Leją, ale z umiarem

del
Śmigus-dyngus na ulicach Przemyśla.
Śmigus-dyngus na ulicach Przemyśla. DARIUSZ DELMANOWICZ
Policja zapowiada karanie osób, które w śmigus-dyngus przesadzą z tradycją oblewania wodą. Na razie na Podkarpaciu nie doszło do żadnych incydentów.

W tym roku wielu amatorów "wodnej tradycji" zrezygnowało z jej kultywowania. A wszystko z powodu typowo jesiennej aury. Tylko gdzieniegdzie m.in. na ulicach Przemyśla można było zauważyć grupki dzieci i młodzieńców oblewających się nawzajem z butelek i wiader.

Na szczęście nie dokuczali przechodniom i kierowcom.

Policja zapowiedziała, że nie będzie żadnej pobłażliwości dla chuligańskich wybryków. Dorośli mogą trafić za nie do sądów 24-godzinnych, młodsi do sądów rodzinnych. Przesadzającym z tradycją grozi grzywna, a w przypadku większych strat nawet kar pozbawienia wolności.

W tradycji ludowej śmigus-dyngus oznacza dwa odrębne zwyczaje. Pierwszy to rozpowszechnione w całym kraju oblewanie wodą i drugi znany m.in. na Kaszubach polega na smaganiu dziewcząt po nogach jałowcowymi gałązkami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie