Legia - Lech, czyli polski klasyk. Kolejorz ucieka w tabeli, Wojskowi nie mogą sobie pozwolić na kolejną stratę punktów

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
W ostatnim meczu Legia - Lech przy Łazienkowskiej gospodarze wygrali rzutem na taśmę
W ostatnim meczu Legia - Lech przy Łazienkowskiej gospodarze wygrali rzutem na taśmę Szymon Starnawski /Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W niedzielę czeka nas jedno z najciekawszych spotkań sezonu na ligowych boiskach. Mistrz Polski, znakomicie radząca sobie w Lidze Europy Legia Warszawa, podejmie lidera tabeli, Lecha Poznań.

Na półwyspie Iberyjskim mają El Clasico pomiędzy FC Barceloną i Realem Madryt, w Anglii Derby Północnego Zachodu (Liverpool - Manchester United), w Niemczech Der Klassiker Bayern Monachium - Borussia Dortmund. Polskim odpowiednikiem tych rywalizacji od lat są mecze pomiędzy Legią i Lechem. Piłkarsko może daleko im do wyżej wymienionych, ale pod względem emocji i atmosfery na trybunach to ścisła światowa czołówka. Nic dziwnego, że często określane są jako „Derby Polski”.

ZOBACZ TEŻ:

Po raz pierwszy do warszawsko-poznańskiej rywalizacji doszło w 1948 r. W niedzielę kluby spotkają się już po raz 138. (z czego 124. na najwyższym poziomie rozgrywkowym). Lepszym bilansem mogą pochwalić się legioniści, którzy wygrali 61 razy i 42-krotnie przegrali, a do tego zanotowali 34 remisy. Sprzyja im też własny teren - byli górą w siedmiu ostatnich meczach ligowych przy Łazienkowskiej. Trzy punkty Kolejorz wywiózł stamtąd ostatni raz w październiku 2015 r. Rok później wygrał tam też z Wojskowymi 4:1 spotkanie o Superpuchar Polski.

Ostatni klasyk nie porwał, w kwietniu przy Bułgarskiej skończyło się na 0:0. To jednak wyjątek od reguły. Po raz pierwszy od 29. spotkań nie padła żadna bramka, Przerwana została też seria 22 meczów bez remisu. Jeśli historia lubi się powtarzać, to scenariusz jest już gotowy. W dwóch poprzednich spotkaniach na własnym stadionie legioniści przegrywali, lecz w końcówkach udawało im się strzelić dwa gole. W 2019 r. bohaterem stołecznych kibiców został Maciej Rosołek, w ubiegłym Rafa Lopes.

ZOBACZ TEŻ:

Mecz dwóch liderów
Dodając do poprzednich występów to, że w fazie grupowej Ligi Europy legioniści po zwycięstwach ze Spartakiem Moskwa i Leicester prowadzą w grupie, wszystkie atuty powinny być po ich stronie. Wcale tak jednak nie jest. Za sukcesy w pucharach Legia płaci słoną cenę w lidze, gdzie przegrała aż pięć z ośmiu meczów. Nawet zakładając zwycięstwa w dwóch zaległych kolejkach, strata do liderującego Kolejorza będzie wynosiła sześć punktów. Na kolejną wpadkę drużyna Czesława Michniewicza nie może sobie pozwolić.

Lech z kolei jest w gazie, poza wyjazdową wpadką z Jagiellonią gra efektownie i skutecznie. Potwierdził to choćby ostatni występ przed przerwą na mecze reprezentacji, gdy piłkarze Macieja Skorży rozbili Śląsk 4:0. Jeszcze wyżej potrafili pokonać Wisłę Kraków (5:0). Na wyjeździe idzie im jednak gorzej niż u siebie, z czterech meczów wygrali dwa, a po jednym zremisowali i przegrali.

- Mamy bardzo dobrą ekipę. To Legii będzie ciężko coś zrobić. Grają u siebie, kibice ich poniosą, ale my w dobrej dyspozycji dnia nie powinniśmy mieć żadnych problemów, żeby wygrać to spotkanie. Przy Łazienkowskiej grałem dwa razy i dwa razy przegrałem 1:2. Do trzech razy sztuka. Mam nadzieję, że jest to ten sezon kiedy zdobędziemy Warszawę - podkreśla w rozmowie z oficjalną stroną internetową Lecha jeden z kluczowych zawodników tego sezonu (cztery gole i tyle samo asyst) 19-letni Jakub Kamiński.

ZOBACZ TEŻ:

Nie czas chorować
Ogromnym ciosem dla Wojskowych były wieści z Azerbejdżanu. Mahir Emreli, najlepszy strzelec (10 bramek) ekipy Michniewicza podczas zgrupowania reprezentacji miał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Ominął go mecz z Serbią, skończyło się jednak na strachu. Kolejne badanie dało wynik negatywny, podobnie jak test przeprowadzony po powrocie do Polski. 24-latek, który jest zaszczepiony i nie miał żadnych objawów choroby, w niedzielę będzie więc do dyspozycji trenera.

Wszystko wskazuje na to, że Michniewicz będzie musiał sobie radzić bez kontuzjowanych Artura Boruca, Joela Abu Hanny i Bartosza Kapustki, niepewny jest też występ Mattiasa Johanssona. W Lechu nowych kontuzji nie ma. Do formy wraca Micky van der Haart, lecz przy Łazienkowskiej raczej nie wystąpi. Pewne jest to, że nieobecny na meczu będzie... selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa. Portugalczyk po meczu z Albanią nie wrócił do Polski. Jak donosi Interia, w weekend będzie oglądał występy kadrowiczów na angielskich boiskach.
Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Trwa głosowanie...

Kto wygra mecz?

GDZIE OGLĄDAĆ MECZ LEGIA WARSZAWA - LECH POZNAŃ?
Spotkanie Legii z Lechem na stadionie przy ul. Łazienkowskiej 3 rozpocznie się o godz. 17.30 w niedzielę 17 października. Transmisję z meczu będzie można obejrzeć na antenach Canal+ Sport 3, Canal+ Premium, Canal+ 4K Ultra HD oraz TVP Sport.

ZOBACZ TEŻ:

PKO Ekstraklasa - 11. kolejka:
Sobota: Górnik Łęczna - Piast Gliwice (godz. 12.30, transmisja Canal+ Sport), Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Lechia Gdańsk (15., Canal+ Sport), Górnik Zabrze - Wisła Kraków (17.30, Canal+ Sport), Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa (20., Canal+ Sport);
Niedziela: Wisła Płock - Pogoń Szczecin (12.30, Canal+ Sport), Cracovia - Warta Poznań (15., Canal+ Sport), Legia Warszawa - Lech Poznań (17.30, Canal+ Sport 3, Canal+ Premium, Canal+ 4K Ultra HD, TVP Sport);
Poniedziałek: Stal Mielec - Zagłębie Lubin (18., Canal+ Sport), Jagiellonia Białystok - Radomiak Radom (20., Canal+ Sport).

Lukas Podolski w końcu trafił do Górnika Zabrze. Spełnił tym samym marzenie, o którym mówił od lat. 36-latek z miejsca stanie się największą gwiazdą Ekstraklasy. Mistrz świata i były zawodnik m.in. Bayernu Monachium, Arsenalu czy Interu to najbardziej utytułowany piłkarz w historii naszej ligi. W przeszłości polskim klubom czasem udawało się ściągać graczy z bogatą przeszłością, lecz często kończyło się na rozczarowaniach. Zobaczymy, jak będzie z "Poldim". Tymczasem przedstawiamy listę 11 największych zagranicznych nazwisk w historii Ekstraklasy!Uruchom i przeglądaj galerię klikając ikonę "NASTĘPNE >", strzałką w prawo na klawiaturze lub gestem na ekranie smartfonu

Największe gwiazdy w historii Ekstraklasy. Lukas Podolski do...

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Materiał oryginalny: Legia - Lech, czyli polski klasyk. Kolejorz ucieka w tabeli, Wojskowi nie mogą sobie pozwolić na kolejną stratę punktów - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie