reklama

LOTTO Ekstraklasa. Hit rozgrzał dopiero po przerwie. Legia pokonała Lechię! Kucharczyk bohaterem

Jacek Czaplewski
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 1:2 Fot. Karolina Misztal
LOTTO Ekstraklasa. Trzy gole w hicie 26. kolejki. Lechia Gdańsk przegrała z Legią Warszawa 1:2 (0:0). Pierwsza połowa była do zapomnienia, ale w drugiej działo się już naprawdę wiele. Mimo trzech dogodnych sytuacji, gospodarze nie wcisnęli decydującego gola. To goście tuż przed końcem zrobili co należało i wywieźli ważne punkty. Bohaterem zmiennik Michał Kucharczyk - autor obu zwycięskich bramek.

37 220 widzów przyszło na żywo obejrzeć mecz pretendenta do tytułu z jego obrońcą. To nowy rekord Lechii na bursztynowym stadionie (wcześniej 36 500 z Legią w 2015 roku i 34 444 z Cracovią na meczu otwarcia w 2011). Dotąd taką publikę przyciągnęły jedynie spotkania Euro 2012 i towarzyskie reprezentacji Polski. Było dziś zatem dla kogo grać i o co. W przypadku zwycięstwa Lechia mogła powrócić na fotel lidera. Legii wygrana pozwoliłaby zrównać się punktami z drugim Lechem.

Lechia zaczęła bez Flavio Paixao i Simeona Sławczewa. Na ławce pozostał też Gino van Kessel. Zamiast tej trójki szansę dostali Lukas Haraslin, który zaliczył asystę w Chorzowie, Marco Paixao, który zdobył tam bramkę oraz Joao Nunes. W składzie Legii zaskoczeń nie było. Znów wobec nieobecności kontuzjowanego Tomasa Necida na szpicy wystąpił Miroslav Radović. Ze skrzydeł wspierali go Kasper Hamalainen i Guilherme.

Legia od początku testowała układ nerwowy Lechii. To samo zrobił dwa tygodnie temu Lech Poznań i trafił – z boiska zostali Sławomir Peszko (dziś jako kibic) oraz Grzegorz Kuświk, którzy dali ponieść się emocjom. Dziś sędzia Daniel Stefański wprawdzie często sięgał po gwizdek, ale już nie po kartki. Przed przerwą wyciągnął tylko jedną – żółtą dla Grzegorza Wojtkowiaka.

W pierwszej połowie ani Lechia, ani Legia nie otworzyły się. Strzałów było niewiele. Ze strony gospodarzy zagrożenie stworzył tak naprawdę tylko Rafał Wolski, którego piłkę po uderzeniu z wolnego wypuścił przed siebie Arkadiusz Malarz (bez konsekwencji). Goście odpowiedzieli w 38 minucie; Radović zagrał między dwóch obrońców, a Guilherme kopnął w interweniującego Dusana Kuciaka.

Na gola przyszło zaczekać do 48 minuty. Strzeliła go Lechia... Adamem Hlouskiem. Po główce Mario Malocy Czech niefortunnie skierował piłkę do siatki. I choć szybko została ona wprowadzona do gry, to arbiter nie miał wątpliwości, że całym obwodem przekroczyła linię. Duży udział w akcji bramkowej prócz Malocy miał również Kuświk, który do końca naciskał na Hlouska.

Lechia krótko cieszyła się z prowadzenia. W 58 minucie wyrównał wprowadzony Michał Kucharczyk, któremu z lewej strony idealną piłkę dograł Guilherme. Maloca nie zdążył przerwać podania, ani zablokować strzału. To właśnie Chorwata lechiści powinni obwiniać za utratę bramki. W dziesięć minut przebył drogę z nieba do piekła...

Od tego momentu spotkanie się otworzyło. Najpierw atakowała Legia. Z łatwością w pole karne przemknął Vadis Odidja-Ofoe, ale jego koledzy źle nabiegli na piłkę. Potem działo się pod bramką Legii – za sprawą braci Paixao. Wprowadzony Flavio w przeciągu dwóch minut dwa razy mógł uszczęśliwić widownię – obie próby wybronił jednak Malarz (dobitka Marco okazała się niecelna). W 77 minucie z pomocą przyszedł mu już słupek, bo w niego po szarży kopnął Rafał Wolski.

Kiedy wydawało się, że wynik 1:1 utrzyma się do ostatniego gwizdka, wówczas znów błysnął Kucharczyk. Zmiennik kapitalnie wykorzystał prezent od Malocy - kopnął przy prawym słupku. Legia wygrywa i jest już tuż za liderującą Jagiellonią!

Piłkarz meczu: Michał Kucharczyk
Atrakcyjność meczu: 6/10

WIĘCEJ odcinków Pod Ostrzałem GOL24

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

Wideo

Materiał oryginalny: LOTTO Ekstraklasa. Hit rozgrzał dopiero po przerwie. Legia pokonała Lechię! Kucharczyk bohaterem - Gol24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
KibiC

Legia miała lepszych piłkarzy i zasłużenie wygrała, W Lechii już tradycyjnie zawiodła gra w obronie a para stoperów najbardziej. Lechia nie ma też strzelca z prawdziwego zdarzenia,Kuświk coraz słabszy, bracia Paixao grają bardziej dla siebie jak dla drużyny, trener Nowak chyba ma mały wpływ na niektórych piłkarzy co wróży jazdę Lechii w dół tabeli.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3