Kwarantanna dla 200 osób w szpitalu w Krośnie. Pracownica z podejrzeniem koronawirusa

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Tomasz Jefimow
Cztery oddziały szpitala w Krośnie (jeden na ul. Korczyńskiej, trzy na Grodzkiej) wstrzymały przyjęcia. Personel został z pacjentami, nie opuszcza lecznicy. To po tym, jak test u jednej z pracownic wykazał zakażenie koronawirusem.

Sanepid lub wojewoda mają wydać w tej sprawie komunikat, ale sytuację potwierdził nam Piotr Czerwiński, dyrektor szpitala.

- Oddziały nie są zamknięte. Funkcjonują, ale nie ma przyjęć. Pacjenci mają zapewnioną opiekę, personel pracuje, nie ma potrzeby ewakuacji

– mówi dyrektor Czerwiński.

Dotyczy to czterech oddziałów. Kardiologii w głównym obiekcie szpitala przy ul. Korczyńskiej oraz trzech oddziałów funkcjonujących w „starym” szpitalu przy ul. Grodzkiej – paliatywnego, dermatologii i Zakładu Usług Leczniczych.

Powodem wprowadzenia kwarantanny jest podejrzenie zakażenia koronawirusem u jednej z pracownic szpitala.

- Miała ona kontakt z tymi czterema oddziałami – mówi dyrektor Piotr Czerwiński.

Zastrzega jednak, że nie ma jednoznacznego potwierdzenia COVID-19 u pracownicy: – Pierwszy test wyszedł dodatni, zrobiliśmy niezwłocznie dwa kolejne i one były ujemne.

Niemniej jednak szpital, w porozumieniu z sanepidem, podjął działania prewencyjne. Wszyscy pacjenci i personel czterech oddziałów zostali objęci kwarantanną. Wszystkim też wykonano testy pod kątem koronawirusa.

– Wszystkie wyniki były ujemne – podkreśla dyrektor.

W niedzielę próbki do badań zostaną pobrane po raz kolejny. Do czasu otrzymania kolejnych wyników kwarantanna dla ok. 200 osób - pacjentów i personelu będzie utrzymana.

- Traktujemy to jako ognisko, dzięki temu możemy zrobić wszystkim testy i zapobiegać zagrożeniu – mówi dyrektor Czerwiński.

Poza czterema oddziałami pozostałe w krośnieńskim szpitalu funkcjonują normalnie. Wstrzymane zostały jednak konsultacje dermatologiczne i kardiologiczne.


ZOBACZ TEŻ: Zakończyła się kwarantanna zbiorowa w ośrodku w Solinie

Wideo

Dodaj ogłoszenie