Lekarz niech jedzie, poseł nie musi [KOMENTARZ]

Stanisław Sowa
Można pracować dla idei i nie wyjeżdżać z kraju? Można.

Warto pracować dla idei, nie tylko myśleć o pieniądzach - pouczył lekarzy rezydentów marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski. I dodał, że jako marszałek zarabia mniej, niż zarabiałby jako ordynator szpitala. Bo polityk PiS, z zawodu chirurg, tyra w Senacie za 16 tys. zł miesięcznie.

Napomnienie marszałka jest ważne i aktualne. Nie tylko w odniesieniu do lekarzy. Mimo to uważam, że swoje moralne nauki marszałek powinien najpierw zaadresować do siebie i całej klasy politycznej, która lubi tracić kontakt z rzeczywistością. Jak Józefa Hrynkiewicz, posłanka PiS z Warszawy (mandat z Rzeszowa), która wykrzyknęła z trybuny sejmowej „Niech jadą”, gdy padł argument, że kiepsko wynagradzani rezydenci wyjadą za granicę.

W oświadczeniu majątkowym posłanki za 2016 r. wyczytałem, że jako profesor na uniwersytecie zarobiła 88 tys. zł. Zainkasowała też prawie 30 tys. diety parlamentarnej i prawie 90 tys. zł uposażenia poselskiego. Do tego 70 tys. zł emerytury i prawie 2 tys. zł za recenzję pracy doktorskiej. W sumie 280 tys. zł rocznie. I co, rezydenci? Można pracować dla idei i nie wyjeżdżać z kraju? Można.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie