Lekcje religii w szkołach są poza kontrolą

Andrzej Plęs
FOT. TADEUSZ POŹNIAK
Udostępnij:
Władze oświatowe nie mają wpływu na to kto, w jaki sposób i na jaki temat prowadzi katechezę.

- Jesteście szkołą z prowincji, która nie ma przyszłości - usłyszeli podczas rekolekcji w kościele pw. św. Krzyża w Dębicy uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego.

Na taką katechezę młodzież nie była przygotowana. Większość wpadła w osłupienie, niektórzy gotowi byli wyjść z kościoła.

Prowadzący rekolekcje ksiądz Stanisław Składzień z Mielca uświadomił setce uczniów, że ich szkoła jest do niczego, nie ma żadnych osiągnięć, żadnych olimpijczyków. Dorzucił jeszcze, że tych, którzy podczas nabożeństwa stoją przed budynkiem świątyni, Bóg nie wysłucha, ale ich zniszczy i zmiażdży.

- Żałuję, że nie wyszłam wtedy z kościoła, ale mnie po prostu zamurowało - mówi Ania. - Na religii po rekolekcjach nasz ksiądz tłumaczył, że słowa, jakie usłyszeliśmy od księdza Stanisława, mogły odwrócić nas od wiary.

Tym razem szkolny katecheta stanął w opozycji wobec prowadzącego rekolekcję duszpasterza. Wielu katechetom i katechetkom zdarza się jednak wygadywać różne rzeczy, ale władze oświatowe - urzędy gmin dla podstawówek i gimnazjów i starostwa powiatowe dla szkół ponadpodstawowych, nie mają żadnego wpływu na to, kto, w jaki sposób i na jaki temat będzie prowadził katechezę.

A przecież rzecz odbywa się w ramach obowiązku szkolnego. Nawet kuratoria oświaty nie mają wpływu na to, kto będzie w szkołach prowadził lekcje religii. Katechetów, tych świeckich i duchownych, desygnuje do szkół kuria metropolitalna, a faktycznie - miejscowy biskup. Decyduje o tym porozumienie między Episkopatem Polski a Ministerstwem Edukacji Narodowej z początku lat 90.

Dyrekcje szkół otrzymują tylko "do wiadomości", kogo będą zatrudniać jako nauczyciela religii w ich szkołach, co traktują z dużą dozą życzliwości, jako formę "konsultacji".

Podobnie teoretyczny wpływ dyrektorzy szkół mają na dydaktyczną i merytoryczną stronę szkolnej katechezy. Teoretycznie mogą wpaść na hospitację, ale w praktyce konsekwencji wyciągać nie mogą. O ile "cywilnych" nauczycieli kontrolują wizytatorzy z kuratorium oświaty, o tyle katechetami "opiekują się" wizytatorzy z kurii biskupiej: "Do wizytowania lekcji religii upoważnieni są odpowiednio wizytatorzy wyznaczeni przez biskupów diecezjalnych Kościoła Katolickiego, właściwe władze Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz władze zwierzchnie innych kościołów i związków wyznaniowych" - mówi rozporządzenie ministra EN z 1992 roku.

O kwalifikacjach pedagogicznych katechetów mówi ten sam zapis prawny. Przyjmuje się, że osoba duchowna ma takie kwalifikacje, skoro legitymuje się ukończeniem wyższego seminarium duchownego. Absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego też może mieć kwalifikacje do pracy w szkole, skoro ukończył wyższą uczelnie. Jakie kwalifikacje pedagogiczne mają siostry zakonne? O tym decyduje tylko kuria biskupia.

Beata Streb, wizytator Podkarpackiego Kuratorium Oświaty:
- Nadzór merytoryczny nad zajęciami z katechezy szkolnej sprawują wizytatorzy wyznaczeni przez kurię biskupią, natomiast jeśli chodzi o relacje nauczyciel - uczeń, wówczas sugestie dotyczące nieprawidłowości ma obowiązek przyjąć i rozpatrzyć dyrektor szkoły. Dotyczy to również katechetów, dla których dyrektor jest pracodawcą. Jeśli nie zareaguje, skargi można zgłosić do kuratorium. O ile wiem, to do naszego kuratorium nie dotarła żadna skarga na zachowanie katechetów szkolnych.

Mówta, co chceta

"Cywilny" nauczyciel podlega rygorom programu nauczania, sztuce pedagogiki i dydaktyki i nie ma szans trafić do placówki oświatowej bez odpowiedniego przygotowania i wykształcenia. Rygory te nie dotyczą katechetów, którzy powinni, ale nie muszą legitymować się wykształceniem pedagogicznym. Podobnie zakres wiedzy, podawanej uczniom na lekcjach katechezy, nie musi być spójny z programami nauczania i wychowawczymi szkół.

Powinien być, ale praktyka niekiedy rażąco odbiega od założeń. Jak w przypadku jednego z rzeszowskich gimnazjów, w którym uczniowie klasy pierwszej dowiedzieli się na lekcji od siostry zakonnej, że kto uprawia wschodnie sztuki walki, "ćwiczy jakieś karate", jest blisko szatana, bo wszystkie te wschodnie filozofie i ćwiczenia to brama do piekła. Wierzącym młodocianym karatekom i dżudokom pozostało albo zrezygnować z pasji i z czystym sumieniem dwa razy w tygodniu pojawiać się na szkolnej lekcji religii, albo ćwiczyć dalej, hodować w sobie obłudę i z diabłem za kołnierzem uczestniczyć w szkolnej katechezie. Dyrekcja szkoły nie dowiedziała się nawet, że katechetka zakonna wprowadziła do szkoły własną teologię. Dylematy religijne uczniowie rozwiązywali z rodzicami.

Do legendy przeszły dyskusje, jakie - także w podkarpackich szkołach - przetoczyły się nad fenomenem Harry'ego Pottera. Na lekcjach religii ulubieniec małolatów stał się dzieckiem szatana.

- Siostra zaczęła nam opowiadać o jakimś okultyzmie i że to droga do piekła, a kto pójdzie na film o Potterze, będzie miał grzech i będzie musiał się spowiadać - opowiada Krzyś z czwartej klasy podstawówki. Zapytamy o to, co to jest okultyzm, wyznał, iż nie ma pojęcia i coś im siostra na religii mówiła, ale nic z tego niż zrozumieli. - Mieliśmy iść z całą klasą i panią na Pottera do Heliosa, podobno inne klasy też. Nawet zaczęliśmy zbierać pieniądze na bilety. A potem dyrektor zarządził, że na taki film to jego szkoła nie pójdzie.

Róbta, co chceta

Antybohaterem szkolnej katechezy raz do roku staje się też Jurek Owsiak i jego Świąteczna Orkiestra. W Birczy młody ksiądz podczas niedzielnej mszy świętej oświadczył młodym ludziom, że z imprezy Owsiaka finansowany jest satanizm, alkoholizm i taplanie się w błocie podczas festiwalu Woodstock. W tym samym czasie grono wolontariuszy Orkiestry zbierało na ulicach Birczy datki na chore dzieci.
Jak niezależne są władze duchowne w doborze kadr katechetycznych pokazują głośne sprawy o charakterze obyczajowym. Kiedy prokuratury krośnieńska i jasielska zebrały obszerny materiał dowodowy na temat pedofilskich zachowań ks. Michała M., proboszcza z Tylawy, kuria nie reagowała.

Ks. prałat Jan Szczupak, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie:
- Księża katecheci legitymują się studiami magisterskimi po wyższych seminariach duchownych, więc mają przygotowanie pedagogiczne. Natomiast siostry katechetki i katecheci świeccy kończą studia, na ogół na KUL-u. Oczywiście, od cech osobowościowych zależą ich predyspozycje do pracy szkole. Jeśli postawa któregokolwiek budzi zastrzeżenia, wówczas dyrektorzy szkół mogą je do nas zgłaszać i bywało, że wspólnie rozwiązywaliśmy problemy. Ostatnio nie zdarzyło się, by dyrektorzy zgłaszali jakieś zastrzeżenia.

Dyrekcja szkoły i samorządowe władze oświatowe były bezsilne. Ks. Michał przestał uczyć dopiero decyzją prokuratury.

Władze kościelne długo nie chciały również odwołać ks. Stanisława, proboszcza parafii w Hłudnie i katechetę miejscowej szkoły. Z jego to powodu trzynastoletni Bartek miał popełnić samobójstwo, bo nie wytrzymał oskarżeń księdza o kradzież 400 zł. I tu również dyrekcja szkoły była bezsilna, choć sprawa była w prokuraturze, nadzór pedagogiczny kuratorium wszczął postępowanie wyjaśniające, a uczniowie zdobyli się na odwagę, by głośno mówić o tym, że ksiądz przekraczał granice intymności i stosował "środki przymusu bezpośredniego".

Relegację ks. Stanisława ze szkoły i z parafii wymusili na kurii biskupiej dopiero sami parafianie.

Podkarpacie - bastion wiary

Komisja ds. Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski zaczyna dostrzegać zagrożenie. Nie na Podkarpaciu, w Małopolsce i na Śląsku, gdzie na szkolna katechezę uczęszcza niemal komplet uczniów. Dramatycznie zaczyna być na Dolnym Śląsku, tu lekcje religii bojkotuje około połowa braci szkolnej podstawówek, gimnazjów i szkół średnich. W Łodzi na szkolnych katechezach pojawia się zaledwie 30 proc. młodzieży. Na Podkarpaciu tego problemu jeszcze nie ma. Co nie znaczy, że 100 procent uczniów z satysfakcją chłonie wiedzę podczas szkolnej katechezy.

- Esemesujemy, gramy w okręty, odrabiamy prace domowe, a w ogóle to jest nudno, paplania siostry nikt nie słucha - przyznaje Justyna z rzeszowskiego ogólniaka. - Ale nikt nie chce sobie zapaskudzić świadectwa, więc prawie wszyscy na religię chodzą.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 61

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lora

W ogóle nie powinno być religii w szkole, jeżeli już, to NAUKA O RELIGIACH, a nie jakieś brednie starych pedofili albo dzieciobójczyni :/

b
byly konserwator lacznosci
W dniu 30.06.2013 o 14:58, Gość napisał:

CICHO SIEDZIEĆ KOMUNISTYCZNE PACHOŁKI ZNPOWCY. DAĆ WAM WOLNA RĘKE TO NAUCZYLIBYSCIE DZIECI PEDALSTWA, KURESTWA I TEGO, ŻE POLACY MORDOWALI ŻYDÓW.

A to mowisz o tych ksiedzach ktorzy byli wspolpracownikami SB za komuny ?

Wedlug statystyk 80% ksiezy a wiec 4-ch z posrod 5-ciu ksiezy bylo Stalymi pracownikami i informatorami SB. Niestety chcieli by to teraz ukryc ale prawda wychodzi na jaw na kazdym kroku. Na wet Rydzyk ma teraz luke w swoim zyciorysie choc wszyscy wiedza ze byl "na delegacji" ale czesc kartoteki za ten okres zaginela podczas przeksztalcen. Glupie baby za wsi wierza w to co im podaje radyjo. Defraudacja przez ksiezy pieniedzy koscielnych i naduzywanie wladzy w kazdej parafi i kurii. Pedalstwo i pedofilstwo w co drugiej plebani w Polsce, a zoofilstwo a wiec wspolzycie ze zwierzetami nie naleza do rzadkosci wsrod ksiezy.

Wychodzi to wszystko teraz do wierzchu bo nie ma kto kryc wystepkow tych zboczencow jak czynilo to SB w zamian za wspolprace i donosicielstwo tajemnicy spowiedzi.

Nie pomoze ani Swiety Boze bo parasol ochronny SB nie istnieje.

Pracowalem w Milicji Obywatelskiej przez 28 lat ale jako cywilny techniczny pracownik lacznosci urzadzen telefonicznych. Teraz juz sie nie boje tego napisac i mowic to co widzialem gdy ksieza przychodzili na spotkania z oficerami SB w celach skladania zeznan i powiadamian i co slyszalem na laczach podczas konserwacji i naprawy tych urzadzen. Nie ma juz tych ktorzy by mnie mogli za to rozliczac.

G
Gość

CICHO SIEDZIEĆ KOMUNISTYCZNE PACHOŁKI ZNPOWCY. DAĆ WAM WOLNA RĘKE TO NAUCZYLIBYSCIE DZIECI PEDALSTWA, KURESTWA I TEGO, ŻE POLACY MORDOWALI ŻYDÓW.

n
nauczycielka
W dniu 27.06.2013 o 22:52, Tomasz napisał:

No jeszcze czego... Państwo kontroluje wszystko, jeszcze chciałoby kontrolować naukę religii? Totalitaryzm się marzy? Czy żyjemy w za mało zniewolonym świecie? Kościół jeszcze jest jednym z niewielu oaz wolności i ręce precz od Niego.

Wlasnie ze Panstwo poprzez swoich przedstwicieli powinno byc zobowiazane do kontroli nauki religi. ksiadz jest TAKIM SAMYM PRACOWNIKIEM W SZKOLE jak nauczyciel.

Czy nauczyciel podlega kontroli z Kuratorium podleglemu KEN ?

Ksiadz w SZKOLE jest TYLKO nauczycielem.

T
Tomasz

No jeszcze czego... Państwo kontroluje wszystko, jeszcze chciałoby kontrolować naukę religii? Totalitaryzm się marzy? Czy żyjemy w za mało zniewolonym świecie? Kościół jeszcze jest jednym z niewielu oaz wolności i ręce precz od Niego.

O
ORION
W dniu 31.05.2009 o 20:29, puma napisał:

Nie walczcie z Bogiem, bo jeszcze przyjdą ciężkie czasy i wtedy będzie "jak trwoga to do Boga". A Bóg, czy wtedy przyzna się do tych co Go opluwają?Znam kompetentnych katechetów (wszyscy po studiach magisterskich), dzięki nim dzieci choć trochę są lepsze w tym zwariowanym świecie. Być może dzięki katechezie wielu ludzi nie popełni w życiu jakiegoś głupstwa bo przypomni sobie o sumieniu!!!


Kościół jest ŚWIĘTY,bo JEGO ZAŁOŻYCIEL jest ŚWIĘTY. Kościół jest GRZESZNY,bo JEGO członkowie są GRZESZNI. Tak było i tak będzie.Kościół jest SKARBNICĄ PRZESZŁOŚCI,PIASTUNKĄ TERAŻNIEJSZOŚCI I DROGOWSKAZEM PRZYSZŁOŚCI. Proszę spokojnie powyższe słowa rozważyć.
p
puma
Nie walczcie z Bogiem, bo jeszcze przyjdą ciężkie czasy i wtedy będzie "jak trwoga to do Boga". A Bóg, czy wtedy przyzna się do tych co Go opluwają?
Znam kompetentnych katechetów (wszyscy po studiach magisterskich), dzięki nim dzieci choć trochę są lepsze w tym zwariowanym świecie. Być może dzięki katechezie wielu ludzi nie popełni w życiu jakiegoś głupstwa bo przypomni sobie o sumieniu!!!
F
FRAM
WłAŚCIWIE SPRAWA JEST JASNA. ODGRZEWA SIĘ KOTLET . SPALONY Z M-CA MARCA BY TEMAT KOŚCIOŁ I MOŻLIWOŚC BEZKARNEGO OPLUWANIA RELIGII KATOLICKIEJ I KOŚCOŁA NAWET NA PODKARPACIU NIE SCHODZIŁ ZE SZPALT GAZET CZY Z INTERNETU. I JAK SIĘ NIE MA O CZYM PISAĆ , BO ŻYCIE NA PODKARPACIU JEST TAKIE ZWYCZAJNE TO WTEDY "HUZIA NA KOŚCIÓŁ", NA ZNÓW SIĘ GO CHOĆ TROCHĘ OPLUJE , OŚMIESZY , OSKARŻY , OBRAZI I MOŻE OSŁABI . NO TO WIO- PISZMY ŻE KOŚCIÓŁ TAKI BE , TAKI ZACOFANY , TAKI CIMNOGRÓD , A MY WOLNI , NOWOCZEŚNI , POSTĘPOWI. PO CO NAM RLIGIA , BÓG KIEDY JESTEŚMY TACY MŁODZI , ZDROWI , PO CO....NO COŻ MOŻNA I TAK , A JA PYTAM , SKORO JUŻ RELIGIA WRÓCIŁA DO SZKÓŁ , PYTAM , CO TAKIEGO ZŁEGO UCZY WASZYCH DZIECI , NIECH CHOĆ JEDEN TAK KRYTYCZNY I NIEZADOWOLONY NAPISZE CZY DZIECKO USŁYSZAŁO CHOĆ JEDEN RAZ : KRADNIJ , ZABIJAJ , NIE SZANUJ RODZICÓW , NIE KOCHAJ BLIŻNIEGO ITD. PROSZĘ NIECH CHOĆ JEDEN KRYTYK DA CHOĆBY JEDEN TAKI PRZYKŁAD TO ZMIENIĘ ZDANIE. NO CÓŻ DRODZY RODZICE PAMIĘTAJCIE ŻE KIEDYŚ KIEDY BĘDZIECI STARZY - ŻYCZĘ BYŚCIE PÓŹNEJ STAROŚCI DOCZEKALI I DOSTANIECIE JAKĄKOLWIEK POMOC OD DZIECI , CHOĆBY PRZYSŁOWIOWĄ ŁYŻKĘ WODY , TO BYĆ MOŻE BĘDZIE TO DROBNA ZASŁUGA WŁAŚNIE TEJ RELIGII KTÓRĄ TERAZ TAK BEZMYŚNLNIE OPLUWACIE I UWAŻANIE ZA ZŁO ORAZ INDOKTRYNACJĘ. A ŻE DROBNE , NIEISTOTNE ZACIĘCIA I BŁĘDY BĘDĄ , PYTAM A GDZIE ICH NIE MA , PRZECIEŻ KOŚCÓŁ JEST RÓWNIEŻ INSTYTUCJĄ ZIEMSKĄ , DZIAŁA POPRZEZ GRZESZNYCH I WSRÓD GRZESZNYCH LUDZI. NO CÓŻ , KOŚCIÓŁ BYŁ JEST I BĘDZIE ZNIENAWIDZONY , BO JEGO ZAŁOŻYCIEL POWIEDZIAŁ MNIE PRZEŚLDOWALI I WAS PRZEŚLADOWAĆ BĘDĄ , I TO SIĘ SPRAWDZA W CAŁEJ 2000 LETNIEJ HISTORII KOŚCOŁA. a TAK NA MARGINESIE - RELIGIA W SZKOŁACH NIE JEST OBOWIĄZKOWA.
r
rzesz
Tak... Świat stworzył się sam z siebie i tak sobie istnieje - tak mogą myśleć tylko naiwni. Nie chcę nikogo obrażać. Ale tacy ludzie jak Jan Paweł II, czy Albert Einstein i wielu wielu wybitnych mózgów myślało inaczej - oni byli do końca swojego życia przekonani, że to Bóg stworzył świat. Wystarczy tylko wpisać w Google te nazwiska i dowiesz się, prawdy. Nie rozumiem, komu może przeszkadzać nauka o miłości, poszanowaniu i godności dla drugiego człowieka. A przecież na religii tylko tego księża, katecheci uczą ... przecież chodziłem na religię i wiem, czy się to komu podoba czy też nie! Serdecznie pozdrawiam wierzących i nie wierzących... też.
PS. Homo Sapiens pojawił się gdzie? - Ano na ziemiach dzisiejszego Izraela ok.10 000 lat temu... Biblia, opisuje stworzenie pierwszego człowieka w przybliżeniu ok. 7000 lat temu...
w
wazniak
W dniu 29.03.2009 o 03:49, wiinit napisał:

Nie nalezy mylic religii z zasadami moralnymi, czy tez przekladac ten aspekt na temat kodeksu drogowego czy innych zagadnien z dziedziny prawa, co jest absurdalne. Zgadzam sie prawo sluzy utrzymaniu porzadku i ladu w spoleczesntwie czerpiac swoje normy i podstawy z uniwersalnuch zasad moralnych( 'nie zabijaj' , 'nie kradnij' - jedne z 10-ciu przykazan), ale to nie religia wyznacza droge postepowania lecz normy moralne. Jesli dojdzie do tego, iz to wlasnie religia jest zrodlem prawa to co z ludzmi, ktorzy podazaja droga norm moralnych lecz nie akceptuja dogmatow wiary tj. 'dzien swiety swiecic' ? W islamie religia kieruje pewnymi aspektami prawa, zwlaszcza cywilnego, przy tym ograniczajac wachlarz posuniec i dyskrimnujac kobiety. Polska w pewnym sensie jest podobna do radykalizmu panstwa Pakistan, gdzie szkoly koraniczne wodza prym . Tylko, ze u nas role indoktrynatorow wywieraja ksieza. Religia powinna byc kultywowana poza murami placowkami szkolnictwa, a uczestnictwo mogloby odbywac sie poza zajeciami szkolnymi. W dodatku lekcje religii sa platne - ksieza dostaja wynagrodzenie(jak inni nauczyciele), a na dochod pokrywaja wszyscy podatnicy. Dlaczego nie zrzekna sie swych wynagrodzen na rzecz np dzieci ktorych jedyna nadzieja na normalne zycie jest kosztowna rehabilitacja. Jesli tak naprawde chca uczyc niech robia to za darmo. I tutaj pojawia sie problem ich bytu. Z czego mieli by sie utrzymac? Nastepna kontrowersja jest kwestia pogrzebow, slubow chrzcin i innych wydarzen, za ktore wyznawcy placa. Mozna przeciez byc dobrym czlowiekiem nie podozajacym ideoologia katolicyzmu, badz tez innej dowolnej religii. Podejrzewam, iz dla niektorych osob wychowanych w wierze katolickiej i zaufaniem do ksiezy, moje wypowiedzi moga wydawac sie wrecz bluzniercze. Nie mam intencji orazania uczuc osob, ktorym wiara jest wyznaczniekiem zycia. Mam jednak nadzieje, iz moje przemyslenia wplyna na jednostki i porusza do wlasnych refleksji.Dziekuje poprzedniczce za konfrontacje.



zgadzam sie w 100%
pieknie pan to powiedzial
w
wazniak
W dniu 28.03.2009 o 16:43, mirelka napisał:

No właśnie. Gwałcić,zabijać,okradać/wiek nieważny/,robić co się chce-to jest dzisiaj aktualne. Przecież telewizornia polskojęzyczna...



No wlasnie oprocz tego zabijania to reszte mozna tym spaslakom w sukienkach przypisac
996
PRZYPOMINAM!!! ŻYJEMY W POLSCE/przynajmniej na razie nazwa kraju pozostała jak dawniej /. Pomiędzy tym co"powinno być" a "tym co jest" jest WIELKA ROZBIEŻNOŚĆ.

To, ze zyjemy w Polsce nie musi oznaczac wyzysku narodu przez Kosciol i korzystania z publicznych pieniedzy.
Niech zaczna pracowac na siebie jak reszta spoleczenstwa!
b
ba pa
Brawo,że ktoś wreszcie opowiada na temat zakazany:RELIGIA i KATECHETKI.Uczę w szkole jako nauczyciel i z podziwem patrzę na butę i arogancję katechetki.Dzieci trzęsą się ze strachu przed lekcją religii.Dyrektor szkoły stoi na baczność,żeby nie urazić katechetki.Szkoda tylko tych małych dzieci.Ale wszyscy uczący katechezy poprzednio byli normalni,i zakonnice i księża,a obecnie ucząca katechetka to zaprzeczenie tego czego uczy dzieci.
K
KOREKTORKA
W dniu 29.03.2009 o 03:49, wiinit napisał:

Nie nalezy mylic religii z zasadami moralnymi, czy tez przekladac ten aspekt na temat kodeksu drogowego czy innych zagadnien z dziedziny prawa, co jest absurdalne. Zgadzam sie prawo sluzy utrzymaniu porzadku i ladu w spoleczesntwie czerpiac swoje normy i podstawy z uniwersalnuch zasad moralnych( 'nie zabijaj' , 'nie kradnij' - jedne z 10-ciu przykazan), ale to nie religia wyznacza droge postepowania lecz normy moralne. Jesli dojdzie do tego, iz to wlasnie religia jest zrodlem prawa to co z ludzmi, ktorzy podazaja droga norm moralnych lecz nie akceptuja dogmatow wiary tj. 'dzien swiety swiecic' ? W islamie religia kieruje pewnymi aspektami prawa, zwlaszcza cywilnego, przy tym ograniczajac wachlarz posuniec i dyskrimnujac kobiety. Polska w pewnym sensie jest podobna do radykalizmu panstwa Pakistan, gdzie szkoly koraniczne wodza prym . Tylko, ze u nas role indoktrynatorow wywieraja ksieza. Religia powinna byc kultywowana poza murami placowkami szkolnictwa, a uczestnictwo mogloby odbywac sie poza zajeciami szkolnymi. W dodatku lekcje religii sa platne - ksieza dostaja wynagrodzenie(jak inni nauczyciele), a na dochod pokrywaja wszyscy podatnicy. Dlaczego nie zrzekna sie swych wynagrodzen na rzecz np dzieci ktorych jedyna nadzieja na normalne zycie jest kosztowna rehabilitacja. Jesli tak naprawde chca uczyc niech robia to za darmo. I tutaj pojawia sie problem ich bytu. Z czego mieli by sie utrzymac? Nastepna kontrowersja jest kwestia pogrzebow, slubow chrzcin i innych wydarzen, za ktore wyznawcy placa. Mozna przeciez byc dobrym czlowiekiem nie podozajacym ideoologia katolicyzmu, badz tez innej dowolnej religii. Podejrzewam, iz dla niektorych osob wychowanych w wierze katolickiej i zaufaniem do ksiezy, moje wypowiedzi moga wydawac sie wrecz bluzniercze. Nie mam intencji orazania uczuc osob, ktorym wiara jest wyznaczniekiem zycia. Mam jednak nadzieje, iz moje przemyslenia wplyna na jednostki i porusza do wlasnych refleksji.Dziekuje poprzedniczce za konfrontacje.


"Wiinit"!Troszkę mniej trunków:) i nie będzie tyle "mieszania" w twoim poście. PRZYPOMINAM!!! ŻYJEMY W POLSCE/przynajmniej na razie nazwa kraju pozostała jak dawniej /. Pomiędzy tym co"powinno być" a "tym co jest" jest WIELKA ROZBIEŻNOŚĆ.
S
SEB
Do obserwatora
to się wyprowadź z podkarpacia! Czysta hipokryzja
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie