Losy rzeszowskiego klubu muzycznego Life House są już przesądzone? Niekoniecznie!

Anna Janik
24.01.2018 rzeszow klub life house fot krzysztof kapica
24.01.2018 rzeszow klub life house fot krzysztof kapica K.Kapica
Udostępnij:
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Rzeszowa, radni zgodzili się wydzierżawić teren, na którym znajduje się klub Life House, prywatnej firmie. Ale klub twierdzi, że nie oznacza to końca jego działalności.

Nie pomogły apele sportowców, artystów i samych właścicieli klubu- głosami 13 radnych miejsce, gdzie do tej pory funkcjonował Life House wydzierżawi prywatna firma. Mieszczący się u zbiegu al. Rejtana i ul. Lwowskiej klub Life House był jednym z dwóch miejsc w Rzeszowie, mogącym pomieścić publiczność liczoną w setkach osób. Odbywały się tu największe koncerty w regionie.

Prezydent Rzeszowa już w ubiegłym roku mówił o tym, że sam budynek jest brzydki, przypomina stodołę i szpeci miasto. Nie było tajemnicą, że miasto nie zamierza przedłużać kończącej się w lutym 2018 r. umowy najmu, choć sami prowadzący to miejsce zdawali się początkowo nie wierzyć w te zapowiedzi. Kiedy przybrały one na sile przedstawili koncepcję modernizacji budynku. Wtedy do apeli o pozostawienie tego miejsca przy życiu włączyli się artyści przyjeżdżający tu na koncerty, w tym Michał Wiśniewski, Lady Pank, Nocny Kochanek i Poparzeni Kawą Trzy. Jak powtarzali w swoich filmikach muzycy, bez klubu nie będzie prawdziwych koncertów w całym regionie.

Co dokładnie powstanie zamiast klubu, urządzonego w poaustriackim magazynie? Jak mówią przedstawiciele urzędu miasta, dzierżawca, którym jest firma prowadząca po sąsiedzku hotel, zamierza budynek wyburzyć. Część terenu zajmowanego obecnie przez obiekt zostanie wykorzystana do budowy prawoskrętu, z którego skorzystają skręcający z al. Rejtana w ul. Lwowską, a na pozostałej części działki powstanie parking. Będą z niego korzystali goście hotelu. Co ciekawe, wbrew temu, co mówi miasto przedstawiciele klubu twierdzą, że nowy dzierżawca ma inne plany, a decyzja radnych nie oznacza końca ich działalności.

- Owszem jest nam przykro, że miasto nie zdecydowało się przedłużyć umowy najmu bezpośrednio z nami, dlatego rozmawiamy z firmą Greinplast, która być może pozwoli nam prowadzić naszą działalność przez kolejne dwa lata - mówi Dorian Pik, menedżer klubu. - Ten czas pozwoli nam na znalezienie dla Life House’u być może nowego miejsca w Rzeszowie - dodaje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janusz

Kto wreszcie jest dzierżawcą - komu wygasa umowa , takie zamieszanie chyba po to , żeby znowu coc pokombinować : prawoskręt - oby , ale przypomina mi się obietnica p.P - miał być raj komunikacyjny koło Galerii Rzeszów a jest ..... , w dodatku gdzie jest nasza odważna policja - przed 9-tą ochrona nie wpuszcza na parking a samochody tarasują drogę. Co do miejsca - faktycznie szpeci , a legendą raczej nie jest.

l
lll

Tylko, że dotychczasowy dzierżawca od miasta to ten sam co i przyszły, tylko pod inną nazwą. Po co tak robić ludziom wodę z mózgu?

R
ROMAN

zdawało się że robota będzie się robić -

koparki wjadą i rozwalą ten obiekt z czasów zaborów a tu ;

 nowy powiew

 - czyli co znowu jakieś układy i kumoterstwa 

co jest grane ?

 - za chwile zobaczymy kto pociąga za tasiemki i co się będzie dalej działo 

t
tomek

wydzierżawi prywatny inwestor czyli kolesie ferenca i radnych!!!! ( a może podkulski) je.... maf......

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie