czy od samego prezesa.Jaki jest udział władz miasta w przejmowaniu majątku nie tylko zakładów graficznych.Zapewne temat jest do pogłębienia i powinna zostać wszczęta procedura zajecvia majątku na poczet odszkodowania.
J
Jeremiasz
Za wyprowadzenie majątku (czytaj KRADZIEŻ) odpowiada NIK z Rzeszowa- Ja się pytam gdzie byli do tej pory? Za co brali wypłaty - napewno bardzo wysokie!Za zaniedbania trzeba wyciągnąć konsekwencje.Jak ogólnie wiadomo- aparatczycy z NIK-u zajmowali się tematem czy Sikora był TW czy nie był!Ot to nasza codziennośc!
n
noniusz
Trzeba to nazwać po imieniu : " Z ł o d z i e j s t w o ",a nie jakieś tam "wyprowadzenie majątku".A złodziei odpowiednio potraktować.
l
lola
Wrescie ktoś się przeciwstawił oszustom i złodziejom.zaczął sie początek konca imperim .Nawet synową zamkneli,nie pomogła kasa,.Siedzi 4 miesiąc.Za darmo teraz to nie zamykają,to nie dawne czasy.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie