Liga Mistrzów siatkarek. Developres Bella Dolina Rzeszów lepszy od Dresdner SC. Zdecydował tie-break

Karolina Głodowska
Rzeszowskie siatkarski rozpoczęły sezon w Lidze Mistrzów od zwycięstwa za dwa punkty.
Rzeszowskie siatkarski rozpoczęły sezon w Lidze Mistrzów od zwycięstwa za dwa punkty. fot. Krzysztof Kapica
Udostępnij:
Developres Bella Dolina Rzeszów wygrał premierowe spotkanie w Lidze Mistrzyń, pokonując 3:2 aktualne mistrzynie Niemiec z Dresdner SC. Pierwszego seta rzeszowianki zagrały kapitalnie - wygrały do 10(!), później jednak rozgorzała zacięta walka, która znalazła swój finał w tie-breaku. Najlepszą zawodniczką spotkania została rozgrywająca Developresu Katarzyna Wenerska.

Inauguracyjny set rzeszowianek w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń rozpoczął się dla nich wręcz doskonale. Rysice od początku dobrze radziły sobie w ataku, dobrą dyspozycję pokazały też w polu serwisowym. Gdy pewny atak wykonała ze środka Stencel, Developres Rzeszów prowadził 6:3, a trener przyjezdnych poprosił o pierwszy czas.

To jednak nic nie pomogło, gospodynie zaczynały grać jak w transie i pokazywały coraz szerszy wachlarz swoich umiejętności. W ataku świetnie radziła sobie Bajema, na środku wtórowała jej Stencel, a niemieckie zawodniczki nie potrafiły w żaden sposób odpowiedzieć, w dodatku popełniając proste błędy, takie jak na przykład dotknięcie siatki. Po kolejnym bloku rzeszowianki wygrywały 15:4 i wyglądało na to, że rywalizację w Lidze Mistrzyń rozpoczęły z wysokiego C.

ZDJĘCIA Z MECZU:

„Rysice” zwycięskie w pierwszym meczu Ligi Mistrzyń - Developres Rzeszów vs Dresdner SC 3:2.Developres Bella Dolina Rzeszów – Dresdner SC 3:2 ---> RELACJASety: 25:10, 19:25, 25:15, 22:25, 15:9.

„Rysice” zwycięskie w pierwszym meczu Ligi Mistrzyń - Develo...

Siatkarki Dresdner SC były na boisku niewidoczne, a miejscowe nakręcały się i grały swoje (21:4), nie pozwalając Niemkom na zdobycie choćby punktu i przełamanie się. Dopiero w końcówce przyjezdne zdobyły kilka punktów, ale trudno było mówić o jakiejkolwiek walce z tak dysponowaną ekipą Stephane’a Antigi.

Choć drugiego seta punktową zagrywką rozpoczęła Julia Bińczycka, Developresowi nie szło w nim już tak łatwo jak w pierwszym. Niemki zwarły szeregi i, poprawiając przyjęcie oraz zwiększając skuteczność w pierwszej akcji, zaczęły grać swoją siatkówkę.

Grę Dresdner SC ciągnęła Maja Storck i to między innymi dzięki jej atakom niemiecka ekipa prowadziła 10:7. W środkowej części partii goście utrzymywali trzypunktową przewagę, a Rysice próbowały ambitnie gonić wynik. Jednak po tym jak odrobiły jeden lub dwa punkty, rywalki znów odskakiwały (13:15, 14:19).

Seta starał się ratować trener Antiga, wprowadzając na boisko Rapacz, Wenerską i Kalandadze oraz biorąc czas, ale niestety nie przyniosło to wyczekiwanego skutku (15:22). Zespół Dresdner SC utrzymał zbudowaną przewagę i doprowadził do remisu w setach.

W trzeciej partii ekipy w końcu spotkały się na równym poziomie i zaczęły grać, ambitnie walcząc o każdy punkt (4:4, 10:10). Po wyrównanym początku rzeszowianki odskoczyły. Po tym, jak Bajema i Jurczyk postawiły blok, Blagojevic dołożyła punkty w ataku, a Niemki popełniły dwa proste błędy, Rysice przeważały 15:10.

Na środku dobrze reagowała Anna Stencel, utrudniając życie niemieckim siatkarkom (19:13), a na prawej flance świetnie spisywała się Kara Bajema. I to właśnie rzeszowska atakująca zamieniła w tym secie piłkę meczową na ostatni w secie punkt.

Podrażnione Niemki dobrze weszły w czwartą partię – gdy kolejnego asa posłała Maja Storck, drużyna Dresdner SC prowadziła 5:1. Zaraz jednak punkty serią zdobyły rzeszowianki i po przewadze Niemek nie było śladu (5:5). Wyrównana gra trwała przez całą środkową część seta, jednak to przyjezdne były to o jeden, to o dwa punkty lepsze od Developresu (19:17), a w końcówce partii odskoczyły na cztery „oczka”. (22:18). Niemki wypracowanej szansy nie zmarnowały i chwilę później doprowadziły do tie-breaka.

W decydującą o zwycięstwie partii Developres Bella Dolina Rzeszów nie wszedł najlepiej. Rzeszowianki miały problem ze skończeniem pierwszej akcji, do tego doszły błędy w asekuracji i niedokładność rozegrania (1:4). Sprawy w swoje ręce wzięła Jelena Blagojevic, kończąc ataki z lewej flanki. Z kolei Niemki zaczęły popełniać błędy i podczas zmiany stron to Rysice prowadziły 8:7.

Efektowny blok dołożyła Anna Stencel, przyjezdne natomiast uderzyły w aut i dotknęły siatki, co skutkowało wynikiem 11:7 dla ekipy z Podkarpacia. Zbudowanej przewagi rzeszowianki nie wypuściły już z rąk i po skutecznym bloku cieszyły się ze zwycięstwa z mistrzyniami Niemiec.

Developres Bella Dolina Rzeszów – Dresdner SC 3:2

Sety: 25:10, 19:25, 25:15, 22:25, 15:9.

Developres: Honorio 16, Jurczyk 5, Bajema 20, Blagojevic 10, Stencel 15, Bińczycka 2, Szczygłowska (libero) oraz Wenerska 1, Rapacz 2, Kalandadze.

Dresdner SC: Bock 14, Janiska 12, Strubbe 8, Storck 16, Gray 2, Gates 6, Dreblow (libero) oraz Stockmann 4, Van Bjskirk 2.

Sędziowali: Schimpl (Słowacja), Adler (Węgry).
MVP: Katarzyna Wenerska.

W drugim meczu tej grupy: Lokomotiw Kaliningrad - Prometej Dnipro Kamianskie 3:0 (25:21, 25:19, 25:23).

8 grudnia, w 2. kolejce, rzeszowianki zagrają na Ukrainie.


Rafał Jackiewicz: Teraz został mi już tylko cyrk...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ANIA
NA TURNIEJU W SZAMOTUŁACH BAGROWSKA SWIETNIA ZAGRYWAŁA I BRONIŁA I NIC NIE GRA. WCZORAJ JURCZYK GRAŁA SŁABO I AZ PROSIŁO SIE ABY WESZŁA WITOWSKA.... ANTIGA COS SIE GUBI
G
Gość
trenerzy obudzcie sie bo spicie na meczu.,,tak mocny skład a gra coraz gorsza
Dodaj ogłoszenie