Leśnicy na Podkarpaciu walczą z plagą chrabąszczy

Dariusz Delmanowicz
Chrabąszcze to plaga w lasach powiatu lubaczowskiego.
Chrabąszcze to plaga w lasach powiatu lubaczowskiego. Dariusz Delmanowicz
Z jedną z największych od lat inwazją chrabąszczy walczą leśnicy w gminach Narol i Horyniec Zdrój w powiecie lubaczowskim. Żarłoczne owady niszczą całe uprawy.

- Żerujące pod ziemią larwy uszkadzają korzenie drzew, a to doprowadza do ich obumierania - tłumaczy leśniczy Stanisław Burat z leśnictwa Polanka w Nadleśnictwie Lubaczów. - Natomiast dorosłe osobniki ogołacają korony drzewostanów z liści.

Problem z owadami dotyka głównie północno-wschodniej części Podkarpacia. Na dużych obszarach popegeerowskich nieużytków szkodniki mają idealne warunki. Po 4 latach bytowania w glebie wychodzą, pustoszą uprawy, odbywają loty godowe.

- Staramy się ograniczyć skutki masowej obecności owadów - dodaje Burat. - Zwalczamy je wszelkimi dopuszczalnymi metodami.

Jedną z broni wykorzystywanych do walki z plagą chrabąszczy są opryski z samolotów. Niestety, możliwość stosowania takich zabiegów jest ograniczona z uwagi na obostrzenia, np. konieczność zachowania wymaganej odległości od dróg publicznych, budynków mieszkalnych, rezerwatów, ujęć wody.

Znacznie częściej zabójczy dla owadów preparat rozpyla się z ciągników. Środek pod dużym ciśnieniem trafią aż po czubki drzew. Nie stanowi zagrożenia dla ludzi bądź zwierząt. Od momentu jego zastosowania obowiązuje jedynie 14-dniowy zakaz zbierania płodów runa leśnego.

W miejscach, gdzie nie można dojechać leśnicy wspomagani przez pracowników tzw. zakładów usług leśnych ręczenie zbierają szkodniki.

Od świtu do wczesnych godzinach porannych, kiedy jest jeszcze chłodno, a "przeciwnik" uśpiony, przeczesują leśne ostępy. Wyposażeni w długie kije otrząsają gałęzie strącając chrabąszcze na rozłożone poniżej płachty.

Później zgarniają je do wiader i przenoszą do plastikowych beczek.

W ten sposób podczas poprzedniej, pamiętnej rójki tych owadów w 2007 roku na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie zebrano ich ponad 10 ton.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

dalej dalej sadzić w rządki jeden gatunek całymi hektarami a będzie więcej takich problemów w tym czymś co lasem jest tylko z nazwy. Rozumię że opryski a co z tym idzie wytrucie innych owadów a więc pożywienia dla ptaków a docelowo i ich brak zmniejszy liczbę "szkodników".
Nie ma czegoś takiego jak szkodniki jest tylko zachwiana równowaga.

G
Gość

dalej dalej sadzić w rządki jeden gatunek całymi hektarami a będzie więcej takich problemów w tym czymś co lasem jest tylko z nazwy. Rozumię że opryski a co z tym idzie wytrucie innych owadów a więc pożywienia dla ptaków a docelowo i ich brak zmniejszy liczbę "szkodników".
Nie ma czegoś takiego jak szkodniki jest tylko zachwiana równowaga.

Dodaj ogłoszenie