Łańcut > Nastolatka upiła się w barze

Artur Zacharzewski
Udostępnij:
Ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu miała 15-letnia mieszkanka Łańcuta. Dziewczyna twierdzi, że alkohol podano jej w jednym z lokali.

We wtorek wieczorem, kiedy nastolatka wróciła do domu, ojciec poczuł od niej woń alkoholu. Zdenerwowany zaprowadził córkę na policję. Tam została przebadana alkomatem.

- Ojciec postanowił złożyć zawiadomienie - mówi Mariusz Stanio, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łańcucie. - Dziewczyna została odesłana do domu, bo we wtorek nie można było jej przesłuchać. Zostanie wezwana w najbliższych dniach w celu złożenia wyjaśnień.

Policjanci są zaskoczeni reakcją ojca.

- Ten pan wykazał się bardzo dużą odpowiedzialnością - uważa Stanio. - Taka postawa to dziś rzadkość. Jeśli tylko będę mógł, postaram się jakoś go wyróżnić, bo to co zrobił zasługuje na pochwałę.

Dziewczyna twierdzi, że wraz z 16-letnią koleżanką piły piwo w Cafe Antico w Łańcucie. Właściciel dowiedział się o tym od nas.

- Jestem zaskoczony, że obsługa mojego baru mogła podać alkohol nieletnim - mówi Zbigniew Markowicz, współwłaściciel Cafe Antico. - To pracownicy z wieloletnim stażem pracy. Doskonale znają konsekwencje sprzedaży alkoholu nieletnim.

W barze jest zamontowany monitoring. Dzięki niemu będzie można sprawdzić, czy dziewczyny nie posłużyły się sfałszowanymi legitymacjami szkolnymi. Jeśli zaznania nastolatki okażą się prawdziwe, właściciel straci koncesję na sprzedaż alkoholu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
własciciel lokalu
Co tu komentować Panie Zacharzewski ! Jak się dziennikarz pomyli - zamieszcza sprostowanie. Gdy napisze nieprawdę - strzela sobie w łeb. Mam nadzieję że wybrał Pan to drugie rozwiązanie bo coś nie słychać o Panu i telefon milczy też. Dziś już wiadomo iż zamieścił Pan nieprawdziwą informację. Nie ma Pan nawet odwagi aby powiedzieć przepraszam. Zresztą jaka gazeta tacy dziennikarze. Mimo to pozdrawiam .......
Dodaj ogłoszenie