Liczba ludności w Rzeszowie zmalała? Na to wskazują najnowsze statystyki. Dlaczego w mieście ubyło blisko 2 tysiące zameldowanych?

Marcin Piecyk
Marcin Piecyk
Dlaczego liczba ludności Rzeszowa spadła, pomimo, że miało być odwrotnie? Rozwiązanie wcale nie jest tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać.
Dlaczego liczba ludności Rzeszowa spadła, pomimo, że miało być odwrotnie? Rozwiązanie wcale nie jest tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. Krzysztof Kapica
Po przyłączeniu do Rzeszowa Pogwizdowa Nowego, miasto miało się zbliżyć liczbą ludności do 200 tysięcy. Jednak według najnowszych danych opublikowanych przez Urząd Miasta Rzeszowa, mieszkańców jest mniej niż na początku stycznia. Okazuje się, że sporą rolę odegrała w tym pandemia koronawirusa oraz... deklaracje śmieciowe.

W styczniu do Rzeszowa przyłączony został Pogwizdów Nowy. To miało sprawić, że w stolicy Podkarpacia przybędzie ok. 1,2 tys. mieszkańców. Również na stronie Internetowej Urzędu Miasta Rzeszowa widniały dane, że populacja miasta liczy ok. 198 tys. mieszkańców.

Jednak 8 lutego statystyka się zmieniła: najświeższe informacje wskazują, że w Rzeszowie mieszkają 196 163 osoby. Jak zauważyli użytkownicy Forum Rzeszowskich Inwestycji, to mniej niż wskazywały dane nawet za koniec 2019 roku.

- Czyli tak realnie Rzeszów stracił w pół roku (od 30.06.2020 r. - 196 821) ok. 1,7 tys. mieszkańców, bo spadek w statystykach tylko o 658 osób jest przykryty połknięciem Pogwizdowa (ludność ok 1050-1100 osób)

- napisał na forum jeden z Internautów.

Rzeszów traci mieszkańców?

Pojawiły się głosy, że być może do zmniejszonej liczby zameldowanych przyczyniła się pandemia koronawirusa, a co za tym idzie praca zdalna czy w ogóle jej utrata. Ratusz potwierdza, że miało to pewien wpływ na populację Rzeszowa.

- Zameldowanych zaczęło ubywać w trakcie pandemii. To m. in. studenci, którzy byli tutaj zameldowani na czas określony. Po prostu nie mieszkają w Rzeszowie, bo są z innych miast. Wracali do siebie do domu, zwalniali stancje, więc meldunek nie był tutaj niestety potrzebny. Taka tendencja była chyba w całej Polsce

- wyjaśnia Artur Gernand z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

- Druga przyczyna to praca zdalna. Jeżeli ktoś pracował w Rzeszowie, a był przykładowo mieszkańcem Krosna, Przemyśla, Lublina, czy innych miejscowości, w związku z obostrzeniami wprowadzonymi w wyniku pandemii, przeszedł na pracę na odległość. Taki pracownik mógł wrócić do domu, bo po prostu nie było już sensu wynajmować mieszkania - dodaje.

Wśród Internautów pojawiła się jeszcze jedna teoria. Końcem ubiegłego roku lokalne media obiegła informacja, że mieszkańcy Rzeszowa masowo wymeldowują się, by uniknąć podwyżek opłat za wywóz śmieci.

- Wynikało to trochę z niezrozumienia zasad odbioru odpadów. Koszt jest liczony nie od osób zameldowanych w gospodarstwie domowym, a od zamieszkujących. Tutaj zameldowanie nie ma nic do rzeczy. Wówczas ratusz apelował do ludzi, aby nie wymeldowywać się, bo koszty za wywóz odpadów nie są zależne od zameldowanych

- przypomina Artur Gernand.

Liczba mieszkańców Rzeszowa znów rośnie

Zapytany o to, ile osób mogło wtedy wymeldować się ze stolicy Podkarpacia odpowiada, że nie były prowadzone takie statystyki. Dodaje, że trudno powiedzieć również ilu mieszkańców wymeldowało się z powodu prowadzenia przez uczelnie zajęć zdalnych, czy wprowadzenie zdalnej pracy. Zapewnia jednak, że już teraz liczba zameldowanych znów rośnie.

- I nie chodzi tutaj o przyłączenie Pogwizdowa Nowego, tylko o akcję meldunkową. Już blisko 100 osób się zameldowało. Po tym spadku ubiegłorocznym, który wynikał z kilku czynników, liczba mieszkańców wzrasta - informuje Gernand.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stary

Studenci akademików. To proste. GUS zawsze wliczał ich do stałych mieszkańców (jako zameldowanych na dłużej niż 2 miesiące) mimo bajek opowiadanych (o potrzebie ich doliczania) przez urzędników, dziennikarzy i samego prezydenta.

Pisałem o tym już na wiosnę, gdy wybuchła pandemią.

G
Gość

Niech ratusz zagarnie jeszcze 3,4 wioski i dobije do wymarzonej liczy 200 000 i co dalej? Włodarze nie są wstanie zadbać o mieszkańców którzy mieszkają w Rzeszowie dotychczas nie mówiąc już o nowo przyłączonych miejscowościach.

-Komunikacja miejska pozostawia wiele do życzenia

-Basenu brak (3 pływalnie przeznaczone głównie dla młodzieży szkolej i jeden basen sezonowy to nie zaspokaja potrzeb mieszkańców)

-Lodowiska brak

-Tereny zielone oddawane pod inwestycje i budowy okej szkoda tylko że nie tworzy się nowych

-Inwestycje drogowe spóźnione o co najmniej kilka lat

-Grube tysiące wydane na nowoczesne przystanki autobusowe ogrzewane i klimatyzowane ( oczywiście jeśli nie jest za zimno lub za ciepło bo poniżej -15 przestają działać)

I to pompowane hasło Stolica Innowacji.

Dodaj ogłoszenie